
Źródło obrazu: Getty Images
Indeks FTSE 100 rozpoczął rok 2026 w tym samym kierunku, w jakim podążał przez pięć kolejnych lat: wyżej. Jednak większość akcji Footsie nadal oferuje znacznie wyższą stopę dywidendy niż przeciętna spółka z indeksu S&P 500.
W tym miejscu wyróżnię dwie akcje, które warto sprawdzić w celu uzyskania pasywnego dochodu.
Farmaceutyki
Zacznijmy od Hikma Pharmaceuticals (LSE:HIK), która produkuje leki generyczne na rynki Ameryki Północnej, Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Są to leki, które zawierają te same składniki aktywne co leki markowe, ale mogą być sprzedawane taniej ze względu na wygaśnięcie pierwotnego patentu.
Jak widać poniżej, cena akcji nie radziła sobie dobrze w ostatnich latach. Podniosło to jednak potencjalną stopę dywidendy do 4,1%. To znacznie więcej niż średnia z pięciu lat.
Uważam to za atrakcyjne, ponieważ Hikma jest solidnie opłacalna, a wypłata pokrywa prawie trzykrotnie oczekiwane zarobki. Teoretycznie pozostawia to dużo miejsca na podwyżki dywidendy w przyszłości.
Jedną z rzeczy, która może wpłynąć na przyszłe przychody i wzrost zysków firmy, są generyczne leki odchudzające GLP-1. Patenty na nie wkrótce zaczną wygasać na wielu rozwijających się rynkach na całym świecie.
Według Grand View Research przewiduje się, że światowy rynek agonistów receptora GLP-1 do roku 2033 osiągnie wartość ponad 200 miliardów dolarów, w porównaniu z 70,1 miliarda dolarów w 2025 roku.
Jednak nie wszystkie firmy mogą kopiować te zastrzyki ze względu na techniczną złożoność procesu produkcyjnego. Jednakże Hikma jest już globalnym graczem na rynku sterylnych zastrzyków, więc wydaje się, że jest bardzo dobrze przygotowana do przejęcia dużej części akcji.
Warto zauważyć, że średnia cena docelowa analityków wynosi tutaj 2216 pensów, czyli około 42% powyżej ceny bieżącej. Chociaż te cele (i dywidendy) nigdy nie są pewne, jest to duże niedopasowanie w przypadku akcji FTSE 100.
Wreszcie, akcje spółki są obecnie notowane tanio, a wskaźnik P/E transakcji terminowych wynosi zaledwie 8,9.
Jasne
Następny w kolejce jest gigant ubezpieczeń komunikacyjnych Admiral (LSE:ADM), którego cena akcji spadła od sierpnia o 28%. Na papierze oznacza to, że akcje oferują wyśmienitą stopę zwrotu na poziomie 8%.
Jednak akcje rzadko kiedy bez powodu tracą więcej niż jedną czwartą swojej wartości w ciągu sześciu miesięcy. Natomiast w przypadku Admirała, aby zachować konkurencyjność, obniża ceny swoich polis ubezpieczeniowych.
Chociaż jest to świetne rozwiązanie dla kierowców i powinno pomóc firmie zatrzymać wielu z 11 milionów klientów (w tym mnie), może to oznaczać okres słabszego wzrostu zysków. W końcu ubezpieczenia komunikacyjne to bardzo konkurencyjny rynek, a koszty zmiany ubezpieczenia są niskie.
Tymczasem Admiral zmienia sposób finansowania swojego programu akcji pracowniczych. Prawdopodobnie spowoduje to w pewnym okresie niższą dywidendę specjalną, co budzi pewne wątpliwości co do oczekiwanej stopy zwrotu na poziomie 8%.
Jednakże normalna dywidenda ubezpieczyciela nadal będzie pochodzić z 65% zysków po opodatkowaniu, przy czym nadwyżka zostanie rozdzielona jako całość. Przewaga konkurencyjna Admirala, oparta na lepszych danych i możliwościach technologicznych niż u konkurentów, pozostaje nienaruszona.
W związku z tym uważam, że jest to jedna z spółek oferujących dywidendę o najwyższej stopie zwrotu, które warto rozważyć w przypadku dochodu pasywnego, pomimo pewnej niepewności w krótkim okresie.


