„Agenci ICE nie są przeszkoleni ani certyfikowani w zakresie bezpieczeństwa lotnictwa” – stwierdził w niedzielnym oświadczeniu Everett Kelley, prezes Amerykańskiej Federacji Pracowników Rządowych. „Funkcjonariusze TSA spędzają miesiące na uczeniu się wykrywania materiałów wybuchowych, broni i zagrożeń specjalnie zaprojektowanych w celu uniknięcia wykrycia w punktach kontrolnych, zdobywaniu umiejętności wymagających specjalistycznego instruktażu, praktycznej praktyki i ciągłej ponownej certyfikacji.
„Nie można tego improwizować. Umieszczanie nieprzeszkolonego personelu w punktach kontroli bezpieczeństwa nie wypełnia pustki” – dodał. „Stwórz taki”.
Zamiast rozwiązać problem ponad 50 000 pracowników TSA, którzy „pracują bez wynagrodzenia od ponad pięciu tygodni”, powiedział Kelley, „reakcją Waszyngtonu jest niepłacenie im. Ma to na celu wysłanie agentów ICE, aby wykonali swoją pracę”.
Amerykańska Federacja Pracowników Rządowych jest jedynym związkiem reprezentującym funkcjonariuszy TSA.
Prezydent Donald Trump ogłosił w niedzielę w mediach społecznościowych, że w poniedziałek w związku z częściowym zawieszeniem działalności rządu nakaże federalnym urzędnikom imigracyjnym nadzorowanie bezpieczeństwa na lotniskach. Zamknięcie, które trwa 43. dzień, wstrzymało finansowanie Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS), ponieważ Demokraci zażądali polityki reform po tym, jak agenci ICE zastrzelili w styczniu w Minneapolis dwóch obywateli USA.
Trump powiedział w poniedziałek reporterom, że agenci ICE mogą również przeprowadzać kontrole imigracyjne i dokonywać aresztowań, chociaż nie był to główny powód ich umieszczenia.
„Teraz mogą aresztować nielegalnych imigrantów, którzy wkraczają do kraju. To bardzo żyzne terytorium. Ale nie po to tam są. Naprawdę są tam, żeby pomóc” – powiedział.
TSA otrzymuje fundusze od DHS, co oznacza, że ponad 50 000 agentów pierwszej linii nie otrzymuje wynagrodzenia, ale musi pracować, ponieważ uważa się ich za „niezbędnych pracowników”. Według DHS ponad 400 pracowników TSA zrezygnowało, a tysiące kolejnych pozostało bez pracy.
Kelley zapewnił, że agenci ICE nie powinni jeszcze zastępować nieobecnych pracowników TSA, którzy „zasługują na wynagrodzenie, a nie na zastępowanie przez uzbrojonych, nieprzeszkolonych agentów, którzy udowodnili, jak niebezpieczni potrafią być” – powiedział.
Po wstępnym szkoleniu funkcjonariusze ochrony transportu TSA przechodzą dodatkowy program szkoleniowy trwający od dwóch do trzech tygodni, w zależności od ofert pracy.
Sygnalista wyraził już wcześniej zaniepokojenie ograniczeniem liczby szkoleń dla agentów wydalających ICE, stwierdzając w zeznaniach Kongresu, że szkolenie dla przybywających agentów zostało drastycznie ograniczone w celu zwiększenia rekrutacji i zwiększenia liczby aresztowań. Na początku tego miesiąca dziennik „Washington Post” doniósł, że ICE wyeliminowało ze swojego programu około 240 godzin szkolenia podstawowego, co według danych rządowych stanowi około 40% czasu nauczania.
Car graniczny Białego Domu Tom Homan powiedział w wywiadzie dla CNN, że funkcjonariusze imigracyjni mogliby zakrywać wyjścia, które są zwykle monitorowane przez agentów TSA, aby umożliwić im poprawę personelu na liniach kontroli bezpieczeństwa, a także weryfikować identyfikację pasażerów wchodzących na linie kontroli bezpieczeństwa. Według Homana agenci ICE prawdopodobnie nie monitorują aparatów rentgenowskich ze względu na brak przeszkolenia. „Agenci ICE są już przydzieleni do wielu lotnisk w całym kraju” – powiedział Homan. „Prowadzą wiele dochodzeń, dochodzeń karnych w sprawie przemytu na lotniskach”.
