Jim Cramer nie przebiera w słowach. Po skutecznym zamknięciu Cieśniny Ormuz w następstwie amerykańskich i izraelskich ataków na Iran gospodarz „Mad Money” ostrzega inwestorów, że szok cenowy ropy na poziomie 150–200 dolarów za baryłkę jest obecnie realną możliwością.
W swoim niedzielnym felietonie w CNBC Cramer dokonał bezpośredniego porównania z rosyjską inwazją na Ukrainę w 2022 r., kiedy ropa Brent wzrosła z około 95 do 139 dolarów w ciągu kilku tygodni w związku z obawami przed utratą około 7 milionów baryłek dziennie rosyjskich dostaw.
Tym razem jego ostrzeżenie jest ostrzejsze. Cieśnina Ormuz transportuje znacznie więcej ropy, niż Rosja kiedykolwiek wyeksportowała.
Dlaczego ten kryzys naftowy może przyćmić rok 2022
Matematyka jest problemem. Z danych Kplera wynika, że w 2025 r. przez cieśninę przepływało około 13 mln baryłek dziennie, co stanowi około 31% wszystkich światowych morskich przepływów ropy.
To prawie dwukrotnie więcej niż rosyjska podaż, która wstrząsnęła rynkami w 2022 r. Logika Cramera jest prosta: jeśli utrata 7 milionów baryłek doprowadziłaby Brent do 139 dolarów, dwukrotna strata mogłaby wypchnąć ceny na terytorium, jakiego rynki nigdy nie widziały.
„Jeśli ropa naftowa mogłaby wzrosnąć z 90 do 139 dolarów w ciągu kilku tygodni 2022 r., powodując stratę 7 milionów baryłek, mogłaby wzrosnąć znacznie wyżej, tracąc dwukrotnie większą kwotę” – napisał Cramer w swoim niedzielnym artykule.
To właśnie dzieje się w Cieśninie Ormuz
Sytuacja w wodzie jest poważna.
Dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) potwierdził 2 marca, że cieśnina jest zamknięta, ostrzegając, że każdy statek próbujący przez nią przepłynąć zostanie zaatakowany – podała Al Jazeera.
Więcej ropy i gazu:
Energy Giant wysyła wiadomość o silnym wzroście dywidendy o wartości 20 miliardów dolarów 147-letni gigant naftowy właśnie podniósł dywidendę o 4% w 2026 roku Najpopularniejsze akcje spółek energetycznych do kupienia pośród chaosu w Wenezueli
Co najmniej pięć tankowców zostało uszkodzonych, dwóch członków załogi zginęło, a około 150 statków utknęło na mieliźnie poza szlakiem wodnym.
Największe firmy żeglugowe, w tym Maersk, CMA CGM i Hapag-Lloyd, zawiesiły tranzyty.
Katar wstrzymał także produkcję skroplonego gazu ziemnego po irańskich atakach dronów na jego obiekty w Ras Laffan i Mesaieed, zagrażając około 20% światowych dostaw LNG.
Kluczowe zakłócenia wpływające na światowe rynki energii Ruch tankowców przez cieśninę spadł o około 70%, po czym spadł prawie do zera. Od rozpoczęcia konfliktu cena ropy Brent wzrosła o około 10%, osiągając około 83 dolarów za baryłkę. W następstwie ataków na obiekty w Katarze europejskie kontrakty terminowe na gaz ziemny wzrosły o około 30%. Stawki za fracht cysternami LNG wzrosły w ciągu jednej sesji o ponad 40%.
Pomimo alarmu w jego tonie Cramer nie namawia inwestorów, aby się ujawnili. Wzywa ich do utrzymania pozycji i przygotowania się na ból przed ewentualnym wyzdrowieniem.
Ich głównym argumentem jest to, że ekstremalne ceny ropy przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego. Przy cenie 150 czy 200 dolarów za baryłkę zniszczenie popytu następuje szybko. Ceny ponownie spadają, a kiedy to nastąpi, wzrost cen akcji jest zwykle szybki i karze każdego, kto się wycofa.
„Jeśli wyjdziesz z giełdy, mogę ci obiecać, że zostaniesz w tyle przez wzrost wynikający z niższych stóp procentowych i niższej ceny ropy” – napisał Cramer. Namawiał inwestorów, aby raczej się wzmocnili, niż uciekali.
Jim Cramer nalega, aby inwestorzy utrzymali swoje pozycje w akcjach ropy naftowej i spodziewali się ewentualnego ożywienia.
Ulica/Shutterstock
Podzielony sygnał dla spółek energetycznych
Na początku tygodnia, 4 marca, Cramer wskazał na znak, który na krótko dał nadzieję. Pomimo kryzysu w Hormuz główne akcje spółek energetycznych w rzeczywistości zamiast rosnąć, spadały.
W „Mad Money” Cramer zauważył, że ceny Exxon Mobil, ConocoPhillips i Halliburton (HAL) spadły o 1–2%, mimo wzrostu cen ropy. Porównał to do roku 1991, kiedy ropa naftowa gwałtownie spadła mniej więcej w czasie, gdy rozpoczęła się operacja Pustynna Burza, ponieważ rynki wyceniły już najgorszy wynik.
Jednak w niedzielę 8 marca jego ton pociemniał. Cramer powiedział, że nie byłby zaskoczony, gdyby ropa wzrosła jeszcze bardziej, zauważając, że przedsiębiorstwa żeglugowe mogą w dalszym ciągu odmawiać tranzytu przez Hormuz, nawet w przypadku wartego 20 miliardów dolarów programu reasekuracji tankowców prowadzonego przez administrację Trumpa.
Problem strategicznych rezerw ropy naftowej Ameryki
Jednym z czynników, który Cramer wskazał jako pogłębiający niepokój, jest wyczerpanie się strategicznych rezerw ropy naftowej Stanów Zjednoczonych. Prezydent Joe Biden znacznie go ograniczył w 2022 r., aby złagodzić tegoroczny wzrost cen ropy. Od tego czasu nie był on w pełni uzupełniany.
Cramer zauważył, że tym razem prezydent Donald Trump bagatelizował potrzebę wykorzystania rezerwy. To pozostawia USA z mniejszą poduszką niż w 2022 r., co ogranicza jedno z kluczowych dostępnych narzędzi szybkiego łagodzenia szoku cenowego.
Wniosek w sprawie zamknięcia Ormuz
Przesłanie Cramera nie jest wygodne. Trwałe zamknięcie Hormuz nie przypomina niczego, z czym kiedykolwiek borykały się współczesne rynki, a sygnalizowany zakres cen od 150 do 200 dolarów nie jest już scenariuszem marginalnym.
Radzą im poczekać na wyprzedaże, wchłonąć je i utrzymać kurs na ożywienie, które nastąpi, gdy cieśnina w końcu się otworzy. Jedynym prawdziwym pytaniem, jak powiedział, jest to, jak długo to zajmie.
Powiązane: Akcje spółek energetycznych rosną po ostrzeżeniach Goldman Sachs przed możliwym „podwojeniem”

