W piątek rano Sąd Najwyższy orzekł 6-3, że prezydent nie może nakładać ceł na mocy międzynarodowej ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA), tak jak robił to prezydent Trump przez większą część 2025 r. Naraża to go na ryzyko konieczności spłaty ponad 175 miliardów dolarów pochodzących z amerykańskich ceł, obliczyli ekonomiści z modelu budżetowego Penn-Wharton obliczonego dla Reuters.
Prezes Sądu Najwyższego John Roberts orzekł, że opierając się na dwóch słowach IEEPA, „regulować” i „importować”, Trump potwierdził niezależną władzę nakładania ceł na import z dowolnego kraju, na każdy produkt, za dowolną cenę i przez dowolny okres. „Te słowa nie mogą mieć takiej wagi”. Jak podaje ScotusBlog, sędziami, którzy nie wyrazili sprzeciwu, byli Thomas, Alito i Kavanaugh. Sędzia Neil Gorsuch, nominowany przez Trumpa, zgodził się z tą opinią w 46-stronicowej opinii.
Orzeczenie znosi część istniejących ceł na stal i aluminium, a także te powszechnie stosowane na import z Chin, ograniczając zakres jednostronnych uprawnień celnych Trumpa. Pisząc w imieniu większości, Trybunał zgodził się, że Kongres nigdy wyraźnie nie upoważnił prezydenta do przepisania programu taryfowego dla większości gospodarki w ramach IEEPA. W opinii zauważono, że cła pełnią funkcję podatków nakładanych na amerykańskich importerów i konsumentów – uprawnienia, które Konstytucja przyznaje Kongresowi – i odwoływano się do doktryny „głównych kwestii”, stwierdzając, że tak szeroko zakrojony środek gospodarczy wymaga jednoznacznego języka ustawowego.
Przeciwnicy ceł podkreślali ich koszt ekonomiczny. Cła na importowaną stal i aluminium podniosły koszty dla dalszych gałęzi przemysłu, od samochodów po sprzęt budowlany, podczas gdy cła na warte setki miliardów dolarów chińskie towary przełożyły się na wyższe ceny wszystkiego, od elektroniki po meble. Dochodzenia prowadzone przez banki inwestycyjne i oddziały Rezerwy Federalnej wielokrotnie wykazały, że ciężar finansowy spadł w przeważającej mierze na amerykańskie przedsiębiorstwa i konsumentów, a nie na zagranicznych eksporterów, co wywołało wściekłą reakcję Białego Domu Trumpa (w szczególności Goldman Sachs i nowojorski Fed były odbiorcami).
Odwetowe cła nałożone przez Chiny i innych partnerów dodatkowo wpływają na amerykańskich eksporterów produktów rolnych i przemysłowych, przy czym szacunki dotyczące utraconego eksportu, utraconych inwestycji i wyższych kosztów produkcji łącznie osiągną setki miliardów dolarów w okresie obowiązywania środków.
Administracja broniła ceł jako uzasadnionej odpowiedzi na obawy związane z bezpieczeństwem narodowym i nieuczciwe praktyki handlowe, argumentując, że Kongres wyraźnie zamierzał dać prezydentom swobodę szybkiego działania. Ostrzegli, że zignorowanie tych działań może osłabić wpływy USA w Chinach i osłabić zdolność tego kraju do reagowania na słabości łańcucha dostaw i wstrząsy geopolityczne.
Sędziowie pozostawili samą IEEPA nienaruszoną do tradycyjnych zastosowań, takich jak sankcje i selektywne ograniczenia handlowe, ale odrzucili twierdzenie administracji, że nieokreślony „kryzys gospodarczy” związany z deficytami handlowymi uzasadnia globalne, nieokreślone cła.
Blake Harden, który jako dyrektor zarządzający w Waszyngtonie pomaga kierować praktyką globalnej polityki handlowej EY, powiedział Fortune w oświadczeniu, że „to jeszcze nie koniec ceł”, nawet po zniesieniu taryf IEEPA. Orzeczenie to ogranicza jedno konkretne narzędzie, a administracja ma do dyspozycji kilka innych organów taryfowych. Przewidział, że zwrot tych ceł byłby czasochłonny i skomplikowany, mówiąc, że „firmy powinny już teraz rozpocząć przygotowywanie materiałów pomocniczych na potrzeby tego procesu, jednocześnie zachowując czujność w zakresie kolejnych dźwigni, jakie administracja wykorzysta, aby realizować swój program handlowy”. Warto zauważyć, że Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu nie wspomniał nic na temat procesu zwrotu, pozostawiając tę kwestię otwartą.
Ze swojej strony przewodniczący Komitetu Narodowego Demokratów Ken Martin pochwalił się decyzją Sądu Najwyższego. „Donald Trump w ciągu jednego roku sprowadził Amerykę na tak niski poziom, że nawet Sąd Najwyższy uważa, że posunął się za daleko. Ta przełomowa decyzja jest krokiem we właściwym kierunku, aby ograniczyć nielegalne podatki celne nakładane przez Trumpa”. Dodał, że Sąd Najwyższy swoją decyzją dał Trumpowi „zejście z rampy”, ale Trump prawdopodobnie podwoi swoją decyzję, „nawet jeśli będzie to oznaczać zdenerwowanie zwykłych Amerykanów, w tym jego własnych wyborców”.
Inni obserwatorzy rynku twierdzili, że ta decyzja, pomimo jej wielkości wynoszącej 175 miliardów dolarów, była tak długo oczekiwana przez rynek, że jest niczym. Na przykład S&P 500 wzrósł o mniej niż 1% po wydaniu wyroku. David Wagner, dyrektor ds. kapitału własnego i zarządzający portfelem w Aptus Capital Advisors, zarządzający aktywami o wartości 16,5 miliarda dolarów, powiedział, że „biorąc pod uwagę reakcję rynku, orzeczenie w sprawie SCOTUS wydaje się, przynajmniej na razie, nieprzewidywalne”.
W jakiś sposób, dodał Wagner, trzeba będzie spłacić 133,5 miliarda dolarów zebrane w ramach IEEPA w latach 2025 i 2026. Dodał, że prawdopodobnie największą konsekwencją będzie to, co stanie się z „mocami negocjacyjnymi” Trumpa, ponieważ inne kraje mogą sądzić, że „stracił on wpływ” w negocjacjach handlowych.

