Saturday, March 14, 2026

Od początku wojny ponad 3 miliony Irańczyków zostało przesiedlonych, co spowodowało potencjalny kryzys migracyjny | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Po tym, jak bomby eksplodowały w pobliżu jej domu we wschodnim mieście Golestan, fryzjerka Merve Pourkaz zdecydowała się wyjechać.

32-letni Pourkaz powiedział, że przebył prawie 1500 kilometrów (932 mil) do alpejskiego przejścia granicznego w nadziei, że uda mu się dotrzeć w bezpieczne miejsce w pobliskim tureckim mieście Van.

„Jeśli mi pozwolą, zostanę w Van do zakończenia wojny” – powiedział niedawno agencji Associated Press, czekając na przejściu. „Jeśli wojna się nie skończy, może wrócę i umrę”.

Pourkaz jest jedną z 3,2 miliona osób w Iranie, które według szacunków agencji ONZ ds. uchodźców zostały wysiedlone od czasu rozpoczęcia wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem. Niektórzy szukają schronienia w bezpieczniejszych obszarach Iranu lub jednego z sąsiednich krajów, inni wracają z zagranicy i biorą udział w walkach, aby chronić swoje rodziny i domy.

Jak dotąd stosunkowo niewiele osób zdecydowało się na wyjazd: ONZ szacuje, że od rozpoczęcia wojny przez Turcję codziennie uciekało jedynie około 1300 Irańczyków, a w niektóre dni więcej osób wraca do Iranu, niż je opuszcza. Jednak Iran i sąsiedzi Europy są coraz bardziej zaniepokojeni możliwym kryzysem migracyjnym, jeśli wojna będzie się przeciągać, i opracowują plany awaryjne.

Kiedy Pourkaz wkroczył do Türkiye, Leila Rabetnezhadfard zmierzała w przeciwnym kierunku.

Rabetnezhadfard (45 l.) przebywała w Stambule i przygotowywała się do ślubu z profesorem niemieckiego uniwersytetu, gdy rozpoczęły się walki. Przełożył ceremonię i wyjechał do swojego domu w Sziraz w południowym Iranie.

„Jak mogę czuć się bezpiecznie w Stambule, skoro moja rodzina mieszka w Iranie podczas wojny?” Rabetnezhadfard powiedział, wyjaśniając, że sprowadzenie rodziny do Stambułu nie wchodzi w grę, ponieważ jego mieszkanie jest małe, brat potrzebuje opieki medycznej, a życie tam jest drogie.

„Nie opuszczę Iranu, dopóki wojna się nie skończy” – powiedział.

Uciekając przed walką

ONZ ostrzegła, że ​​dalsze walki prawdopodobnie zmuszą większą liczbę Irańczyków do opuszczenia swoich domów.

Podobnie jak podczas zeszłorocznego 12-dniowego konfliktu, wielu Irańczyków schroni się obecnie na miejscu, nie mając pieniędzy na ucieczkę, być może z powodu ostrzeżenia wydanego 28 lutego przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

„Bądźcie zabezpieczeni. Nie wychodźcie z domu. Na zewnątrz jest bardzo niebezpiecznie. Wszędzie spadną bomby” – powiedział.

Chociaż duża liczba Irańczyków nie uciekła jeszcze z kraju, według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji ludzie opuścili duże miasta ze względu na względne bezpieczeństwo na terenach wiejskich graniczących z Morzem Kaspijskim na północ od stolicy, Teheranu.

„Wypływ z Iranu wydaje się ograniczony głównie dlatego, że dla ludzi priorytetem jest pobyt z rodzinami, a także bezpieczeństwo swoich rodzin i mienia, a także ze względu na warunki bezpieczeństwa i ograniczenia logistyczne” – powiedział Salvador Gutiérrez, szef misji IOM w Iranie.

Jeśli krytyczna infrastruktura Iranu zostanie zniszczona, może to doprowadzić do fal ludzi próbujących przedostać się do jednego z sąsiadów Iranu: Pakistanu, Afganistanu, Turkmenistanu, Azerbejdżanu, Armenii, Turcji i Iraku.

„Jeśli Teheran, 10-milionowe miasto, nie będzie miał wody, gdzieś się udadzą” – powiedział Alex Vatanka, pracownik Instytutu Bliskiego Wschodu w Waszyngtonie.

Iran już zmaga się z jedną z największych populacji uchodźców na świecie: około 2,5 miliona osób przymusowo przesiedlonych, głównie z Afganistanu i Iraku.

Sąsiedzi przygotowują się na skutki

Grupy pomocowe twierdzą, że jeśli kryzys się pogłębi, najbardziej prawdopodobnymi miejscami docelowymi uchodźców będą granice Iranu z Irakiem i Turcją, które rozciągają się na długości około 2200 kilometrów (1367 mil) przez nierówny teren alpejski, będący domem dla wielu społeczności kurdyjskich i trudny do kontrolowania.

Türkiye prowadziła tak zwaną politykę otwartych drzwi, która pozwoliła milionom syryjskich uchodźców na przedostanie się do kraju podczas długiej wojny domowej. Jednak z kilku powodów porzucił to podejście.

Irańczycy, którzy uciekli przed wojną, prawdopodobnie nie będą ubiegać się o status uchodźcy w Turcji, ponieważ rozpatrzenie wniosków o azyl może zająć lata, jeśli w ogóle, powiedziała Sara Karakoyun, pracownica organizacji humanitarnej niezależnej Fundacji Rozwoju Zasobów Ludzkich z siedzibą w pobliżu granicy.

„Nie chcą latami czekać w zawieszeniu na status uchodźcy, którego mogą nie uzyskać” – powiedział.

Ministerstwo Obrony Turcji poinformowało w styczniu, że Türkiye wzmocniło swoją granicę z Iranem, dodając 380 kilometrów betonowych ścian, 203 wieże optyczne i 43 punkty obserwacyjne.

Turcja prawdopodobnie wyśle ​​wojska, aby zabezpieczyły jej granicę i ściśle kontrolowały napływ ludzi do kraju, jednocześnie starając się o fundusze z Unii Europejskiej na pomoc w radzeniu sobie z uchodźcami, powiedział Riccardo Gasco, analityk w Instytucie IstanPol.

Europa zwraca się do Internetu, aby przygotować się na najgorsze

Stosunki między UE a Turcją zostały na nowo zdefiniowane dziesięć lat temu przez kryzys uchodźczy w Syrii. Prawie dwie trzecie z 4,5 miliona Syryjczyków, którzy uciekli przed wojną domową, znalazło się w Turcji. Wielu następnie udało się do Europy na małych łódkach.

W 2016 r. Bruksela i Ankara zawarły porozumienie migracyjne, w ramach którego UE zaoferowała Turcji zachęty i pomoc dla syryjskich uchodźców na jej terytorium w wysokości do 6 miliardów euro (7,1 miliarda dolarów), aby przekonać Ankarę, aby uniemożliwiła dziesiątkom tysięcy migrantów wyjazd do Grecji.

Grupy pomocowe stwierdziły, że w ramach tej umowy stworzono więzienia na świeżym powietrzu, w których panują nędzne warunki. Jednak dla przywódców UE porozumienie ocaliło ludzi, uniemożliwiło wielu migrantom przedostanie się na terytorium UE i poprawiło życie uchodźców w Turcji.

Porozumienie to ma zostać odnowione w tym roku, ale obywatele Turcji są niezadowoleni z syryjskich uchodźców, a prawicowe partie antyimigranckie zyskały popularność w niektórych częściach Europy.

A kolejny kryzys uchodźczy już trwa, jeszcze bliżej Europy: walki w Libanie między Izraelem a Hezbollahem spowodowały dotychczas przesiedlenie ponad 800 000 ludzi.

„Mamy sytuację (na Bliskim Wschodzie), która może mieć poważne konsekwencje humanitarne właśnie w czasie, gdy całkowicie odcięto finansowanie pomocy humanitarnej” – powiedziała Ninette Kelley, przewodnicząca Światowej Rady ds. Uchodźców i Migracji, wskazując na zniszczenie USAID przez administrację Trumpa. „Czy świat jest przygotowany na kolejną katastrofę humanitarną?”

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł