
Źródło obrazu: Unilever plc
Akcje Unilever (LSE: ULVR) nieco zwyżkowały, jak dotąd w 2026 r. wzrosły o prawie 10%. Wygląda na to, że długoterminowe bezpieczeństwo może powrócić do mody, ponieważ akcje bardziej ryzykownych spółek technologicznych charakteryzują się zmiennością. Jednak w czwartek rano (12 lutego) cena akcji spadła o 3% w następstwie całorocznych wyników za 2025 rok.
Unilver odnotował podstawowy wzrost sprzedaży o 3,5%, przy czym 1,5% odpowiada faktycznemu wzrostowi wolumenu. Spośród nich prym wiodą należące do firmy „Power Brands”, których wzrost wyniósł 4,3%, a wolumen o 2,2%. Jednak przychody nieco spadły ze względu na zmiany kursów walut i sprzedaże.
Zaobserwowaliśmy skromny wzrost bazowego zysku na akcję (EPS) o 0,7%, przy poprawie marż od czasu wydzielenia działalności związanej z lodami w celu utworzenia The Magnum Ice Cream Company. Magnum odnotowało tego samego dnia 20% spadek zysków operacyjnych, choć poniosło znaczne koszty separacji i restrukturyzacji.
Co to oznacza dla akcjonariuszy?
Nagrody pieniężne
Bazowa marża brutto w wysokości 20% przyczyniła się do wolnych przepływów pieniężnych o wartości 5,9 miliarda euro. W rezultacie kwartalna dywidenda wzrosła o 3%. Zarząd uruchomił nowy program skupu akcji o wartości 1,5 miliarda euro.
W ostatnich latach Unilever ponownie skupił się na podstawowych produktach i uprościł swoją działalność. I wygląda na to, że to procentuje. Dyrektor generalny Fernando Fernández podkreślił cel, jakim jest „nadanie priorytetu segmentom premium i handlowi cyfrowemu oraz ugruntowanie naszego wzrostu w Stanach Zjednoczonych i Indiach”. Dodał: „Pomimo spowolnienia rynków, nasza większa koncentracja i zdyscyplinowana realizacja stanowią podstawę naszej wiary w rok 2026 i lata kolejne”.
Czego zatem powinniśmy się spodziewać w 2026 roku? Wytyczne zarządu wskazują podstawowy wzrost sprzedaży na poziomie od 4% do 6% w ciągu roku, w oparciu o bazowy wzrost wolumenu o co najmniej 2%. Natomiast w tym roku należy spodziewać się „niewielkiej poprawy” marży operacyjnej.
Podsumowując, oceniam to jako solidny wynik w czasach presji rynkowej.
Propozycja wartości?
Akcje Unilever zyskały w ostatnich latach imponujące 27%. Wygląda na to, że teraz akcje spółki zyskały premię defensywną. EPS na poziomie 268 pensów daje nam wskaźnik ceny do zysków (P/E) za właśnie zakończony rok na poziomie 20, znacznie powyżej długoterminowej średniej dla FTSE 100. I to w przypadku akcji o dość przeciętnej stopie dywidendy, nieco powyżej 3%.
Oczekiwany wzrost zysków w tego rodzaju biznesie jest co najmniej umiarkowany, choć w obecnych warunkach dodatni. Nie wydaje się jednak prawdopodobne, aby w nadchodzących latach spowodowało to znaczne obniżenie wskaźnika P/E.
W tej chwili najbardziej obawiam się, że akcje Unilever mogą wyglądać na w pełni wycenione, a może nawet na trochę przesadzone. Możemy też spodziewać się okresu stagnacji, zwłaszcza jeśli niedawna „ucieczka w bezpieczne miejsce” wśród inwestorów osłabnie w miarę ustępowania obecnych zawirowań gospodarczych. Podejrzewam, że właśnie dlatego spadek przychodów spowodował pogorszenie porannych wyników.
Nie oznacza to jednak, że nie oceniam Unilever jako inwestycji. Nadal tak uważam i uważam, że nowi inwestorzy ISA powinni uznać to za stosunkowo bezpieczny kamień węgielny długoterminowego portfela.


