
Ujawniono dokładną liczbę lat oszczędności, jakich przeciętny pracownik potrzebowałby na wyjście z kręgu klasy średniej, a minęło prawie pół wieku.
Otrzeźwiające nowe badanie przeprowadzone przez zespół doradców Fundacji Rezolucji pokazuje, że dla aspirujących Brytyjczyków, którzy chcą wspiąć się po drabinie bogactwa, nawet oszczędności przez całe życie nie wystarczą.
W rzeczywistości przeciętny pracownik musiałby oszczędzać swoje dochody przez 52 lata, aby zebrać 1,3 miliona funtów (1,7 miliona dolarów), czyli kwotę potrzebną do wzniesienia się ponad średni poziom i osiągnięcia bogactwa na poziomie 10 najlepszych.
I jest jeszcze gorzej: i to bez płacenia rachunków.
„Nierówności majątkowe w Wielkiej Brytanii są obecnie tak duże, że typowy pracownik zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy, który oszczędza całe swoje dochody przez całe życie zawodowe, i tak nie byłby w stanie dotrzeć na sam szczyt drabiny bogactwa” – napisała Molly Broome, starsza ekonomistka w Fundacji Rezolucji i główna autorka raportu.
A w przypadku osób urodzonych w klasie robotniczej szanse są coraz większe.
„Mobilność bogactwa w Wielkiej Brytanii jest niska. Ludzie, którzy rozpoczynają życie w bogactwie, zwykle pozostają bogatymi i odwrotnie” – dodał Broome.
Jak to się mówi, pieniądze robią pieniądze. Z raportu wynika, że głównym czynnikiem wzrostu nierówności są „pasywne” zarobki. Zasadniczo ci, którzy kupili nieruchomości i zainwestowali swoje pieniądze, odnotowali wzrost majątku od 2010 roku.
Aby spełnić amerykański sen, amerykańscy pracownicy musieliby oszczędzać przez 70 lat
Podczas gdy inflacja wpędza pracowników w spiralę kosztów utrzymania, w połączeniu z kryzysem zatrudnienia, który nie był tak poważny od czasu kryzysu finansowego, a sztuczna inteligencja grozi jeszcze większym pogorszeniem, pensja potrzebna do uznania za bogatą w dalszym ciągu rośnie poza zasięgiem. A sprawa ma charakter transatlantycki.
Nawet w Stanach Zjednoczonych pracownicy twierdzą, że potrzebowaliby co najmniej 2,3 miliona dolarów, aby poczuć się bogaci (100 000 dolarów więcej niż dwa lata temu). Tymczasem inne badania pokazują, że aby spełnić amerykański sen, potrzebowaliby oszałamiających 4,4 miliona dolarów: domu na przedmieściach, dwójki dzieci, corocznych wakacji i nowego samochodu na podjeździe.
W rzeczywistości Investopedia przeprowadziła obliczenia i oszacowała, że osiągnięcie tych kamieni milowych będzie kosztować o ponad 1 milion dolarów więcej, niż większość Amerykanów zarobi przez całe życie.
Ponieważ według Bureau of Labor Statistics średnie tygodniowe zarobki pracowników pełnoetatowych wynoszą średnio 1214 dolarów, potrzeba 36 lat pracy w pełnym wymiarze godzin, aby czuć się bogatym z 2,3 milionami dolarów w banku. Dzieje się tak przed zapłaceniem choćby jednego rachunku, a do spełnienia amerykańskiego snu brakuje jeszcze 2,1 miliona dolarów.
Osiągnięcie progu wynoszącego 4,4 miliona dolarów zajęłoby przeciętnemu amerykańskiemu pracownikowi prawie 70 lat bez poniesienia ani jednego wydatku, czyli znacznie więcej, niż większość ludzi przepracuje przez całe życie. I to nawet bez uwzględnienia inflacji, nieoczekiwanych wstrząsów finansowych czy wpływu automatyzacji na przyszłość pracy.
Ta historia pierwotnie pojawiła się na Fortune.com


