W przemówieniu na szczycie BlackRock Infrastructure Summit dyrektor generalny OpenAI Sam Altman odniósł się do rosnącego sceptycyzmu opinii publicznej wobec sztucznej inteligencji i potwierdził ostrzeżenie prezydenta Donalda Trumpa, że sztuczna inteligencja stoi przed poważnym problemem public relations. Ponadto dyrektor ds. technologii potwierdził powszechne obawy dotyczące przyszłości zatrudnienia, przyznając, że tradycyjna równowaga między pracą a kapitałem ulega dramatycznym zmianom.
Odnosząc się do obecnej reakcji Altman zauważył, że sztuczna inteligencja stała się powszechnym kozłem ofiarnym odpowiedzialnym za zmniejszanie wielkości przedsiębiorstw i rosnące koszty mediów. „Centra danych są obwiniane za wzrost cen energii elektrycznej. Prawie każda firma, która dokonuje zwolnień, obwinia sztuczną inteligencję, niezależnie od tego, czy jest to faktycznie sztuczna inteligencja, czy nie” – wyjaśnił Altman, przypominając swoje niedawne ostrzeżenie, że niektóre firmy angażują się w tzw. „pranie sztucznej inteligencji”, zrzucając winę za zwolnienia na nowe technologie, niezależnie od tego, czy to był w ogóle powód tych zwolnień. Jednakże, chociaż część bezpośredniej winy może zostać przypisana niewłaściwie, Altman potwierdził, że podstawowe zagrożenie dla tradycyjnego zatrudnienia ma swoje korzenie w rzeczywistości.
Powiedział, że w Internecie utkwił mu cytat o tym, jak przez stulecia, a może tysiąclecia ludzie uczyli się, jak organizować społeczeństwo, aby zarządzać niedoborem, a teraz musimy szybko nauczyć się czegoś odwrotnego: zarządzać „obfitością”. „To jest więc prawdziwa zmiana w sposobie działania kapitalizmu” – stwierdził, zauważając, że kapitalizm zależy również od przynajmniej pewnej równowagi sił między pracą a kapitałem. „Ale jeśli w wielu naszych dzisiejszych pracach trudno jest uzyskać lepsze wyniki niż procesor graficzny, to się to zmienia”. Powiedział to szczerze i to go zdumiało. „Gdyby istniała łatwa i oparta na konsensusie odpowiedź, już byśmy to zrobili, więc nie sądzę, żeby ktokolwiek wiedział, co robić”.
Altman powiedział, że w ostatnich miesiącach krajobraz sztucznej inteligencji przekroczył próg „wysokiej użyteczności ekonomicznej”, szybko ewoluując od prostej pomocy w kodowaniu do wykonywania złożonych zadań w różnych obszarach pracy opartej na wiedzy. Altman ostrzegł, że tempo tej ewolucji jest dezorientujące i wkrótce będzie można polegać na agentach AI, którzy będą wykonywać wielodniowe i wielotygodniowe zadania, działając proaktywnie, podobnie jak pracownicy wysokiego szczebla.
Ta zmiana już zmienia zachowanie przedsiębiorstw. Nowa generacja startupów celowo unika dużej liczby pracowników i woli inwestować duże środki w moc obliczeniową. W takich miejscach jak Indie Altman obserwował przedsiębiorców próbujących tworzyć start-upy „zero ludzi”, opierając się całkowicie na wskazówkach AI przy pisaniu oprogramowania, wykonywaniu prac prawnych i zarządzaniu obsługą klienta.
Nawet kadra kierownicza wyższego szczebla nie będzie odporna na tę transformację, ostrzegł Altman. Przewidział przyszłość, w której zdolności poznawcze w centrach danych przyćmią możliwości ludzkie poza nimi, potencjalnie do końca 2028 r., pośrednio przypominając ostrzeżenie konkurencyjnej firmy Anthropic, że każda grupa AI będzie miała potencjał intelektualny 50 milionów laureatów Nagrody Nobla. Ostatecznie Altman powiedział, że przewiduje próg, przy którym liderzy dużych organizacji – w tym dyrektorzy generalni, prezesi i wybitni naukowcy – będą całkowicie niezdolni do pełnienia swoich ról bez znacznego polegania na nadzorze i pomocy sztucznej inteligencji.
Altman powiedział, że aby napędzać tę rewolucję w zakresie inteligencji, OpenAI podejmuje się masowej budowy infrastruktury, w tym kampusów gigawatowych centrów danych, a ostatecznym celem jest uczynienie sztucznej inteligencji „zbyt tanią, aby można ją było zmierzyć”. Powiedział: „Chcemy zalać świat inteligencją, chcemy, żeby ludzie używali jej do wszystkiego”.
Aby wyeliminować fizyczne wąskie gardła tej ekspansji, OpenAI nawiązał współpracę ze związkami zawodowymi z Ameryki Północnej, aby poszerzyć ścieżki dla wykwalifikowanych pracowników budowlanych, podkreślając, że do wspierania cyfrowego rozwoju sztucznej inteligencji potrzebna jest ogromna infrastruktura fizyczna. Altman wyobraża sobie przyszłość, w której inteligencja sprzedawana jest jako podstawowa usługa, taka jak woda czy prąd, zalewając światowy rynek i zasadniczo zmieniając zasady ekonomii.
Jednak osiągnięcie tej ery obfitości nie będzie łatwe. Altman przewidział, że tradycyjne wskaźniki ekonomiczne, takie jak PKB, mogą spaść do „wiecznie deflacyjnego świata”, zmuszając społeczeństwo do ponownego przemyślenia sposobu pomiaru jakości życia. Co dziwne, Altman powtórzył wirusowy, apokaliptyczny esej o sztucznej inteligencji Citrini Research, który ostrzegał przed spiralną deflacją i „widmowym PKB”, prowadzącym do chaosu gospodarczego w ciągu 18 miesięcy.
Chociaż Altman upierał się w grudniu, że „nie straci pracy na dłuższą metę” i wierzy, że ludzkość w końcu wymyśli nowe role, nie osładzał najbliższej przyszłości. Ostrzegł, że „najbliższe kilka lat będzie bolesną korektą” w dużym stopniu naznaczoną „bardzo intensywnymi i niewygodnymi debatami” na temat sposobu przekształcenia społeczeństwa. Kilka tygodni temu jeden z współpracowników Altmana zajmujący się sztuczną inteligencją, laureat Nagrody Nobla Sir Demis Hassabis z Google DeepMind, powiedział redaktor naczelnej Fortune Alyson Shontell, że obfitość sztucznej inteligencji doprowadzi do „rodzaju nowego renesansu”, ale w ciągu najbliższych 10 lat na drodze do tego nastąpi wstrząs.
W tej historii dziennikarze magazynu „Fortune” wykorzystali generatywną sztuczną inteligencję jako narzędzie dochodzeniowe. Redaktor sprawdził dokładność informacji przed ich opublikowaniem.

