Wednesday, February 25, 2026

Czy Bitcoin chroni biednych przed inflacją? Tak uważa dyrektor generalny Coinbase

Koniecznie przeczytaj

Od stycznia Bitcoin stracił prawie 30% swojej wartości. Jednak dyrektor generalny Coinbase, Brian Armstrong, broni, że pozostaje to jedno z najpotężniejszych narzędzi, jakimi dysponują zwykli ludzie, aby walczyć z rosnącymi cenami. Trudno zignorować tę rozbieżność między polem gry a rzeczywistością.

Powiązane lektury

Armstrong przedstawił swój argument w poście w serwisie X, a następnie powtórzył go na Światowym Forum Wolności, wydarzeniu zorganizowanym przez rodzinę prezydenta USA Donalda Trumpa.

Logika jest prosta: inflacja po cichu niszczy siłę nabywczą gotówki. Najbogatsi ludzie chronią się, lokując pieniądze w akcje, nieruchomości i Bitcoiny. Najbardziej dotknięte są osoby, które nie mają dostępu do tych samych opcji i nie mają wyjścia.

Inflacja jest podatkiem regresywnym nakładanym na najbiedniejszych ludzi w społeczeństwie, ponieważ dysponują oni wyłącznie gotówką.

Kiedy ludzie staną się zamożni, będą mogli sobie pozwolić i mieć dostęp do klas aktywów odpornych na inflację (akcje, bitcoiny, nieruchomości itp.).

Zwiększ globalny dostęp finansowy i możliwości dla…

Słuszna uwaga, posunięta za daleko?

Jest to uprawniona obserwacja. Ekonomiści od lat przedstawiają podobną argumentację: że inflacja działa jak ukryty podatek nałożony na tych, którzy mają najmniej. Armstrong nie myli się co do problemu. Przepis jest jednak trudniejszy do obrony.

Bitcoin nie porusza się jak powolna, przytłaczająca stopa inflacji. W ciągu jednego tygodnia może spaść o 20%. Dla kogoś, kto nie ma poduszki finansowej, nie jest to zabezpieczenie. Jest to narażenie na inny rodzaj straty, która może wystąpić znacznie szybciej niż jakakolwiek stopa inflacji. Zmienność nie jest drobnym szczegółem. Jest to główny błąd argumentu.

BTCUSD jest obecnie notowany na poziomie 65 518 dolarów. Wykres: TradingView Prawo, które może wszystko zmienić

Najbardziej uzasadniona część przesłania Armstronga dotyczy prawodawstwa. Ustawa CLARITY, nad którą obecnie debatuje się w Kongresie, ma na celu zdefiniowanie sposobu regulacji zasobów cyfrowych w USA: które agencje mają uprawnienia i na jakich warunkach. Amerykański senator Bernie Moreno powiedział, że prawodawcy naciskają na przyjęcie ustawy w kwietniu.

Armstrong, przemawiając na forum, nazwał zrównoważoną wersję ustawy potencjalnym zwycięstwem zarówno firm kryptograficznych, banków, jak i konsumentów. Rozmowy skupiały się na monetach typu stablecoin i na tym, czy mogą oferować konkurencyjne zyski bez łamania istniejących zasad bankowych.

Powiązane lektury

Bądź na bieżąco z Chinami

Armstrong podniósł stawkę także na arenie międzynarodowej. Chiny naciskają na wspieraną przez rząd cyfrową walutę, która płaci odsetki. Jego przesłanie do amerykańskich organów regulacyjnych było bezpośrednie: jeśli pozostaną w tyle w polityce dotyczącej monet stabilnych, Stany Zjednoczone stracą pozycję w konkurencji, w której powinny przewodzić.

To naprawdę niepokojące, nawet jeśli jego argument dotyczący inflacji pozostawia wiele do życzenia.

Wyróżniony obraz z Pixabay, wykres TradingView

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł