Na początku tego roku akcje Diageo (LSE:DGE) osiągnęły najniższy poziom od ponad dekady. Cena akcji spadała przez większą część ostatniego roku (i dłużej), co wiązało się z wieloma problemami, których firma próbowała się pozbyć. Jeśli jednak inwestor trzy miesiące temu wyczułby, że wartość akcji staje się niedowartościowana i kupiłby ją, jaki byłby teraz jego zysk?
Źródło obrazu: Getty Images
Nie doceniaj siebie
Trzy miesiące temu cena akcji spółki wynosiła 1706 pensów. Obecnie wynosi 1852p. Odzwierciedla to wzrost o 8,5% w tym okresie, co oznacza, że zainwestowane 5000 funtów będzie warte 5425 funtów. Oczywiście zysk ten nie zostanie zrealizowany i zostanie naliczony dopiero po sprzedaży akcji.
Pokazuje jednak, że najgorszy z wieloletnich spadków kursu akcji Diageo wreszcie dobiega końca. To niewiarygodne, że w ciągu ostatnich dwóch lat akcje spółki spadły o 37%, z czego 13% miało miejsce w zeszłym roku. Dla giganta z FTSE 100 to duża strata.
U podstaw problemu leży słabsza sytuacja finansowa, która podkreśla wolniejszy popyt na alkohol. Wynika to z kilku czynników, takich jak ograniczenie wydatków przez konsumentów ze względu na inflację i presja dotycząca kosztów utrzymania. Wskazuje to również na trendy zdrowotne i mniejsze spożycie alkoholu wśród młodszych osób.
Powody do optymizmu
Od zeszłego miesiąca Diageo ma nowego dyrektora generalnego, Dave’a Lewisa. Przedstawia się jako specjalista ds. napraw z dużym doświadczeniem w pomaganiu Tesco i jest nawet znany jako „Drastic Dave” ze względu na swoje wyczyny w zakresie cięcia kosztów. Choć niektórzy mogą uznać to za ekstremizm, reakcja giełdy pokazuje, że ogólne nastroje są pozytywne. Powinna przeprowadzić reformę kulturową i operacyjną, co moim zdaniem jest dobre dla Diageo.
Kolejnym czynnikiem jest wycena. Gwałtowny spadek w ostatnich latach przewyższył odpowiadający mu spadek zysku na akcję. Oznacza to, że spadła relacja ceny do zysku. Obecnie wynosi 14,62, czyli znacznie poniżej średniej FTSE 100 wynoszącej 18. Może to spowodować niedowartościowanie akcji. W kolejnych latach kurs akcji może odbić nawet przy niezmienionych zyskach, co umożliwiłoby powrót wskaźnika do średniej.
Wreszcie, wyniki głównych marek pozostają dobre. Mam tu na myśli takie firmy jak Guinness czy Johnnie Walker, gdzie Diageo udało się zwiększyć swoją atrakcyjność. Jeśli przychody tych marek będą nadal rosły, mogą zapewnić solidną podstawę do czasu, aż inne marki odzyskają siły.
Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że akcje te można obecnie uznać za akcje o dobrej wartości i inwestorzy powinni je wziąć pod uwagę.

