Źródło obrazu: Getty Images
Można by pomyśleć, że wraz z rosnącą populacją i poważnym niedoborem mieszkań akcje Taylor Wimpey (LSE:TW.) będą teraz rosły. Rzeczywistość dla budowniczego domu jest zupełnie odwrotna. W ciągu ostatnich 18 miesięcy cena akcji spadła o 40%. Wysoka jednocyfrowa dywidenda wydaje się nieistotna, gdy akcja o wartości 7500 funtów wzrosłaby w tym okresie do około 4478 funtów.
Czy w obecnym kryzysie jest jakaś szansa? Przecież budowniczowie domów nigdzie się nie wybierają. Można je nawet uznać za bezpieczniejsze rozwiązanie niż inne firmy zagrożone postępem w dziedzinie sztucznej inteligencji. Czy zatem zniżka 36% może wyglądać na świetną okazję, gdy rynek nieruchomości odwróci wszystko do góry nogami?
Brak zasięgu
Aby odpowiedzieć, czy jest to doskonała okazja do zakupu tanich akcji, należy najpierw przyjrzeć się przyczynom obecnej katastrofy.
5 marca Taylor Wimpey ogłosił wyniki za cały rok 2025. Przychody za ten rok wzrosły o 12%, co brzmi całkiem nieźle, dopóki nie widać, że zyski spadły w tym samym czasie.
Powód? Dużą rolę odegrała inflacja kosztów budowy domów (głównie materiałów). Nie pomógł także powolny wzrost cen domów i koszty okładzin przeciwpożarowych.
Kładzie to kres trendowi, który panował w budownictwie mieszkaniowym w ostatnich latach: wąskim marżom. Niezależnie od tego, czy chodzi o koszty związane z bocznicą, rosnące podatki od wynagrodzeń, czy rosnące ceny materiałów, budowa domów staje się coraz droższa. Jednocześnie kryzys kosztów życia w połączeniu z wyższymi stopami procentowymi oznacza, że również nie ma zbyt wiele miejsca na podnoszenie cen.
Czy mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni? W krótkim terminie trudno o optymizm. Konflikt w Iranie, jeśli będzie się utrzymywał, będzie nie tylko tragiczny, ale także spowoduje wzrost cen. Warto pomyśleć o inflacji w sektorze energetycznym, ale niszczycielski charakter wojny podnosi koszty ubezpieczeń i transportu oraz ma ogólny zły wpływ na łańcuch dostaw.
Wysoka wydajność
Jednym z jasnych punktów pośród zagłady i mroku jest dywidenda Taylora Wimpeya. Stopa dywidendy wynosi obecnie 8,95% i jest jedną z najwyższych na całej planecie. Ten rodzaj stałego przepływu środków pieniężnych działa jak swego rodzaju „dolny poziom” ceny akcji, a także stanowi dla inwestorów gotówkę w banku, o ile można ją nadal spłacać.
Wydajność nie jest bezpośrednio zagrożona. Dywidendę pokrywają zyski, a Taylor Wimpey ma silną bazę aktywów i niskie zadłużenie. Wyjątkową cechą wśród producentów domów jest to, że dywidenda jest powiązana z wielkością aktywów, co jest jednym z powodów tak wysokiej stopy zwrotu. Chociaż ostatnio nastąpiła zmiana w kierunku wykorzystania części tej gotówki na odkup akcji.
Zazwyczaj? Firmy budujące domy przeżywają ostatnio trudne chwile, ale trudno nie zauważyć wcześniej czy później zmian. Myślę, że Taylor Wimpey ze względu na doskonałą dywidendę może być interesującą spółką, którą warto rozważyć, jeśli tak się stanie.

