Historycznie rzecz biorąc, w zarządach korporacji zasiadali głównie biali, głównie mężczyźni. Jednak tendencja zaczęła się zmieniać w latach 70. XX wieku, częściowo ze względu na postęp ery praw obywatelskich i wysiłki aktywistów i grup biznesowych na rzecz różnorodności.
Od dziesięcioleci monitoruję stopień różnorodności w świecie korporacji i polityki. Przydatnym miernikiem różnorodności jest odsetek członków zarządu, którzy nie są białymi mężczyznami.
Z mojej analizy najnowszej listy Fortune 500 wynika, że trzeci rok z rzędu biali mężczyźni nie zajmowali większości stanowisk w zarządach 50 największych amerykańskich korporacji. Jednak po dwóch latach spadku udział białych mężczyzn wzrósł.
Jednak znajomość podziału między białymi i niebiałymi mężczyznami jest tępym narzędziem. Nie mówi nam, na czym polega dzisiejsza różnorodność, jaki ma ona związek z szerszym klimatem politycznym ani czego można się o niej dowiedzieć, przyglądając się, kim byli dyrektorzy korporacji w roku 2025.
Wzorce w danych
Podczas gdy około dziesięć lat temu biali mężczyźni zajmowali dwie trzecie miejsc w 50 najlepszych zarządach magazynu Fortune, w 2023 r. po raz pierwszy zajmowali mniej niż 50%. W 2024 r. odsetek ten spadł do 48,4%, ale w tym roku ponownie wzrósł do 49,7%.
Biorąc pod uwagę, że biali mężczyźni stanowią około 31% populacji USA, we wszystkich trzech latach nadal byli oni znacznie nadreprezentowani.
Jednak wraz ze wzrostem odsetka mandatów zajmowanych przez białych mężczyzn w latach 2024–2025 odsetek zajmowanych przez białe kobiety spadł z 25% do 24,5%. Inni badacze odkryli ten sam wzór dla całej listy Fortune 500.
Zmniejszył się także odsetek mandatów zajmowanych przez osoby czarnoskóre z 15% do 14,2%, a także Latynosów z 6,1% do 5,9%. Tymczasem odsetek mandatów zajmowanych przez Azjatów nieznacznie wzrósł, z 5,6% do 5,7%.
Czynnik edukacyjny
Zdecydowana większość Azjatów i Azjatów, którzy w 2025 r. zajmowali 33 stanowiska w 50 najlepszych zarządach magazynu Fortune, urodziła się poza Stanami Zjednoczonymi, ukończyła studia w swoich krajach, a następnie przybyła do Stanów Zjednoczonych w celu podjęcia studiów podyplomowych.
Większość latynoskich reżyserów urodziła się poza granicami kraju, a wielu z nich kontynuowało pracę licencjacką lub magisterską lub jedno i drugie w USA.
Edukacja jest ważna dla przyszłego monitorowania różnorodności, po części ze względu na wysiłki administracji Trumpa, aby znacznie utrudnić obcokrajowcom przyjazd do Stanów Zjednoczonych w celu podjęcia studiów wyższych.
W rzeczywistości odmowa dostępu Azjatom i Latynosom, którzy chcą studiować w Stanach Zjednoczonych, może z czasem zmniejszyć dostęp do pakietu korporacyjnego, a także może zmniejszyć liczbę dyrektorów korporacji pochodzenia azjatyckiego i latynoskiego.
Polityka wykraczająca poza pewne zauważalne zmiany w zarządzie
Odkrywcze jest przyjrzenie się niektórym osobom, które opuściły zarządy i nominacjom innych, zmianom, które spowodowały w tym roku spadek różnorodności.
Na przykład Meta dodała do swojego zarządu pięć osób: czterech białych mężczyzn i jedną Amerykankę egipskiego pochodzenia. Jednym z białych mężczyzn był Dana White, dyrektor generalny Ultimate Fighting Championship oraz wieloletni i obecny zwolennik Trumpa.
Dana White, dyrektor generalny UFC, sojusznik Trumpa, a ostatnio członek zarządu Meta. AP Photo/Evan Vucci
Kobietą, którą Meta dodała do swojego zarządu, jest Dina Powell McCormick. Była zastępcą doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego podczas pierwszej kadencji Trumpa i jest żoną Dave’a McCormicka, republikańskiego finansisty, obecnie senatora USA z Pensylwanii.
Po dodaniu White’a, Powella McCormicka i trzech innych białych mężczyzn skład zarządu Meta wzrósł z 50% białych mężczyzn w 2024 r. do 60% białych mężczyzn w 2025 r. oraz dodał dwóch zwolenników Trumpa mających bliskie powiązania z prezydentem. Pod koniec grudnia 2025 roku Powell McCormick złożyła rezygnację ze stanowiska, aby zostać prezesem i wiceprezesem Meta.
Kilka innych znaczących zmian w zakresie różnorodności w latach 2024–2025 miało miejsce w zarządach Fannie Mae i Freddie Mac.
Ponieważ Federal Housing Finance Agency reguluje te dwie spółki, w 2025 r. wrogość administracji Trumpa wobec różnorodności, równości i włączenia społecznego (DEI) wydawała się mieć bezpośredni wpływ na poziom różnorodności w tych dwóch zarządach. W styczniu 2025 r. Trump mianował darczyńcę Trumpa Williama Pulte na stanowisko dyrektora FHFA.
Pulte szybko pozbył się kilku reżyserek, czarnoskórych reżyserek i reżysera azjatyckiego. W rezultacie odsetek białych mężczyzn w zarządach tych dwóch organów wzrósł z 40% w 2024 r. do 65% w 2025 r. Warto jednak zauważyć, że wśród nowych członków powołanych do zarządów znalazł się czarnoskóry mężczyzna, drugi mężczyzna, którego matka jest Irańczykiem, a ojciec Pakistańczykiem oraz mężczyzna pochodzenia hiszpańskiego, którego rodzice byli imigrantami z Turcji.
W rządzie Trumpa drugiej kadencji, w skład którego wchodzi pięć białych kobiet, jeden czarny mężczyzna i jedna Latynoska, panuje znacznie mniejsza różnorodność niż w gabinetach prezydentów Baracka Obamy i Joe Bidena, ale dwukrotnie więcej niż w pierwszym rządzie Trumpa. Trump jest otwarty na pewną różnorodność, o ile różni nominowani – zgodnie z jego ogólną polityką zatrudniania – są wystarczająco chętni, aby go wspierać. Podobnie zmiany Pulte ograniczyły różnorodność, włączając jednocześnie osoby z różnych środowisk, które były lojalne wobec Trumpa.
Dina Powell McCormick została prezesem Meta na początku 2026 r., po roku zasiadania w jej zarządzie. Business Wire Ironia elitarnej różnorodności
Wszystko to wiąże się z tematem, który zgłębiłem w trzech wydaniach książki, którą napisałem wspólnie z Billem Domhoffem, „Różnorodność w elicie władzy”. Przeanalizowaliśmy w nim to, co nazwaliśmy „ironią różnorodności”.
Główną ironią różnorodności jest to, że w miarę jak niewielka liczba osób z wcześniej wykluczonych grup uzyskuje dostęp do elity władzy, procesy, w ramach których są wybierani, oraz sama ich obecność uzasadniają kontynuację status quo, jeśli chodzi o władzę i podział bogactwa.
Ciągły wybór niektórych dyrektorów, którzy wprowadzają różnorodność do zarządów spółek z listy Fortune 50, stanowi część tego procesu, podobnie jak uderzająco zróżnicowany gabinet Trumpa.
Wśród zwolenników większej różnorodności wśród liderów korporacji obawa jest taka, że dane za 2025 r. mogą stanowić początek dłuższej tendencji spadkowej.
Richie Zweigenhaft, emerytowany profesor psychologii w Guilford College
Ten artykuł został ponownie opublikowany w The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.
![]()
Ta historia pierwotnie ukazała się na Fortune.com.


