Pracownik Edo łączący się z systemem operacyjnym budynku komercyjnego. (Zdjęcie Edo / Patricio Martínez)
Wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w centrach danych i wykorzystanie sztucznej inteligencji, w połączeniu z ekstremalnymi warunkami pogodowymi i częstszymi pożarami, wreszcie stawia w centrum uwagi pięcioletnią misję startupu Edo z Seattle.
Technologia Edo tworzy wirtualne elektrownie (VPP), które zmniejszają zużycie energii elektrycznej przez budynki komercyjne w okresach dużego zapotrzebowania. Strategia ta wzbudziła duże zainteresowanie zarówno ze strony przedsiębiorstw użyteczności publicznej, jak i operatorów budynków.
„Jest to główny temat każdej rozmowy w kręgach, w których się znajdujemy, i jest bardziej powszechny” – powiedziała Hellai Sherzoi, dyrektor ds. marketingu.
Wirtualne elektrownie pomagają przedsiębiorstwom użyteczności publicznej zarządzać szczytowym zapotrzebowaniem, ograniczając niepotrzebne zużycie. Bez tej elastyczności przedsiębiorstwa użyteczności publicznej muszą budować nowe, drogie obiekty wytwarzające energię, instalować gigantyczne baterie lub powodować przerwy w dostawie prądu, które bezkrytycznie odcinają energię.
VPP pomagają także operatorom budynków oszczędzać pieniądze. Przedsiębiorstwa użyteczności publicznej coraz częściej wdrażają ceny oparte na czasie użytkowania, które mogą obejmować ceny dynamiczne podobne do zmiennych kosztów znanych użytkownikom Lyft i Uber, dlatego konieczne jest reagowanie w czasie rzeczywistym.
Aby ograniczyć narażenie na wysokie stawki, operatorzy budynków mogą podjąć środki, takie jak wstępne schładzanie i podgrzewanie pomieszczeń, ładowanie pojazdów elektrycznych lub uruchamianie funkcji niezależnych od czasu, gdy energia elektryczna jest tańsza. Obiekty wyposażone w energię słoneczną lub akumulatory mogą przesyłać energię do sieci wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna.
Inteligentne urządzenia domowe i firmy takie jak Tesla, Sunrun i EnergyHub tworzą VPP w budynkach mieszkalnych, podczas gdy Voltus, CPower Energy i inne skupiają się na przedsiębiorstwach przemysłowych.
Jednak według źródeł federalnych głównym rynkiem docelowym są budynki komercyjne, odpowiadające za około 35% zużycia energii elektrycznej w USA. Sektor ten w dużej mierze pominięto, powiedział Jesse Rebello, dyrektor generalny Edo: „Ta duża część obciążenia nie została rozwiązana”.
Departament Energii Stanów Zjednoczonych szacuje, że VPP mogłyby zapewnić od 80 do 160 gigawatów elastycznej mocy do 2030 r., jeśli zostaną szybko przyjęte. W skrócie odpowiada to budowie 66 reaktorów jądrowych, takich jak stacja generacyjna Columbia we wschodnim Waszyngtonie.
„VPP ewoluowały od rozwiązań niszowych do kluczowych zasobów mocy, zmieniając długoterminowe planowanie sieci” – zauważono w poście na blogu DOE.
Edo powstało w 2021 roku w wyniku współpracy McKinstry, krajowej firmy świadczącej usługi energetyczne i budowlane, oraz Avista, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku.
PitchBook donosi, że Edo otrzymało inwestycje o wartości 15 milionów dolarów od firm Avista i McKinstry. Firma otrzymała także dotację w wysokości 6,7 mln dolarów od DOE Connected Communities, a Avista i inni partnerzy wnieśli wkład w wysokości 4,9 mln dolarów. Spółka nie osiągnęła rentowności.
Zespół 45 pracowników współpracuje z ponad 7000 budynków na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Edo instaluje sprzęt, który łączy się z systemami kontrolującymi działanie budynku, analizując złożone dane wejściowe i mapując, które systemy zużywają ile energii i kiedy. Następnie startup współpracuje z operatorami budynków, aby określić, gdzie istnieje elastyczność i dostosować zużycie energii do wymagań mediów.
„Zapewniamy budynkom komercyjnym widoczność i wgląd, jakiego nigdy wcześniej nie miały” – powiedział Sherzoi, „a jednocześnie zapewniamy przedsiębiorstwom użyteczności publicznej niezawodne sposoby wykorzystania tego budynku jako zasobu, gdy sieć potrzebuje odciążenia”.

