Wednesday, February 18, 2026

Zmiana pracy nie jest już tego warta, znajdź nowe dane ADP, chyba że jesteś górnikiem lub budowniczym | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Dawno, dawno temu (kilka lat temu), jeśli chciałeś szybko zwiększyć swoją pensję, najlepszym sposobem na to była „skok do pracy” – wspinanie się po szczeblach kariery, aby skorzystać z lepszych wynagrodzeń i świadczeń. Jest to szczególnie skuteczna taktyka, gdy na rynku pracy jest ciasno, np. podczas pandemii Covid-19, ponieważ pracodawcy są skłonni zrobić wszystko, co w ich mocy, aby pozyskać potrzebnych im talentów.

Najnowsze dane ADP sugerują, że obecnie tylko w kilku branżach konkurencja między pracodawcami skutkuje lepszymi płacami: branże, w których popyt na wykwalifikowaną siłę roboczą przewyższa podaż. Raport o tendencjach płacowych udostępniony wczoraj „Fortune” przez prywatną firmę zajmującą się płacami pokazał, że w styczniu roczny wzrost wynagrodzeń osób poszukujących pracy spowolnił do 6,4%, w porównaniu z 6,6% w grudniu.

W przypadku tych, którzy pozostali na pracy, wzrost płac utrzymał się na stałym poziomie 4,5% i utrzymywał się przez większą część ubiegłego roku.

Różnica między osobami pozostającymi w pracy a osobami zmieniającymi pracę (analizowana poprzez śledzenie częstych raportów na temat płac dla tej samej grupy pracowników w odstępach 12-miesięcznych w celu obliczenia zmiany wynagrodzenia brutto każdej osoby z roku na rok, w tym wynagrodzenia podstawowego, premii i napiwków) zmniejsza się, szczególnie od tego lata i nie była tak bliska od listopada 2020 r. Od stycznia różnica we wzroście wynagrodzeń między osobami zmieniającymi pracę a tymi, które pozostają, wynosi zaledwie 1,9%.

Wzrost między osobami, które pozostały na rynku pracy, a tymi, które odeszły, był największy w sektorach, w których jest zapotrzebowanie na umiejętności: budownictwo, zasoby naturalne i górnictwo. Sektory te odnotowały wzrost odpowiednio o 6,6% i 5,6% w porównaniu do tych, które pozostały zatrudnione.

Na kolejnych miejscach znalazły się działalność finansowa i produkcja, gdzie w przypadku osób, które zmieniły pracę, odnotowano wzrost o około 3% w porównaniu z tymi, które pozostały na pracy (którzy niezależnie od tego również odnotowali wzrost rok do roku).

Na stanowiskach usługowych wzrost był ułamkowy i wyniósł zaledwie 0,6%; natomiast w edukacji i opiece zdrowotnej, a także w handlu, transporcie i usługach publicznych korzyści były marginalne: do dalszych postępów wystarczy wzrost o 1,6%.

Na niektórych stanowiskach rzeczywiście warto pracować u tego samego pracodawcy. W branżach rekreacji, hotelarstwa i IT pracownicy, którzy pozostali na swoich stanowiskach, faktycznie postrzegali swoje zarobki lepiej niż ci, którzy odeszli. Różnica we wzroście wynagrodzeń pomiędzy skoczkami i pracownikami pozostającymi w pracy wyniosła w tych kategoriach odpowiednio -2,5% i -0,6%.

Dane ADP zasadniczo odzwierciedlają narrację dotyczącą rynku pracy, którą ekonomiści widzieli w danych aż do ostatniego raportu o zatrudnieniu. Chociaż styczniowy raport o zatrudnieniu przekroczył oczekiwania, dodając 130 000 stanowisk pracy, wielu ekonomistów nadal uważa, że ​​powolne zatrudnianie i powolne zwalnianie to podstawowy przypadek.

Joe Brusuelas, główny ekonomista RSM, napisał w zeszłym tygodniu: „Istnieje kilka powodów, dla których zatrudnienie spadło: zmiany demograficzne, rygorystyczna polityka imigracyjna, koniec gromadzenia pracowników i przerwa w zatrudnianiu wraz ze wzrostem produktywności. W perspektywie krótkoterminowej nie ma powodu, aby te czynniki miały się zmieniać. Coraz wyraźniej jednak widać, że produkt krajowy brutto jest w trakcie oddzielania się od zatrudnienia.

„Chociaż PKB zapewnia solidny obraz produkcji, budownictwa i inwestycji, nie zawsze mówi nam, jak teraz żyjemy. Wolniejszy wzrost liczby miejsc pracy utrudnia znalezienie podobnej pracy za wyższe zarobki i przyczynia się do bardzo realnego kryzysu przystępności cenowej, z którym boryka się wiele gospodarstw domowych”.

pracować mniej

Z raportu ADP, napisanego przez dr Nelę Richardson, główną ekonomistkę organizacji, wynika również, że ludzie pracują mniej niż wcześniej. Richardson pisze: „Pracownicy pracują średnio o godzinę krócej tygodniowo niż przed pandemią. Chociaż styczeń wykazał niewielki wzrost liczby przepracowanych godzin w porównaniu z rokiem poprzednim, ich poziom pozostał blisko najniższego poziomu od siedmiu lat”. Według danych ADP średni tydzień pracy wynosi obecnie 33,6 godzin tygodniowo w porównaniu do 34,7 godzin w styczniu 2023 r.

Częściowo może to wynikać z faktu, że więcej osób pracuje obecnie w niepełnym wymiarze godzin, a większy odsetek amerykańskich pracowników pracuje krócej niż w pełnym 35-godzinnym tygodniu pracy. „W latach 2025 i 2026 odsetek osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin wyniósł około 45%, co oznacza wzrost o 6 punktów procentowych w porównaniu z 2019 r.” – powiedział Richardson.

Jednym z czynników, które mogą przyczynić się do tej zmiany, jest wiek populacji USA: według Biura Statystyk Pracy średni wiek pracowników stale rośnie z 40,5 lat w 2004 r. do 41,7 lat w 2024 r. Choć wynik ten w dalszym ciągu znacznie przewyższa wiek emerytalny, stanowi przykład szerszej zmiany, jaka czeka siłę roboczą w nadchodzących latach.

Badania przeprowadzone przez Population Reference Bureau wykazały, że liczba Amerykanów w wieku 65 lat i więcej wzrośnie z 58 milionów w 2022 r. do 82 milionów w 2050 r. (wzrost o 42%), a udział osób w wieku 65 lat i więcej w całkowitej populacji wzrośnie z 17% do 23%. Wywołuje to efekt domina w przypadku osób przechodzących na emeryturę lub tych, które chcą pracować mniej, ale nadal zarabiać, a badania takie jak te przeprowadzone przez Pew Research pokazują, że osoby z wyżu demograficznego uczestniczą w rynku pracy na poziomie niespotykanym od pokoleń.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł