
Prezydent Trump powiedział zgromadzonym na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, że nie użyje siły, aby zająć Grenlandię, a świat odetchnął z ulgą. Nadal jednak wywiera presję na Europę, aby nałożyła cła, jeśli Dania odmówi sprzedaży swojego terytorium Stanom Zjednoczonym.
Plan Trumpa oburzył europejskich przywódców. „Bycie szczęśliwym wasalem to jedno. Bycie nieszczęśliwym niewolnikiem to drugie” – powiedział belgijski premier Bart De Wever. Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że „niekończące się gromadzenie nowych ceł” przez Trumpa jest „zasadniczo nie do przyjęcia”. Tymczasem przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wezwała, aby UE stała się „niezależna” od Stanów Zjednoczonych i aby ta niezależność miała charakter „trwały”.
Ale czy Europa ma wystarczającą broń gospodarczą, aby zmusić Biały Dom do ponownego przemyślenia?
Być może, zdaniem analityków z Wall Street.
Według badań przeprowadzonych przez George’a Saravelosa z Deutsche Bank, Joachima Klementa z Panmure Liberum, Thierry’ego Wizmana i Garetha Berry’ego z Macquarie oraz Samuela Tombsa i Olivera Allena z Pantheon Macreconomics, oto siedem sposobów, w jakie UE może zaszkodzić gospodarczo Stanom Zjednoczonym, jeśli Trump odmówi przyjęcia „nie” w sprawie Grenlandii.
Zmniejszyć podaż bezpośrednich inwestycji zagranicznych w amerykańskie obligacje i akcje, zachęcając inwestorów do zatrzymywania swoich aktywów kapitałowych w Europie. „Kraje europejskie posiadają amerykańskie obligacje i akcje o wartości 8 bilionów dolarów, czyli prawie dwa razy więcej niż reszta świata razem wzięta” – kilka dni temu Saravelos powiedział klientom. Nałożenie ceł o wartości 100 miliardów dolarów na import z USA, które zostały zaproponowane, a następnie usunięte, gdy UE zgodziła się na porozumienie celne w zeszłym roku. Skorzystaj z ustawy o usługach cyfrowych, aby jeszcze bardziej ograniczyć sposób działania amerykańskich firm technologicznych. Wdrożenie prawa „Kupuj w Europie”, aby skierować zakupy rządowe w większym stopniu do dostawców europejskich. Wdrożenie instrumentu przeciw przymusowi (ACI) w celu nałożenia ceł na amerykańskie przedsiębiorstwa usługowe i przedsiębiorstwa powiązane z rządem USA. ICA prawie zakazałaby amerykańskim firmom usługowym prowadzenia działalności w Europie, podczas gdy Europa ma nadwyżkę w handlu usługami ze Stanami Zjednoczonymi. Środek ten nazywany jest często europejską „bazooką” handlową. „Wprowadzić podatki eksportowe na produkty z UE eksportowane do Stanów Zjednoczonych, które są trudne do zastąpienia, takie jak sprzęt do produkcji chipów lub specjalistyczne maszyny” – mówi Macquarie. Usunięcie dostępu USA do holenderskich dostawców półprzewodników, firmy ASML, która ma wirtualny monopol na niektóre technologie, stworzyłoby wyzwania logistyczne dla wielu amerykańskich firm technologicznych. Nałożyć sankcje na amerykańskie firmy działające na Grenlandii.
„Stany Zjednoczone mają kluczową słabość: są zależne od innych, którzy płacą swoje rachunki w wyniku dużych deficytów zewnętrznych. Z drugiej strony Europa jest największym pożyczkodawcą Stanów Zjednoczonych: kraje europejskie posiadają amerykańskie obligacje i akcje o wartości 8 bilionów dolarów, czyli prawie dwa razy więcej niż reszta świata razem wzięta. W środowisku, w którym stabilność geoekonomiczna zachodniego sojuszu jest egzystencjalnie zakłócana, nie jest jasne, dlaczego Europejczycy tak chętnie odgrywaliby tę rolę” – Saravelous powiedział swoim klientom w nocie, która zirytowała Sekretarz. Skarbu Państwa. Scotta Besenta.
Trump raczej nie przyjmie tego na spokojnie. Klement napisał na swoim Substacku: „Oczywiście działania te spowodują eskalację ze strony Trumpa w krótkiej perspektywie, dlatego niektórzy przywódcy UE, tacy jak Friedrich Merz z Niemiec, próbują obecnie złagodzić reakcję UE.
„Ale rok 2025 pokazał również, że jeśli kraje nie ustaną przy swoim, cykl eskalacji zakończy się w ciągu kilku tygodni, a Trump ustąpi (a może powinienem powiedzieć „kuleje”?), gdy zda sobie sprawę, że nie może zmusić innych do poddania się” – napisał.
Analitycy w Macquarie ostrzegali, że kompleksowy pakiet sankcji gospodarczych nałożonych na Stany Zjednoczone spowoduje wzrost inflacji cen w Stanach Zjednoczonych. „UE ma zdolność do ekonomicznego odwetu i może to zrobić w nadziei, że zdecydowany odwet UE (na groźby lub działania militarne USA) zakończy po kilku tygodniach cykl eskalacji i będzie stanowił ryzyko, które warto podjąć. Co tak naprawdę UE może zrobić? UE może zrobić wystarczająco dużo, aby zaszkodzić amerykańskiej gospodarce i bezpieczeństwu, a te środki związane z handlem prawdopodobnie wywołałyby łącznie inflację” – stwierdzili.
„Bazooka” ACI nie zaszkodzi Stanom Zjednoczonym, ale może im zaszkodzić, mówią Tombs i Allen. „Eksport usług z USA do UE wyniósł w 2024 r. 295 miliardów dolarów, co stanowi 0,9% amerykańskiego PKB, co sugeruje, że szkody mogłyby być znacznie większe, gdyby UE wykorzystała tę stosunkowo nową dźwignię, jaką ma do dyspozycji, niż gdyby zareagowała po prostu cłami, chociaż jej gospodarka również byłaby bardziej ucierpiała” – powiedzieli swoim klientom.
Dołącz do nas na szczycie Fortune Workplace Innovation Summit w dniach 19–20 maja 2026 r. w Atlancie. Nadeszła kolejna era innowacji w miejscu pracy, a stary podręcznik zostaje przepisany. Podczas tego ekskluzywnego wydarzenia pełnego energii najbardziej innowacyjni liderzy na świecie spotkają się, aby zbadać, w jaki sposób sztuczna inteligencja, ludzkość i strategia łączą się, aby po raz kolejny na nowo zdefiniować przyszłość pracy. Zarejestruj się teraz.


