Friday, March 20, 2026

Bliski Wschód to jeden z najszybciej rozwijających się rynków luksusowych na świecie, a wojna w Iranie może zmniejszyć jego sprzedaż o połowę, twierdzą analitycy | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Kwitnący sektor luksusowy na Bliskim Wschodzie nie jest odporny na wojnę w Iranie, a dyrektorzy generalni największych marek mają oko na region.

„Bez wątpienia codziennie dokładnie analizujemy sytuację” – powiedział dyrektor generalny Hugo Boss, Daniel Grieder, podczas rozmowy telefonicznej o wynikach finansowych na początku tego miesiąca. „Ma to bezpośredni wpływ na otwieranie i funkcjonowanie sklepów, ponieważ turystów jest niewielu lub mniej turystów robi zakupy. To jasne. To ma wpływ na centra handlowe i tak dalej, i na wszystkie marki”.

Niedawny raport Bernstein Research prognozuje, że sprzedaż towarów luksusowych na Bliskim Wschodzie spadnie w tym miesiącu o 50%, głównie w wyniku spadku ruchu drogowego i turystyki.

Jednak jest jeszcze za wcześnie, aby określić, jakie będą ogólne skutki konfliktu, stwierdził Grieder, dodając, że niemiecka marka projektantów nie odczuła jeszcze żadnych konsekwencji. W ostatnich rozmowach z inwestorami dyrektorzy Prady i Salvatore Ferragamo podzielali podobne odczucia.

Region Bliskiego Wschodu reprezentuje około 6% światowego rynku towarów luksusowych, ale należy do najszybciej rozwijających się obszarów geograficznych, a sprzedaż organicznie rośnie od 6% do 8%, podał Bernstein. Można to porównać do sektora, który w przeciwnym razie pozostawałby w stagnacji.

„Gdyby wojna zakończyła się stosunkowo szybko, nie byłby to duży problem dla światowych dóbr luksusowych w Stanach Zjednoczonych” – powiedział Fortune Luca Solca, starszy analityk ds. dóbr luksusowych w firmie Bernstein. „Jeśli wojna będzie kontynuowana, to myślę, że jeśli ceny ropy i gazu utrzymają się na wysokim poziomie, wówczas istnieje większe ryzyko recesji”.

Rosnący rynek luksusowy na Bliskim Wschodzie

Marki luksusowe zapuściły głębokie korzenie na Bliskim Wschodzie, szczególnie na lotniskach w Dubaju, Doha i Abu Zabi. Według Bernsteina Dior i Gucci uzyskują po 20% sprzedaży w regionie, z wyłączeniem sklepów kosmetycznych i sklepów wielomarkowych.

Rynek produktów z najwyższej półki rozwijał się wraz z bogactwem regionu. Według raportu OxFam z 2023 r. w latach 2019–2022 bogactwo ultrabogatych mieszkańców Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej podwoiło się. 106 080 najbogatszych osób (co stanowi 0,05% populacji) odnotowało w tym czasie wzrost majątku o 75% z 1,6 biliona dolarów do 3 bilionów dolarów.

Bogactwo tych zamożnych osób pomogło w rozwoju sektorów luksusowych w okolicy. Analityk RBC Capital, Tom Narayan, powiedział Fortune, że bogatsi nabywcy są skłonni wydać pieniądze na droższe, topowe modele, takie jak luksusowe supersamochody, co czyni z nich lukratywną bazę klientów dla marek z najwyższej półki.

„Z pewnością jest to region charakteryzujący się wysoką marżą” – powiedział Narayan – „co oznacza, że ​​samochody, które sprzedają na Bliskim Wschodzie, są bardziej dochodowe niż samochody sprzedawane poza tym regionem”.

Kiedy marki luksusowe powinny zacząć się martwić

Niektóre marki już odwracają uwagę od zwykle niezawodnych nabywców z Bliskiego Wschodu. Firmy poinformowały na początku tego tygodnia, że ​​Ferrari i Maserati tymczasowo wstrzymały dostawy do regionu.

Dla pewności Bliski Wschód stanowił zaledwie 4,6% globalnych dostaw Ferrari w 2025 r., a Narayan powiedział, że producenci samochodów powinni być w stanie nadrobić utracone dostawy na innych rynkach, takich jak Europa.

Mimo to konsekwencje przedłużającej się wojny wyłaniają się na światło dzienne. Bernstein powiedział, że trwający konflikt może spowolnić transport do regionu, który odpowiada za 30% sprzedaży. Wyższe ceny ropy i gazu, a także obawy przed recesją lub strach przed zagrożeniami terrorystycznymi również mogą skutkować niższą sprzedażą.

Choć prezydent Donald Trump zasygnalizował, że konflikt może trwać około miesiąca, niektórzy analitycy przewidują, że ceny ropy naftowej mogą utrzymać się na wysokim poziomie do 2027 r., co spowoduje wzrost kosztów podróży i dodatkową presję ekonomiczną na konsumentów.

„Wyższe ceny energii mogą potencjalnie zwiększyć prawdopodobieństwo globalnej recesji” – stwierdził Solca. „Gdyby to się zmaterializowało, wówczas mielibyśmy oczywiście odbicie w sektorach uznaniowych, a luksus jest jednym z nich. Dlatego nie możemy lekceważyć globalnej recesji”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł