Monday, May 11, 2026

Czy nadszedł czas, aby porzucić akcje przed strasznym krachem na giełdzie? NIE!

Koniecznie przeczytaj

Czy nadszedł czas, aby porzucić akcje przed strasznym krachem na giełdzie? NIE!

Źródło obrazu: Getty Images

W ostatnich tygodniach z pewnością wzrosło ryzyko krachu na giełdzie. Wojna na Bliskim Wschodzie, gwałtownie rosnące ceny ropy, inflacja na horyzoncie i niewielka szansa na obniżki stóp procentowych w najbliższym czasie… to nie są dobre znaki.

Czy powinienem się wszystkiego pozbyć i przez kilka miesięcy pozostać przy gotówce? Nie, nie ma szans. I powiem ci coś jeszcze, czego nie zrobię: panika! Musimy spojrzeć na wszystko z właściwej perspektywy.

Pomimo tego, co już wydarzyło się z Iranem, indeks FTSE 100 spadł jedynie o około 4,5% w stosunku do niedawnego szczytu. A nagłówek „Footsie tylko trochę spadł z rekordowego poziomu” nie jest rodzajem nagłówka, który budzi strach w sercach inwestorów, prawda?

To znaczy, spadek jest technicznie spadkiem o 20%. A nawet nie jesteśmy blisko tego. W rzeczywistości twierdzę, że umiarkowany spadek podkreśla odporność brytyjskiego rynku akcji.

Amerykański optymizm

Co dzieje się w Stanach Zjednoczonych? Cóż, Goldman Sachs właśnie przewidział, że zyski przedsiębiorstw mogą podnieść indeks S&P 500 do około 7600 punktów do końca 2026 r. Nie wspomnieli o wojnie.

Uważam, że krach na giełdzie w najbliższej przyszłości nie jest prawdopodobny.

Już wcześniej myliłem się co do giełdy i jestem pewien, że mylę się ponownie. Ale większość ludzi myli się w połowie przypadków – tak właśnie powstają domysły. A kiedy wszyscy boją się wypadku… wtedy zwykle do niego nie dochodzi.

Uważam, że zanim przejdę na emeryturę, prawdopodobny jest kolejny krach na giełdzie. Tylko nie mam pojęcia kiedy. Zatem nawet jeśli nie spodziewam się spadku moich akcji w przyszłym tygodniu, jak mogę się przygotować na kolejny spadek?

Urozmaicać

Podstawą mojego funduszu Stocks and Shares ISA jest fundusz inwestycyjny City of London Investment Trust (LSE: CTY). A to pomaga na kilka sposobów. Daje mi to mile widzianą dywersyfikację za pomocą jednego zakupu. Obejmuje Unilever, BAE Systems, AstraZeneca, Tesco… i wiele innych.

Niektóre z ich pozycji oceniam również jako defensywne, zapewniające przyzwoite bezpieczeństwo i nie oczekujące, że będą zbyt zmienne.

Pomocna jest także dywidenda, której oczekiwana stopa zwrotu wynosi 3,8%. To nie jest coś wielkiego. Jednak fundusz inwestycyjny co roku od 59 lat zwiększa dywidendę. A dzięki strukturze trustów inwestycyjnych mogą to robić nawet w trudnych latach.

Największym ryzykiem, jakie w tej chwili widzę, jest wzrost ceny akcji trustu – tylko w ciągu ostatnich dwóch lat wzrósł on o 37%. Podejrzewam, że dzieje się tak po części dlatego, że inwestorzy lokują środki pieniężne w coś, co uważają za stosunkowo bezpieczną inwestycję w trudnych czasach. A kiedy na giełdę powróci optymizm, być może nieco się on odwróci.

weź gotówkę

Ale dywidendy wywoływały u mnie uśmiech podczas poprzednich kryzysów i jestem pewien, że zrobią to ponownie. Kogo tak naprawdę obchodzi, dokąd zmierzają ceny naszych akcji w krótkim okresie, jeśli generują one stałe przepływy pieniężne?

Skupmy się zatem na perspektywie długoterminowej i rozważmy posiadanie zdywersyfikowanego brytyjskiego funduszu inwestycyjnego, takiego jak City of London – to moja strategia na wypadek krachu na giełdzie.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł