Źródło obrazu: Getty Images
Akcje FTSE przeżywają boom w 2025 r., a sztandarowy indeks Wielkiej Brytanii – FTSE 100 – od stycznia wzrósł o oszałamiające 22,4%. Ale w przypadku niektórych sprytnych selekcjonerów historia była jeszcze bardziej wyjątkowa:
Fresnillo – aż do 362%. Zasoby panafrykańskie: wzrost o 215%. Goodwin: wzrost o 144%. Rolls-Royce: do 88%. Grupa Bankowa Lloyds: do 74%.
Oczywiście wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują przyszłych zysków. A w 2026 r. firmy te mogą mieć trudności z utrzymaniem dynamiki. Jeśli więc te nie są już najlepsze, jakie są akcje?
To właśnie eksperci zalecają inwestorom kupowanie.
Najlepsza ławka w swojej klasie?
Oczekuje się, że na rok 2026 Bank Anglii będzie w dalszym ciągu systematycznie obniżał stopy procentowe, wywierając presję na marże zysku większości banków. Ale być może nie dla Grupy NatWest (LSE:NWG).
Bank umiejętnie pozycjonował się wykorzystując zabezpieczenia strukturalne. Są to złożone, ale inteligentne instrumenty finansowe, które zasadniczo chronią marże kredytowe przed obniżkami stóp procentowych przez banki centralne.
Korzystały z nich także inne banki. Wydaje się jednak, że NatWest ustanowił najlepszą pozycję zabezpieczającą, która obowiązuje do 2027 r., dzięki czemu może czerpać korzyści znacznie dłużej niż większość innych konkurentów. Dzięki temu już wkrótce może pochwalić się wiodącymi w branży marżami zysku przy dalszym przyspieszeniu zwrotu z kapitału rzeczowego.
Dlatego, jak na ironię, Barclays uznał swojego konkurenta za jedną z akcji spółek bankowych, które będą najchętniej kupowane w 2026 r. Jednak sukces nie jest gwarantowany. Bezrobocie w Wielkiej Brytanii stale rośnie, podczas gdy wzrost płac w wielu sektorach pozostaje nieuchwytny.
W związku z tym eksperci zwrócili uwagę na zagrożenie możliwym wzrostem utraty wartości kredytów, który mógłby zrównoważyć większy wzrost marży. A to tylko pogłębia utrzymujący się powolny popyt na kredyty hipoteczne. Innymi słowy, NatWest może przodować pod względem marży, ale rozczarowywać pod względem wolumenu.
Oprócz bankowości zespół analityków Citigroup uznał Glencore (LSE:GLEN) za najczęściej wybierane akcje w roku 2026.
Przyspieszenie innowacji technologicznych spowodowało wzrost inwestycji w budowę centrów danych, infrastruktury energetycznej, samochodów elektrycznych itp. Jednak często pomijanym kluczowym elementem tych technologii jest miedź. A przy obecnym tempie górnicy tacy jak Glencore nie są w stanie dotrzymać kroku. Do tego stopnia, że do 2035 r. Międzynarodowa Agencja Energetyczna przewidziała ogromny globalny niedobór dostaw wynoszący 30%.
Nie jest zatem zaskakujące, że zarząd Glencore ogłosił niedawno plany drastycznego zwiększenia swojej działalności w zakresie wydobycia miedzi. Celem jest zwiększenie rocznej produkcji z około 850 000 ton obecnie do miliona ton do 2028 r., co uczyni z niej największego producenta miedzi na świecie. Aby zachować ten tytuł, produkcja zostanie zwiększona do 1,6 miliona ton do 2035 roku.
Jednakże osiągnięcia Glencore w osiąganiu celów produkcyjnych są nieco nierówne. Jednocześnie w obliczu chęci zwiększenia wolumenów miedzi przez innych gigantów wydobywczych mogą nastąpić nowe odkrycia, które zmniejszą wielkość długoterminowego deficytu i ograniczą długoterminowy wzrost cen miedzi.
Ostateczny wynik
Ogólnie rzecz biorąc, zarówno NatWest, jak i Glencore mają przekonujące argumenty inwestycyjne. Jasne jest jednak, że istnieje poważne ryzyko, które należy dokładnie rozważyć. Biorąc jednak pod uwagę potencjał tej spółki do osiągnięcia lepszych wyników w 2026 r. i później, uważam, że akcje FTSE zasługują na bliższe spojrzenie ze strony inwestorów. I nie są to jedyne akcje, na które mam teraz oko.

