Trudności Wenezueli i presja ze strony Stanów Zjednoczonych oznaczają, że Kubańczycy doświadczają obecnie ubóstwa na poziomie niespotykanym od „specjalnego okresu” kryzysu gospodarczego w tym kraju w latach 1991–1995, spowodowanego upadkiem Związku Radzieckiego i końcem hojnych dotacji ze strony bloku.
System medyczny zapewnia jedynie najbardziej podstawową opiekę, a szpitale mają niewiele leków lub nie mają ich wcale.
Kubańczycy ustawiają się w kolejce po żywność podczas przerwy w dostawie prądu w Hawanie, 3 grudnia 2025 r. Yamil Lage/AFP via Getty Images
Od czasu przejęcia Maduro administracja amerykańska nakreśliła politykę, która wydaje się mieć na celu zwiększenie presji ekonomicznej na kubańską gospodarkę i doprowadzenie do zmiany reżimu. Na przykład Stany Zjednoczone dały jasno do zrozumienia, że nie będą już pozwalać Wenezueli na dostawy ropy na Kubę.
Najwyraźniej administracja ma nadzieję, że bez ropy kubański rząd po prostu upadnie. A może Trump ma nadzieję, że Kubańczycy pomimo swojej frustracji obalą swoich komunistycznych władców bez pomocy USA.
Reżim bez poparcia społecznego
Tak czy inaczej, w rozumowaniu administracji istnieje potencjalny błąd: kubańscy komuniści przetrwali takie kryzysy od ponad 60 lat. Istnieją jednak dowody na to, że wraz ze spadkiem kubańskiej gospodarki zmniejsza się poparcie dla reżimu.
Od 2020 roku kraj opuściło ponad 1 milion Kubańczyków, głównie do Stanów Zjednoczonych i krajów hiszpańskojęzycznych. Mój kubański kolega mający dostęp do badań rządowych powiedział mi niedawno, że liczba ta wynosi blisko 2 miliony.
Ci, którzy zostali, nie są już usatysfakcjonowani.
W badaniu opinii publicznej przeprowadzonym w 2024 r. przeważająca większość Kubańczyków wyraziła głębokie niezadowolenie z Komunistycznej Partii Kuby i przywództwa prezydenta Miguela Díaza-Canela.
Kubańczycy również przenieśli swoje skargi na ulice. W lipcu 2021 r. na Kubie wybuchły protesty, domagające się większej wolności i lepszego standardu życia. Rząd szybko uwięził protestujących i skazał ich na wieloletnie więzienie.
Jednakże sporadyczne protesty są kontynuowane, często gwałtowne i bez ostrzeżenia, co spowodowało surowe represje. W szczególności ruch San Isidro, utworzony w 2018 roku w celu protestu przeciwko ograniczeniom ekspresji artystycznej, cieszy się dużym poparciem wśród młodszych Kubańczyków.
Zmiana nastawienia do Stanów Zjednoczonych
W miarę jak Kubańczycy zwrócili się przeciwko swemu rządowi, stali się bardziej otwarci na Stany Zjednoczone.
Podczas mojej pierwszej wizyty w 1996 r. Kubańczycy obwiniali amerykańskie embargo obowiązujące od początku lat 60. XX wieku za niedostatki, których doświadczyli w Okresie Specjalnym.
Jednak w ciągu ostatniej dekady słyszałem, jak Kubańczycy – przynajmniej ci poniżej 50. roku życia – wyrażali większą złość na swój rząd niż na amerykańskie embargo.
Rower trójkołowy używany jako taksówka jest ozdobiony amerykańską flagą w Hawanie. Yamil Lage/AFP za pośrednictwem Getty Images
Nie dajcie się zwieść: Kubańczycy chcą zniesienia amerykańskiego embargo. Ale nie wierzą już w próby ich rządu zrzucania winy na Waszyngton za wszystkie problemy gospodarcze i polityczne Kuby.
Witamy wyzwolicieli?
Od czasu schwytania Maduro wysłałem wiadomości do przyjaciół na Kubie, aby ocenić nastroje. Wszyscy oprócz jednego z sześciu kubańskich przyjaciół, z którymi udało mi się skontaktować, powiedzieli mi, że są otwarci na amerykańską interwencję na Kubie, pod warunkiem, że wyeliminuje ona reżim, który uczynił ich życie nieszczęśliwym.
Przyjaciel powiedział: „Gdyby Jankesi pojawili się dzisiaj, większość z nas prawdopodobnie powitałaby ich jako wyzwolicieli”.
Joseph J. González, profesor nadzwyczajny studiów globalnych, Appalachian State University
Ten artykuł został ponownie opublikowany w The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.
![]()


