Źródło obrazu: Getty Images
Raspberry Pi (LSE: RPI) to obecnie jedna z najszybciej rosnących akcji indeksu FTSE 350. W ciągu ostatniego tygodnia wzrosła ona o około 90%.
W tej chwili mam mnóstwo gotówki i szukam okazji inwestycyjnych. Czy warto kupić udziały w tej ukrytej brytyjskiej firmie IT? Porozmawiajmy.
Co to jest?
Minęło trochę czasu, odkąd omawiałem Raspberry Pi. Tak naprawdę nie pisałem o tym już niedługo po wejściu na giełdę w połowie 2024 roku.
Przypominamy, że firma projektuje i rozwija wysokowydajne, niedrogie komputery jednopłytkowe (SBC). Są to małe komputery wielkości karty kredytowej, zbudowane na jednej płytce drukowanej, które mają różnorodne zastosowania i są często używane w szkołach, uniwersytetach i laboratoriach.
Od momentu wejścia na giełdę cena akcji spółki rosła i spadała. Ale szczególnie poniżej.
Dlatego nie miałem poczucia, że coś tracę nie posiadając akcji. Do niedawna…
Ponieważ w zeszłym tygodniu cena akcji osiągnęła parabolę.
Dlaczego cena akcji rośnie?
Na wzrost cen akcji składa się kilka czynników. Pierwszym czynnikiem był zakup akcji przez dyrektora generalnego Ebena Uptona.
W poniedziałek (16 lutego) okazało się, że kupił 4684 akcji Raspberry Pi po cenie 2,82 funta za akcję. Wartość tej transakcji wynosiła około 13 200 funtów.
Należy zauważyć, że w tym roku Upton kilkakrotnie kupował akcje. Szacuję, że wydał na akcje około 150 000 funtów, czyli znaczną kwotę.
Drugim czynnikiem jest to, że w Internecie mówi się, że firma może być głównym beneficjentem boomu na sztuczną inteligencję. Jak widać, ludzie ostatnio zaczęli używać komputerów firmy (które można kupić za około 40 funtów) do uruchamiania wirtualnego asystenta AI o nazwie OpenClaw.
W Internecie jest obecnie mnóstwo filmów na temat uruchamiania OpenClaw na komputerze Raspberry Pi. Dlatego też wzbudziło to duże zainteresowanie wśród inwestorów.
Można również powiedzieć, że doszło tutaj do lekkiej akcji cenowej „aktów memów”. W ostatnich dniach dzięki pogawędkom w mediach społecznościowych na akcje akcji napłynęło mnóstwo spekulacyjnych pieniędzy.
Czy powinienem kupić teraz?
Czy kupię akcje? Nie teraz.
Uważam, że w nadchodzących latach istnieje potencjał do silnego wzrostu przychodów. Zwłaszcza jeśli produkty firmy w dalszym ciągu są w centrum uwagi w mediach społecznościowych.
Jednak jedną z kwestii, która mnie niepokoi, są braki pamięci i ceny. W niedawnym raporcie handlowym firma stwierdziła, że koszt pamięci DRAM LPDDR4 stosowanej w wielu jej produktach „gwałtownie wzrósł” w ostatnich miesiącach, a niektórzy główni dostawcy wskazują obecnie na ograniczenia dostaw przy dużych gęstościach.
Ten problem może potencjalnie mieć wpływ na zarobki. Może to również ograniczyć wzrost.
Należy pamiętać, że firma stwierdziła, że ma wystarczającą ilość zapasów LPDDR4 na pierwszą połowę 2026 r. Ale poza tym istnieje niepewność.
Kolejną kwestią jest wycena. Po niedawnym wzroście cen akcji, prognozowany wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynosi około 50.
To dużo jak na firmę produkującą sprzęt. Nie pozostawia miejsca na błędy.
Więc na razie pozostawię akcje na mojej liście obserwowanych. Ale inni głupcy mogą być większymi optymistami.