Pełniąca obowiązki zastępcy sekretarza DHS Lauren Bis oświadczyła w oświadczeniu dla „Fortune”, że departament nie ujawni, gdzie ze względów bezpieczeństwa rozmieszczono agentów ICE.
Zakłócenia w bieżącym podróżowaniu
Wskaźniki połączeń telefonicznych agentów TSA osiągnęły najwyższy poziom podczas niedzielnego przestoju, kiedy 11,76% pracowników, czyli ponad 3450 pracowników, nie pojawiło się w pracy, wynika z danych DHS. Według danych DHS, wśród nich znalazło się około 40% agentów TSA na lotnisku George Bush Intercontinental Airport w Houston, międzynarodowym lotnisku Louis Armstrong w Nowym Orleanie i międzynarodowym porcie lotniczym Hartsfield-Jackson w Atlancie.
Dyrektor generalny Delta, Ed Bastian, ostro skrytykował rząd federalny za zawieszenie działalności, mówiąc w zeszłym tygodniu w wywiadzie dla CNBC, że politycy powinni „wykonać swoją pracę”, aby zapewnić funkcjonariuszom TSA wynagrodzenie podczas przestoju.
„To niewybaczalne, że nasi funkcjonariusze ds. bezpieczeństwa, funkcjonariusze pierwszej linii, którzy są niezbędni w tym, co robimy, nie otrzymują wynagrodzenia, i śmieszne jest postrzeganie ich jako żetonów politycznych” – stwierdził.
Bastian dołączył do grona dyrektorów generalnych linii lotniczych wzywających Kongres (obecnie rozpoczynający dwutygodniową przerwę w sprawie braku perspektyw na porozumienie) o wznowienie finansowania DHS. W liście otwartym dyrektorzy m.in. Southwest Airlines, United Airlines i JetBlue Airways zasugerowali, że podróże lotnicze stały się polityczną gwarancją w czasie zawieszenia działalności i że zapewnienie wynagrodzeń pracownikom TSA było szczególnie rozważne przed pracowitym wiosennym sezonem podróży, który będzie naznaczony zarówno Mistrzostwami Świata FIFA, jak i 250. rocznicą urodzin Stanów Zjednoczonych.
Na lotniskach, na których brakuje personelu, punkty kontrolne są zamknięte, co zmusza pasażerów do czekania na liniach kontroli przez trzy godziny lub nawet dłużej. Niedobory przyczyniły się również do tysięcy opóźnień i odwołań lotów.
Niepokoje te jedynie zwiększyły presję na lotniska i linie lotnicze, które również stoją w obliczu zagrożeń związanych z rosnącymi cenami paliwa i odwołanymi lotami w wyniku wojny w Iranie, a także obawami dotyczącymi bezpieczeństwa. Lotnisko LaGuardia w Nowym Jorku zostało zamknięte po śmiertelnym zderzeniu samolotu Air Canada z wozem strażackim w niedzielę wieczorem, w wyniku którego zginęli pilot i drugi pilot, a kilkudziesięciu pasażerów zostało rannych. Międzynarodowy port lotniczy Newark Liberty w New Jersey w poniedziałek tymczasowo zamknął działalność z powodu zapachu spalenizny w windzie, co zmusiło kontrolerów ruchu lotniczego do ewakuacji wieży.
Tymczasem agenci TSA pracujący bez wynagrodzenia otrzymują nakazy eksmisji, przejęcia pojazdów i problemy z zakupem żywności – ostrzegają urzędnicy federalni i związkowi. Z raportu Government Accountability Office z 2024 r. wynika, że funkcjonariusze TSA zmagali się z jednymi z najniższych poziomów morale w rządzie federalnym, a pracownicy jako przyczyny swoich frustracji podali złe zarządzanie, równowagę między życiem zawodowym a prywatnym oraz wynagrodzenie. Wynagrodzenie początkowe agentów TSA wynosi około 34 500 dolarów, a średnie roczne wynagrodzenie wynosi od 46 000 do 55 000 dolarów.
„Słyszałem o agentach, których nie stać na dofinansowanie leczenia raka lub wizyt w biurze dla chorych dzieci” – powiedział dziennikarzom na początku tygodnia Aaron Barker, lokalny lider związku zawodowego TSA z siedzibą w Atlancie.

