Thursday, February 26, 2026

Oto dlaczego cena akcji Lloyds może czekać kilka burzliwych miesięcy

Koniecznie przeczytaj

Cena akcji Lloyds (LSE:LLOY) spadła w poniedziałek po raporcie zatytułowanym Globalny kryzys wywiadowczy 2028, który wystraszył rynek. Notatka Citrini Research przedstawia scenariusz za zaledwie dwa lata, w którym sztuczna inteligencja odniesie ogromny sukces, ale ucierpi na tym globalna gospodarka.

To scenariusz, który ja i moi głupi koledzy rozważaliśmy przez ostatnie kilka miesięcy. Sztuczna inteligencja obiecuje większą wydajność, redukując koszty pracy prawie do zera w niektórych częściach gospodarki, ale czy to naprawdę jest dla nas dobre?

Notatka zaczyna się następująco: „30 czerwca 2028 r.: stopa bezrobocia zarejestrowała dziś rano 10,2%, co stanowi pozytywną niespodziankę na poziomie 0,3%. Rynek sprzedał 2% tej wartości, co doprowadziło do skumulowanego spadku S&P do 38% w porównaniu z najwyższymi wartościami z października 2026 r.”.

Tak, to tylko fikcja, ale właśnie tego wielu z nas niepokoi. Sztuczna inteligencja staje się tak wydajna, że ​​zwolnienia wydają się niemal nieuniknione. W notatce przewidziano, że w 2028 r. pojedynczy klaster procesorów graficznych będzie generował wydajność 10 000 pracowników umysłowych.

Ale to dopiero początek. Scenariusz Citrini sugeruje, że zakłócenia sztucznej inteligencji nie zostaną powstrzymane. Zaczyna się od włamań do oprogramowania w 2027 r., ale pod koniec roku zagraża „wszystkim modelom biznesowym opartym na pośrednictwie”.

W akcie otwarcia przewiduje, że firmy zwiększą wydatki na sztuczną inteligencję, aby zwiększyć efektywność i obniżyć koszty pracy, byle kolejne inwestycje w sztuczną inteligencję wygenerowały kolejną rundę zwolnień. Brzmi to przerażająco, ale jeśli wypróbowałeś CoWork Claude’a, możesz zobaczyć, że może to stać się rzeczywistością raczej wcześniej niż później.

Źródło obrazu: Getty Images

Czekaj, a co z Lloydsem?

W notatce jest mowa o „duchowym PKB”. Tak, sztuczna inteligencja mogłaby zwiększyć produkcję, ale zwykli ludzie tego nie odczuwają. Przypomina to pauzę Engelsa, okres rewolucji przemysłowej, w którym wzrost płac realnych został zasadniczo zamrożony na 50–60 lat. Co więcej, utrata stanowisk umysłowych może zaszkodzić gospodarce bardziej, niż większość sobie wyobraża.

„Potem doszło do finansów: pogarszające się dochody uderzyły w kredyty hipoteczne, straty banków ograniczyły kredyty, efekt majątkowy osłabł, a pętla sprzężenia zwrotnego przyspieszyła. Obydwa czynniki pogłębiły się z powodu niewystarczającej reakcji politycznej rządu, który, szczerze mówiąc, wydaje się zagubiony” – czytamy w notatce.

Należy również pamiętać, że roboty AI nie angażują się w wydatki uznaniowe. To z kolei wpływa na kredyty biznesowe i komercyjne. W końcu wydatki konsumenckie stanowią dużą część zachodnich gospodarek.

Obawiam się, że w miarę jak ta narracja będzie coraz bardziej znana inwestorom, cena akcji Lloyds może stać się niestabilna.

Może się to nigdy nie wydarzyć

W scenariuszu, w którym sztuczna inteligencja powoduje umiarkowane zakłócenia, ale prowadzi do wzrostu produktywności niespotykanego od rewolucji przemysłowej, Lloyds mógłby być zwycięzcą. Może to być nawet przypadek podstawowy.

Muszę być szczery. Moja pozycja w Lloyds jest mniejsza niż kiedyś. Jest to jednak w równym stopniu odzwierciedleniem wyceny, jak i apokaliptycznej prognozy dotyczącej sztucznej inteligencji. Nadal uważam, że warto to rozważyć, ale jak wszystko, wiąże się to z ryzykiem.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł