Monday, May 18, 2026

Trump ostrzega, że ​​Stany Zjednoczone „zniszczą” potencjał nuklearny Iranu, jeśli odbuduje się on w obliczu izraelskich obaw związanych z rakietami dalekiego zasięgu | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Trump ostrzega, że ​​Stany Zjednoczone „zniszczą” potencjał nuklearny Iranu, jeśli odbuduje się on w obliczu izraelskich obaw związanych z rakietami dalekiego zasięgu | Fortuna

Prezydent Donald Trump ostrzegł Iran przed odbudową programu nuklearnego w poniedziałek, gdy gościł w swoim domu na Florydzie izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, który prowadził szeroko zakrojone rozmowy.

Ostrzeżenie pojawiło się po tym, jak Trump upierał się, że potencjał nuklearny Teheranu został „całkowicie zniszczony” przez amerykańskie ataki na kluczowe miejsca wzbogacania broni jądrowej w czerwcu. Lokalne media cytują jednak izraelskich urzędników wyrażających zaniepokojenie możliwością odbudowania przez Iran dostaw rakiet dalekiego zasięgu zdolnych atakować Izrael.

„Teraz słyszę, że Iran ponownie próbuje się odbudować” – powiedział Trump reporterom wkrótce po przybyciu Netanjahu do jego posiadłości Mar-a-Lago. „A jeśli tak, będziemy musieli je zburzyć. Zburzymy je. Zburzymy je. Miejmy jednak nadzieję, że tak się nie stanie”.

Ostrzeżenie Trumpa skierowane do Iranu następuje po tym, jak jego administracja przeznaczyła znaczne środki na zwalczanie handlu narkotykami w Ameryce Południowej, a prezydent stara się nadać nowy impet wynegocjowanemu przez USA zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem. Istnieje ryzyko, że umowa w Strefie Gazy utknie w martwym punkcie przed osiągnięciem skomplikowanej drugiej fazy, która będzie obejmować powołanie międzynarodowego organu zarządzającego i odbudowę zniszczonego terytorium palestyńskiego.

Iran upierał się, że nie wzbogaca już uranu w żadnym miejscu w kraju, próbując zasygnalizować Zachodowi, że pozostaje otwarty na ewentualne negocjacje w sprawie swojego programu atomowego. Oczekiwano jednak, że Netanjahu omówi z Trumpem potrzebę potencjalnego podjęcia nowych działań wojskowych przeciwko Teheranowi zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu 12-dniowej wojny z Iranem.

Irańska misja przy ONZ nie odpowiedziała natychmiast na prośbę o komentarz w sprawie ostrzeżenia Trumpa.

Trump ponownie skrytykował Iran za nieosiągnięcie porozumienia w sprawie całkowitego rozbrojenia jego programu nuklearnego przed atakami Stanów Zjednoczonych i Izraela na początku tego roku.

„Żałowaliby, że nie zawarli takiego porozumienia” – powiedział Trump.

Postęp w zawieszeniu broni w Gazie uległ spowolnieniu

Trump z Netanjahu u boku powiedział, że chce przystąpić do drugiej fazy porozumienia w sprawie Gazy „tak szybko, jak to możliwe”.

„Ale musi nastąpić rozbrojenie Hamasu” – dodał Trump.

Zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem, za którym opowiadał się Trump, w dużej mierze zostało utrzymane, ale postęp ostatnio zwolnił. Obie strony oskarżają się wzajemnie o naruszenia, w wyniku czego między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i krajami arabskimi pojawiły się podziały.

Pierwsza faza rozejmu rozpoczęła się w październiku, kilka dni po drugiej rocznicy pierwszego ataku pod przewodnictwem Hamasu na Izrael, w którym zginęło około 1200 osób. Wszyscy oprócz jednego z 251 wziętych wówczas zakładników zostali uwolnieni, żywi lub martwi.

Izraelski przywódca, który spotkał się także oddzielnie z Sekretarzem Stanu Marco Rubio i Sekretarzem Obrony Petem Hegsethem, dał do zrozumienia, że ​​nie spieszy mu się z przystąpieniem do kolejnego etapu, do czasu aż szczątki Ran Gvili pozostaną w Gazie.

Rodzice Gvilego spotkali się w poniedziałek na Florydzie z Netanjahu, Rubio, wysłannikiem USA Stevem Witkoffem i zięciem prezydenta Jaredem Kushnerem. Według Forum Hostage and Missing Families Forum, grupy, która opowiada się za rodzinami osób porwanych w wyniku ataku z 7 października 2023 r., oczekuje się, że Gvilowie spotkają się z Trumpem jeszcze tego samego dnia.

„Czekają, aż syn wróci do domu” – powiedział Trump o rodzinie młodego policjanta zwanego pieszczotliwie „Rani”.

Następna faza jest złożona

Droga naprzód jest z pewnością skomplikowana.

Jeśli się powiedzie, w drugiej fazie odbudowa zdemilitaryzowanej Strefy Gazy będzie przebiegać pod międzynarodowym nadzorem grupy pod przewodnictwem Trumpa i znanej jako Rada Pokoju. Palestyńczycy utworzyliby „technokratyczny i apolityczny” komitet do zarządzania codziennymi sprawami w Gazie pod nadzorem Rady Pokoju.

Ponadto wzywa do znormalizowania stosunków między Izraelem a światem arabskim oraz do wytyczenia możliwej drogi do niepodległości Palestyny. Do tego dochodzą drażliwe kwestie logistyczne i humanitarne, w tym odbudowa rozdartej wojną Strefy Gazy, rozbrojenie Hamasu i utworzenie aparatu bezpieczeństwa zwanego Międzynarodowymi Siłami Stabilizacyjnymi.

Pozostało wiele do rozwiązania

Według urzędnika poinformowanego podczas tych spotkań przejście do drugiej fazy utrudniły dwa główne wyzwania. Izraelscy urzędnicy długo sprawdzali i zatwierdzali członków palestyńskiego komitetu technokratycznego z listy przekazanej im przez mediatorów, a Izrael kontynuuje ataki militarne.

Plan Trumpa zakłada także utrzymanie bezpieczeństwa przez siły stabilizacyjne, proponowane jako organ wielonarodowy. Ale on też jeszcze nie powstał. Nie jest jasne, czy szczegóły zostaną ujawnione po poniedziałkowym spotkaniu.

Zachodni dyplomata powiedział, że istnieje „ogromna przepaść” pomiędzy amerykańsko-izraelskim rozumieniem mandatu sił zbrojnych a rozumieniem przez inne główne kraje w regionie, a także przez rządy europejskie.

Wszyscy wypowiadali się pod warunkiem zachowania anonimowości i przekazania szczegółów, które nie zostały upublicznione.

Stany Zjednoczone i Izrael chcą, aby siły te pełniły „rolę dowodzenia” w zadaniach związanych z bezpieczeństwem, w tym w rozbrajaniu Hamasu i innych grup bojowników. Jednak kraje, do których namawia się do wysłania żołnierzy, obawiają się, że mandat zamieni je w „siłę okupacyjną” – powiedział dyplomata.

Hamas oświadczył, że jest skłonny omówić „zamrożenie lub gromadzenie” swojego arsenału broni, ale upiera się, że ma prawo do zbrojnego oporu, dopóki Izrael okupuje terytorium Palestyny. Urzędnik amerykański powiedział, że jednym z potencjalnych planów mogłoby być oferowanie zachęt pieniężnych w zamian za broń, co stanowiłoby powtórzenie programu „wykupu” zaproponowanego wcześniej przez Witkoffa.

Trump po raz kolejny broni ułaskawienia Netanjahu

Obaj przywódcy, których łączą długie i bliskie stosunki, chwalili się nawzajem. Trump skrytykował także izraelskiego przywódcę, który czasami podczas wojny wzbudzał jego gniew, za to, że „czasami był bardzo trudny”.

Trump ponowił także swój apel do prezydenta Izraela Izaaka Herzoga o ułaskawienie Netanjahu, który jest w trakcie procesu korupcyjnego.

Netanjahu jest jedynym urzędującym premierem w historii Izraela, który stanął przed sądem. Został oskarżony o oszustwo, nadużycie zaufania i przyjmowanie łapówek w trzech odrębnych sprawach, oskarżając go o handlowanie przysługami z bogatymi zwolennikami polityki.

Trump napisał już wcześniej do Herzoga, wzywając go do ułaskawienia i opowiadał się za jego ułaskawieniem podczas październikowego przemówienia w Knesecie. W poniedziałek powiedział, że Herzog powiedział mu, że „jest w drodze”, nie podając dalszych szczegółów.

„To premier i bohater czasu wojny. Jak można mu nie wybaczyć?” powiedział Trump.

Biuro Herzoga stwierdziło w oświadczeniu, że izraelski prezydent i Trump nie rozmawiali ze sobą od czasu złożenia prośby o ułaskawienie, ale że Herzog rozmawiał z przedstawicielem Trumpa na temat listu prezydenta USA, w którym opowiadał się za ułaskawieniem Netanjahu.

„W trakcie tej rozmowy wyjaśniono, na jakim etapie jest obecnie proces dotyczący wniosku oraz że jakakolwiek decyzja w tej sprawie zostanie podjęta zgodnie z ustalonymi procedurami” – podało biuro izraelskiego prezydenta. „Przekazano to przedstawicielowi prezydenta Trumpa, dokładnie tak, jak prezydent Herzog oświadczył publicznie w Izraelu”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł