Wartość Rad Power Bikes wyceniono na 1,65 miliarda dolarów w 2021 roku wraz ze wzrostem popularności rowerów elektrycznych. (Zdjęcie: Rad Powerbikes)
We wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie rozdziału 11 złożonym w tym tygodniu przez Rad Power Bikes producent rowerów elektrycznych z siedzibą w Seattle wymienia wierzycieli, którzy mają 20 największych niezabezpieczonych roszczeń wobec firmy.
Na górze listy? Z dokumentu wynika, że nie jest to główny dostawca ani partner, ale amerykański Urząd Celny i Ochrony Granic, któremu Rad jest winien ponad 8,3 mln dolarów ceł. Roszczenie jest jednym z kilku wymienionych przez firmę jako „kwestionowane”.
Sytuacja uwypukla obciążenie finansowe, z jakim boryka się Rad i szerzej rozumiana branża rowerów elektrycznych po tym, jak szybki wzrost podczas pandemii Covid-19 ustąpił miejsca spowolnieniu popytu, rosnącym kosztom i utrzymującej się presji biznesowej.
Rzecznik Rad powiedział w środę, że firma nie może komentować konkretnych kwestii w swoim wniosku. W listopadowym liście do pracowników, w którym ostrzegał, że firma może zostać zamknięta już w styczniu, Rad przytoczył „znaczące wyzwania finansowe, w tym w postaci ceł i perspektyw makroekonomicznych”.
Taryfy cieszą się coraz większą uwagą ze strony branży rowerów elektrycznych. W niedawnym raporcie The Washington Post zbadano, w jaki sposób cła importowe nałożone przez administracje Bidena i Trumpa spowodowały gwałtowny wzrost wydatków Rad i innych firm rowerowych zależnych od produkcji azjatyckiej.
Cła „stresują firmy z siedzibą w USA, w niektórych przypadkach przekraczające granicę, chociaż nie wydaje się, aby miały one duży wpływ na sprzedawców na rynkach zagranicznych prowadzących normalną działalność” – powiedział „Post” Matt Moore, doradca polityczny i główny w grupie handlowej PeopleForBikes.
W październiku PeopleForBikes stwierdziło, że obawy dotyczące ceł pogłębiają opóźnioną sprzedaż rowerów i niechęć konsumentów.
POWIĄZANE: Powstanie i upadek Rad Power Bikes: od przełomowego sukcesu do krawędzi zamknięcia
Rad wszedł na rynek w 2015 roku z modelem przeznaczonym bezpośrednio dla konsumentów i rowerami elektrycznymi w cenie poniżej 2000 dolarów, skierowanymi do zwykłych rowerzystów. Popyt wzrósł w czasie pandemii o prawie 300%, a w 2021 roku firma zebrała ponad 300 milionów dolarów, osiągając wycenę na poziomie 1,65 miliarda dolarów i plasując się na pozycji największego sprzedawcy rowerów elektrycznych w Ameryce Północnej.
Dynamika ta osłabła w 2022 r. wraz ze spadkiem popytu. W swoim liście do pracowników w zeszłym miesiącu Rad powiedział, że nie spodziewał się „nagłego spadku popytu konsumenckiego w wyniku gwałtownych skoków w erze Covid-19”, co pozostawi firmę z nadwyżką zapasów.
Składając w tym tygodniu wniosek o ogłoszenie upadłości, Rad ujawnił stały spadek przychodów brutto: ze 129,8 mln dolarów w 2023 r. do 103,8 mln dolarów w 2024 r. i dotychczasowych 63,3 mln dolarów w tym roku. Firma zgłosiła łączne zobowiązania w wysokości prawie 73 milionów dolarów, co stanowi ponad dwukrotność jej aktywów wynoszących 32 miliony dolarów.
Ed Benjamin, prezes stowarzyszenia Light Electric Vehicle Association, powiedział „Post”, że cła spowodowały „zamieszanie i chaos” w całej branży, utrudniając przyszłe decyzje zakupowe ze względu na niepewność co do kosztów.
W poście szczegółowo opisano, dlaczego administracja Bidena zezwoliła na wygaśnięcie w zeszłym roku zwolnienia rowerów elektrycznych z ceł na chiński import, nałożonych po raz pierwszy w 2018 r. Według PeopleForBikes średnie stawki w branży rowerów elektrycznych wzrosły z około 11% do od 20% do 55%.
W kilku publikacjach branżowych ostrzegano, że wielowarstwowa polityka handlowa – obejmująca cła skupione na Chinach, cła na baterie i ograniczenia dotyczące stali – podnosi ceny i wywiera presję na producentów. Liczne firmy produkujące rowery elektryczne, w tym E-Cells, Kent International, Fuell, Juiced i Electric Bike Company, podały taryfy jako czynnik powodujący zamknięcia lub bankructwa.
„Nie ma tu spójnej strategii, a jedynie zbiór środków protekcjonistycznych, które szkodzą importerom, dezorientują dealerów i podnoszą ceny dla konsumentów” – napisał portal informacyjny o pojazdach elektrycznych Electrek. „Jeśli Stany Zjednoczone chcą promować mikromobilność i czysty transport, będą potrzebować mądrzejszej polityki”.
Dzień po tym, jak w tym tygodniu Rad ogłosił upadłość, amerykańskie służby celne i ochrony granic oświadczyły, że zebrały cła o wartości ponad 200 miliardów dolarów na mocy ponad 40 zarządzeń wydanych za administracji Trumpa.
„Ta liczba podkreśla skuteczność CBP w promowaniu bezpiecznego, uczciwego i zgodnego z przepisami handlu” – stwierdziła agencja.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych rozważa, czy Trump przekroczył swoje uprawnienia, nakładając cła. Costco i dziesiątki innych firm złożyły pozwy, domagając się zwrotu pieniędzy, jeśli sąd uzna, że cła są nielegalne.

