Źródło obrazu: Getty Images
Na indeksie FTSE 100 znajdują się obecnie spółki z zaskakująco hojnymi dywidendami. Obecnie trzy dają stopę zwrotu przekraczającą 8%, a jedna jest nieco niższa niż 9%. Niektórzy więcej płacą więcej niż 7%, podczas gdy inni zarabiają więcej niż 6% rocznie. Do tego doda się każdy wzrost ceny akcji, jaki uzyskają inwestorzy.
Aha, powiedzą sceptycy, ale niebotyczna wydajność często oznacza kłopoty. To prawda. Klasyczny przykład z Vodafone. Momentami gigant telekomunikacyjny oddawał więcej niż 10 proc., ale nie trwało to długo. W 2019 r. płatności zmniejszono o 40%, a w tym roku ponownie o połowę. Dziś rentowność jest skromniejsza i wynosi 4,3%, choć przynajmniej akcje wreszcie rosną.
Jednak wysokie zyski mogą być również prawdziwymi możliwościami. Jak zawsze wszystko zależy od danego działania.
Ciężką pracę wykonują finanse
W ramach mojej samoinwestowanej emerytury osobistej (SIPP) mam trzech z czterech podmiotów osiągających najlepsze wyniki na liście FTSE 100: Legal & General Group, Phoenix Group Holdings i M&G (LSE: MNG). Wszystkie mają rentowność ponad 7,7%, a Legal & General aż 8,8%.
Jestem także właścicielem firmy budowlanej Taylor Wimpey, która do niedawna przynosiła stopę zwrotu na poziomie 8,6% i do niedawna była notowana na giełdzie FTSE 100. Dziś jest notowana na giełdzie FTSE 250. Są to niesamowite stopy zysków, znacznie powyżej obecnej średniej stopy zwrotu FTSE 100 wynoszącej 3,15%.
Są zbyt skupieni na usługach finansowych, ale uwielbiam, gdy te duże dywidendy wpływają do mojego SIPP. Przestudiowałem sprawozdania finansowe firmy i wydaje się, że zarządy są zdeterminowane, aby utrzymać płatności. Nie ma żadnych gwarancji. Taylor Wimpey obniżyła dywidendę o 1,25% w 2024 r., podczas gdy reszta spółek planuje w przyszłości skromne podwyżki o około 2%.
Nie wszyscy super producenci kuszą. WPP ma ogólny zwrot na poziomie 10,8%, ale nie dajcie się zwieść. Akcje giganta medialnego i reklamowego FTSE 100 spadają i w listopadzie dywidenda zostanie obniżona o 50%.
M&G jest moim ulubionym
Z tej grupy mój wybór to M&G. Dało mi to wzrost cen akcji i dochodów. Akcje spółki wzrosły o 27% w ciągu ostatniego roku i 50% w ciągu pięciu lat. W przypadku reinwestycji dywidend inwestorzy zwiększyliby swoje środki ponad dwukrotnie.
W ciągu ostatnich pięciu lat wzrost dywidendy wyniósł średnio skromne 2,4% rocznie, ale rekompensuje to wysoka stopa zwrotu. Wskaźnik pokrycia grupy Solvency II w pierwszej połowie 2025 roku wyniósł 230%, nawet po sfinansowaniu majowej wypłaty. Choć generowanie kapitału operacyjnego spadło do 408 mln funtów z 486 mln funtów rok do roku, zasadniczo wzrosło. Dywidenda wygląda na solidną, ale nie ma żadnych gwarancji.
Terminowy wskaźnik ceny do zysku M&G wynoszący 10,5 sugeruje, że jest to uczciwa wycena, a analitycy spodziewają się, że w 2026 r. rentowność utrzyma się na poziomie powyżej 8%. Istnieje ryzyko. Krach na giełdzie może mieć wpływ na zarządzane aktywa i napływ funduszy, natomiast jako aktywny menedżer firma M&G stoi przed ciągłym zagrożeniem ze strony popularności tanich, pasywnych funduszy ETF.
Nadal jednak twierdzę, że warto dziś rozważyć tę opcję wśród inwestorów nastawionych na dochód. To samo powiedziałbym o Phoenixie i Taylorze Wimpeyach: uważam, że firma budująca domy to świetny potencjalny pomysł na zmianę sytuacji, gdy stopy procentowe spadną, a gospodarka i rynek mieszkaniowy odzyskają siły. Legal & General rozczarowuje, ale dam temu czas.
Gdzie jeszcze mogę zarobić taki poziom dochodu pasywnego? Na tym właśnie polega piękno akcji spółek objętych dywidendą FTSE 100 i dlatego uważam, że stanowią one dziś wspaniałą okazję.

