Źródło obrazu: Getty Images
Akcje BAE Systems (LSE: BA.) rosną, ale inwestorzy mogą zastanawiać się, czy wzrost dopiero się zaczyna. Czy w obliczu rosnących napięć geopolitycznych i zwiększania budżetów obronnych przez sojuszników NATO może to być okazja do zakupów pokoleniowych?
Dlaczego gigant obronny kwitnie
Kiedy piszę to na początku 3 marca, po ostatnich znakomitych wynikach i tragicznej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w ubiegły weekend akcje notowane są po cenie 2240 pensów.
Spółka odnotowała wzrost zysku na akcję o 12% do 2025 r., napędzany rekordową liczbą zamówień we wszystkich oddziałach.
Portfel zamówień wynosi obecnie 74 miliardy funtów, co zapewnia dużą widoczność przychodów, jaką może osiągnąć niewiele firm z indeksu FTSE 100. Dodaj do tego obecny stan świata, a nic dziwnego, że inwestorzy zwracają uwagę na akcje spółki.
Prognozuje się, że wydatki Wielkiej Brytanii na obronność osiągną 2,5% PKB do 2027 r., podczas gdy Niemcy przeznaczyły 100 miliardów euro na modernizację wojska.
Trwające konflikty na Bliskim Wschodzie mogą znacznie przyspieszyć cykle zamówień, a BAE zdobędzie duże kontrakty na myśliwce, okręty wojenne i amunicję.
Wyspecjalizowany charakter produkcji obronnej stwarza silne bariery wejścia, ograniczając konkurencję i wspierając siłę cenową.
Spółka generuje duże przepływy pieniężne, co oznacza, że zarząd może zwrócić kapitał akcjonariuszom w drodze dywidend i wykupów akcji, inwestując jednocześnie w przyszłość. W chwili pisania tego tekstu stopa dywidendy wynosi obecnie 1,6%, czyli mniej niż w przypadku wielu spółek porównywalnych z Footsie, ale jest wspierana przez silny wzrost zysków.
Takiego środowiska inwestycyjnego naprawdę nie widzieliśmy w ciągu ostatniej dekady. Utrzymują się obawy dotyczące polityki stóp procentowych i inflacji. Wojna między Ukrainą a Rosją trwa, przyćmiona konfliktem między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Może to oznaczać znaczącą zmianę strukturalną w światowych wydatkach na obronę. BAE Systems może być dobrze przygotowane na znaczącą zmianę oczekiwań w zakresie wyceny w porównaniu z ostatnimi 10 latami w obliczu chaosu.
Zagrożenia, których nie można zignorować
Chociaż szansa jest kusząca, inwestorzy powinni rozważyć kilka czynników specyficznych dla spółki.
BAE stoi w obliczu ostrej konkurencji ze strony amerykańskich gigantów obronnych, takich jak Lockheed Martin, którzy czerpią korzyści z wyższych wydatków USA na obronę i często lepszej technologii.
Wygrywanie międzynarodowych przetargów z tymi rywalami wymaga ciągłych innowacji i konkurencyjnych cen, co może wywierać presję na marże.
Stałym wyzwaniem jest także utrzymanie rentowności kontraktów o stałej cenie. W programach obronnych często występują opóźnienia i przekroczenia kosztów, dlatego BAE musi działać sprawnie, aby chronić marże projektów wieloletnich.
Wszelkie znaczące niepowodzenia w programie mogą zaszkodzić zarówno Twoim finansom, jak i reputacji.
Akcje są obecnie wyceniane według terminowego stosunku ceny do zysków (P/E) wynoszącego około 26 razy. Oznacza to, że pozytywne perspektywy mogą być już uwzględnione w cenie.
mój werdykt
Moim zdaniem akcje stanowią rzadkie połączenie mocnej pozycji rynkowej, dobrej przejrzystości zysków i korzystnej dynamiki branży.
Niestety, firma czerpie korzyści z napięć geopolitycznych i zwiększonych wydatków na obronność, choć byśmy tego nie chcieli. Ograniczona jest także konkurencja w wyspecjalizowanych obszarach.
Jednak nie jest tanio. Cena akcji odzwierciedla oczekiwania dotyczące wysokiego wzrostu. Nadal istnieją również duże zagrożenia, obejmujące realizację programu i powiązania z wydatkami rządowymi. Inwestorzy muszą także czuć się komfortowo, jeśli chodzi o etykę inwestowania w tym sektorze.
Obecna wycena nie stanowi historycznej okazji dla akcji BAE Systems. Jednak jego ogromny potencjał i zmiany strukturalne zachodzące w sektorze obronnym mogą sprawić, że w najbliższej dekadzie nie będzie już tak „tani”. Moim zdaniem jest to okazja do rozważenia.


