
W pozwie złożonym w czwartek przed sądem federalnym na Florydzie powodami są synowie prezydenta, Eric Trump i Donald Trump Jr., a także organizacja Trump.
W zgłoszeniu zarzuca się, że wyciek poufnych rejestrów podatkowych Trumpa i Organizacji Trumpa spowodował „szkodę finansową i wizerunkową, zawstydzenie publiczne, nieuczciwie nadszarpnął reputację biznesową tych przedsiębiorstw, przedstawił je fałszywie oraz niekorzystnie wpłynął na Prezydenta Trumpa i reputację publiczną pozostałych powodów”.
Littlejohn, znany jako Chaz, udostępniał dziennikom „The New York Times” i „ProPublica” dane z lat 2018–2020 w postaci wycieków, które okazały się „bezprecedensowe w historii IRS” – stwierdzili prokuratorzy.
Ujawnienie informacji naruszyło Kodeks IRS 6103, jedno z najsurowszych przepisów dotyczących poufności w ustawie federalnej.
„The Times” donosił w 2020 r., że Trump nie płacił federalnego podatku dochodowego przez wiele lat przed 2020 r., a ProPublica w 2021 r. opublikowała serię o rozbieżnościach w zapisach Trumpa. Oświadczenia Trumpa z sześciu lat zostały później opublikowane przez kontrolowaną wówczas przez Demokratów Komisję ds. Metod i Środków Izby Reprezentantów.
Littlejohn ukradł dokumenty podatkowe innym megamilionerom, w tym Jeffowi Bezosowi i Elonowi Muskowi.
Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział w momencie ogłoszenia, że spółka „nie wdrożyła odpowiednich zabezpieczeń w celu ochrony wrażliwych danych, w tym wrażliwych informacji podatników, do których miała dostęp na mocy umów z Urzędem Skarbowym”.
Przedstawiciele Białego Domu, Departamentu Skarbu i IRS nie byli od razu dostępni, aby skomentować tę sytuację.


