Źródło obrazu: Getty Images
Łatwo jest spojrzeć na indeks FTSE 100 i dać się zainspirować. Indeks największych spółek osiągnął w tym miesiącu nowy rekord wszechczasów, po raz pierwszy w historii przekraczając poziom 10 000.
Ale drugą stroną rosnącej ceny jest spadająca stopa dywidendy. Obecnie spadło do około 2,9%.
Inwestuj więcej, aby zarabiać więcej
Jednym z najprostszych jest wpuszczenie większej ilości pieniędzy na rynek.
Zwiększając wielkość (lub częstotliwość) regularnych wpłat, możliwe jest uzyskanie większej liczby dywidend, nawet w przypadku spadku wyników indeksu największych spółek.
Nie jest to technologia rakietowa, ale choć podejście jest proste, może się sprawdzić.
Patrząc poza FTSE 100
Innym podejściem byłoby poszukiwanie akcji spoza indeksu FTSE 100.
W ciągu ostatnich pięciu lat indeks FTSE 100 wzrósł o 59%. Z kolei mniejszy indeks FTSE 250 wzrósł w tym okresie jedynie o 15% i obecnie przynosi stopę zwrotu na poziomie 3,5%. To wciąż nie jest jakiś ogromny zwrot, ale zauważalnie lepszy od tego, co oferuje FTSE 100.
Mimo że indeks FTSE 250 przynosi więcej zysków, dywidendy nie są jedynym źródłem zwrotu dla akcjonariuszy. Dramatyczna różnica w wynikach cen w ciągu ostatnich pięciu lat pokazuje, jak ważne mogą być zmiany cen. Indeks FTSE 250 osiągnął pod tym względem znacznie gorsze wyniki niż FTSE 100, chociaż wyniki z przeszłości niekoniecznie wskazują na to, co wydarzy się w przyszłości.
Uważam jednak, że inwestorzy powinni pamiętać, że istnieje życie poza FTSE 100, niezależnie od tego, czy chodzi o FTSE 250, czyli dużą liczbę innych akcji notowanych w Londynie, ale nie figurujących w żadnym z indeksów, ani na rynkach zagranicznych.
Jednak inwestując, lubię trzymać się tego, co rozumiem, więc czy to w kraju, czy za granicą, szukam firm, które czuję, że rozumiem.
Skoncentruj się na potencjale wzrostu dywidendy
Trzecim sposobem na uzyskanie większej dywidendy w miarę upływu czasu jest poszukiwanie spółek, które wydają się regularnie zwiększać dywidendę na akcję.
Niektórzy nawet podają to jako cel: nazywa się to progresywną polityką dywidend.
Jedną z takich firm jest British American Tobacco (LSE: BATS).
Jest członkiem FTSE 100 od początku istnienia indeksu (choć z niewielką zmianą nazwy) i pozostaje nim. Ale podczas gdy rentowność indeksu FTSE 100 wynosi 2,9%, rentowność brytyjskiego Amerykanina jest prawie dwukrotnie wyższa i wynosi 5,5%.
Oznacza to, że dywidenda na akcję rosła corocznie od dziesięcioleci.
Ten niesamowity rekord dywidend – który zarząd zamierza utrzymać przy rocznym wzroście – odzwierciedla silną gospodarkę tytoniową.
Papierosy są tanie w produkcji i mogą osiągać wysokie ceny, czemu pomaga unikalna kolekcja marek premium, takich jak Dunhill i Pall Mall.
Palenie mniejszej liczby papierosów wiąże się jednak z ryzykiem spadku zarobków. Firma rozwija swoją działalność pozapapierosową o produkty takie jak waporyzatory.
Czas pokaże, czy pewnego dnia będą one tak dochodowe jak papierosy. Budzą one również obawy etyczne u niektórych inwestorów, np. papierosy.
Jednakże z długoterminowej perspektywy dochodów uważam tę spółkę za spółkę, którą inwestorzy powinni rozważyć.

