Akcje Disneya spadły o ponad 7% od początku 2026 r., a w związku z tym, że w pierwszym kwartale firma odnotowała stratę w przepływach pieniężnych w wysokości 2,3 miliarda dolarów, gigant branży rozrywkowej potrzebuje nowych sposobów pozyskiwania przychodów i rozwijania swojego portfolio.
Po okresie ekspansji trwającym przez ostatnie pół dekady Disney Cruise Lines stał się głównym czynnikiem generującym zyski firmy, ponieważ spada zarówno liczba odwiedzających parki rozrywki, jak i liczba subskrypcji transmisji strumieniowych. Dzięki wyższym wydatkom gości oddział konglomeratu zajmujący się rejsami wycieczkowymi wygenerował do roku fiskalnego 2025 dochód operacyjny o wartości ponad 10 miliardów dolarów.
Jednak największą przeszkodą w uczynieniu rejsów wycieczkowych większą częścią marki The Walt Disney Company jest brak statków. Po wypłynięciu Disney Destiny w 2025 r. flota składa się obecnie z siedmiu statków pływających po kluczowych trasach na Karaibach, Alasce i w Europie.
„Istnieje ogromny niedobór statków”: Cramer twierdzi, że Disney powinien kupić Norweską linię wycieczkową
Osobowość inwestycyjna Jim Cramer spekulował na temat korzyści płynących z ewentualnego zakupu norweskiej linii wycieczkowej w przemówieniu w swoim programie CNBC „Mad Money” 27 lutego.
Czwarta co do wielkości linia wycieczkowa na świecie ma jednak poważne problemy finansowe.
W najnowszym raporcie o wynikach opublikowanym w poniedziałek 2 marca spółka norweski odnotowała gwałtowny spadek przychodów do 14,3 mln dolarów z 254,5 mln dolarów w czwartym kwartale 2024 r.
Powiązane: Disneyland i Disney World blisko kultowych atrakcji
Prognoza zysków na 2026 rok również nie spełniła oczekiwań analityków. Linia wycieczkowa przypisała swoją sytuację finansową zbyt szybkiemu rozwojowi na Karaibach, który nie przyciągnął wystarczającego ruchu, biorąc pod uwagę rosnące koszty podróży, złe nastroje konsumentów i napięcia geopolityczne w regionie.
Nawet przy wzroście zysku netto, w poniedziałek rano 2 marca, po publikacji, akcje Norwegii spadły o ponad 11%.
„Disney powinien kupić Norweski Cruise” – powiedział Cramer, znany ze swoich prowokacyjnych porad finansowych, w swoim programie przed publikacją zarobków.
„Istnieje ogromny niedobór statków”.
Norweg posiada flotę składającą się z 20 statków.
Źródło obrazu: Norweska linia wycieczkowa
„Musieliby drastycznie podnieść ceny, a to zniechęciłoby norweską bazę klientów”
Norweg ze swojej strony posiada flotę składającą się z 20 statków, od małych statków wycieczkowych po megastatki mogące pomieścić tysiące pasażerów.
Połączenie potrzeb statku Disneya, podczas gdy Norweg ma więcej niż wystarczająco, ale musi wygenerować fundusze, na pozór wydaje się mieć pewien sens. Mimo to całkowicie zmieniłoby to branżę linii wycieczkowych, biorąc pod uwagę, że rejsy wycieczkowe to tylko część ogromnego portfolio Disneya.
Więcej aktualności z podróży:
Linie lotnicze uruchomią nowy, niezwykły lot na Kajmany z USA Irański atak uderza na główne lotnisko, zgłoszono obrażenia Nieoczekiwany kraj stanie się najbardziej luksusowym kierunkiem podróży do 2026 r. Rząd USA nagle ostrzega przed podróżami do Szwajcarii
Nawet przy planowanym rozszerzeniu portfolio rejsów wycieczkowych transakcja o wartości 1 miliarda dolarów, która przejmie również ponad 20 miliardów dolarów długu zaciągniętego przez Norwegię, prawdopodobnie nie będzie nawet w najmniejszym stopniu opłacalna finansowo dla Disneya w czasach, gdy jego sytuacja również jest niepewna.
„Chociaż firma Norweska miała ostatnio pewne problemy z zarządzaniem, nie sądzę, że jej klientela, ceny i flota odpowiadają potrzebom Disneya” – powiedział Daniel Kline, redaktor naczelny Come Cruise With Me w serwisie TravelHost.
„Gdyby przebudowali statki, co jest tańsze niż ich budowa, musieliby drastycznie podnieść ceny, a to zniechęciłoby norweską bazę klientów”.
Prowadzenie jej jako niezależnej marki należącej do Disneya nie ma większego sensu, dodał Kline, który jest także współredaktorem naczelnym TheStreet.
Powiązane: Kolejne biuro podróży ogłasza upadłość i odwołuje wszystkie wycieczki

