
Amerykańscy konsumenci wykazali oznaki zmęczenia przed najdłuższym zawieszeniem działalności rządu, a od tego czasu ich perspektywy uległy pogorszeniu, co stanowi sygnał ostrzegawczy przed sezonem zakupów świątecznych.
Według opublikowanych we wtorek danych sprzedaż detaliczna, nieskorygowana o inflację, wzrosła we wrześniu o skromne 0,2% po kilku miesiącach większych wydatków. Nowszy raport Conference Board wykazał, że zaufanie konsumentów spadło do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy, co odzwierciedla niepokój o rynek pracy i gospodarkę.
„To obraz, jak konsumpcja – która w ostatnich latach była prawdziwym motorem wzrostu – znacznie spowalnia pod koniec tego roku” – powiedział Oliver Allen, starszy ekonomista ds. Stanów Zjednoczonych w Pantheon Macroeconomics.
Ostatnie wyniki przedsiębiorstw pokazują, że konsumenci kupili niektóre droższe produkty i szukają okazji. Jednak detaliści tacy jak Kohl’s Corp., która dołączyła do Best Buy Co., Abercrombie & Fitch Co. i Dick’s Sporting Goods Inc. we wtorek podnosząc swoje prognozy, sugerują, że pomimo obaw o gospodarkę, kupujący nadal są skłonni wydawać na marki, które znają i którym ufają.
W Best Buy popyt podczas zakupów związanych z powrotem do szkoły i październikowych wyprzedaży był lepszy niż przewidywali analitycy. Wyniki te skłoniły kadrę kierowniczą do przewidywania, że Czarny Piątek będzie silniejszy niż w poprzednich latach, powiedziała dyrektor generalna Corie Barry reporterom podczas rozmowy telefonicznej. Powiedział, że sprzedawca elektroniki spodziewa się „bardzo mocnego Cyberponiedziałku”.
Według firmy TransUnion zajmującej się raportami kredytowymi ponad połowa Amerykanów twierdzi, że spodziewa się w okresie świątecznym wydać co najmniej taką samą kwotę jak w zeszłym roku. Jednak część tego prawdopodobnie odzwierciedla wyższe ceny, ponieważ cła zmuszają niektóre firmy do ograniczania ofert z okazji Czarnego Piątku.
„Widzimy większą ostrożność po stronie konsumentów, biorąc pod uwagę wszystko, z czym mamy obecnie do czynienia w zakresie wciąż niezmiennych cen” – powiedziała Jennifer Lee, starszy ekonomista w BMO Capital Markets. „Ale nigdy, przenigdy nie możemy lekceważyć amerykańskiego konsumenta”.
Ponadto listopadowa miara nastrojów Conference Board została prawdopodobnie nieco zniekształcona przez zamknięcie działalności, ponieważ odpowiedzi zbierano do 18 listopada, kilka dni po zakończeniu zawieszenia działalności, powiedział Jeffrey Roach, główny ekonomista LPL Financial. Wskaźnik może odnotować niewielkie ożywienie w grudniu, teraz, gdy rząd federalny został ponownie otwarty, stwierdziła w notatce Eliza Winger z Bloomberg Economics.
Gospodarka przed lockdownem
Publikacja wrześniowych danych o sprzedaży detalicznej została opóźniona ze względu na lockdown. Inny opóźniony raport rządowy opublikowany we wtorek, Indeks Cen Producentów, wykazał stosunkowo umiarkowany wzrost inflacji hurtowej we wrześniu, z wyłączeniem niestabilnych kosztów energii i żywności. Łącznie dane wzmocniły przypuszczenia traderów, że urzędnicy Rezerwy Federalnej obniżą stopy procentowe na następnym posiedzeniu w dniach 9–10 grudnia.
Władze pozostają podzielone co do tego, czy obniżyć stopy procentowe podczas debaty na temat perspektyw zatrudnienia, podczas gdy inflacja jest nadal powyżej celu. Dzięki zamknięciu nie będą też mieli kluczowych danych rządowych z ostatnich kilku miesięcy przed spotkaniem.
Ujawnia się gospodarka sprzed lockdownu (do końca września). W danych o sprzedaży detalicznej wydatki spadły w kategoriach uznaniowych, takich jak elektronika, odzież i artykuły sportowe.
Liczby sugerują, że konsumenci stracili dynamikę pod koniec skądinąd mocnego trzeciego kwartału. Sprzedaż tzw. grupy kontrolnej, od której zależy kalkulacja przez rząd wydatków na towary w ramach produktu krajowego brutto, spadła o 0,1%, czyli po raz pierwszy od pięciu miesięcy.
„Dane te wskazują na spowolnienie wydatków, które będzie miało miejsce pod koniec roku w związku z utrzymującym się umiarkowaniem na rynku pracy i narastającym wzrostem cen, który negatywnie wpływa na możliwości wydatkowe gospodarstw domowych” – napisali w notatce ekonomiści Wells Fargo & Co. Tim Quinlan i Shannon Grein.
Zagregowane wydatki konsumpcyjne są w coraz większym stopniu wspierane przez bogatsze gospodarstwa domowe, podczas gdy kohorty o niskich i średnich dochodach znajdują się pod presją wolniejszego wzrostu płac i rosnących cen towarów.
Ceny żywności
Dane o inflacji hurtowej pokazały wyższe koszty energii i żywności. Zrównoważyło to skromniejsze wzrosty cen innych towarów, co sugeruje, że firmy ograniczały zakres podwyżek cen, aby zrównoważyć cła. Po wyłączeniu żywności i energii bazowy wskaźnik cen producentów wzrósł o 2,6% w porównaniu z rokiem poprzednim, co stanowi najmniejszy wzrost od lipca 2024 r.
„Najnowsze dane o PPI nie stanowią żadnej przeszkody dla obniżki stóp procentowych Fed”, z wyłączeniem składnika cen żywności, stwierdził w notatce Carl Weinberg, główny ekonomista w High Frequency Economics. „Jednak nie stanowią one również żadnej zachęty do ponownego obniżki stóp, a gwałtowny wzrost cen żywności jest argumentem przeciwko dalszemu obniżeniu stóp procentowych”.
Jak wynika ze wstępnych szacunków przeprowadzonych przez ADP Research i Stanford Digital Economy Lab, obawy konsumentów dotyczące rynku pracy były ewidentne w odrębnym raporcie, który wykazał, że w ciągu czterech tygodni kończących się 8 listopada liczba zatrudnionych w sektorze prywatnym spadła średnio o 13 500 tygodniowo. Poprzednie dwa cotygodniowe raporty również pokazywały spadki.
Opublikowany w zeszłym tygodniu rządowy raport o zatrudnieniu we wrześniu pokazał solidny wzrost zatrudnienia, chociaż zyski pochodziły głównie z dwóch sektorów, a stopa bezrobocia wzrosła.
Siła konsumentów podkreślona przez Best Buy i innych sprzedawców detalicznych odzwierciedla rozbieżność między tym, jak ludzie czują się w ankietach, a tym, jak faktycznie wydają.
„Wydatki konsumentów utrzymują się na dość dobrym poziomie pomimo słabnącego zaufania. Ta rozbieżność musi oznaczać szybki wzrost dochodów. Jednak raport o płacach wskazuje, że dochody spadają” – stwierdził Weinberg z High Frequency Economics. „Więc dane nie wysyłają w tym momencie jasnego komunikatu”.


