Tuesday, May 19, 2026

Jak wojna na Bliskim Wschodzie podnosi oprocentowanie kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Jak wojna na Bliskim Wschodzie podnosi oprocentowanie kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych | Fortuna

Wojna na Bliskim Wschodzie nagle sprawiła, że ​​zaciągnięcie kredytu hipotecznego na amerykańskim rynku mieszkaniowym, który już i tak cierpiał na brak przystępności cenowej, stało się droższe.

Jak każdy konflikt globalny, jego reperkusje sięgają daleko od bezpośredniej strefy działań wojennych. Jak w niedawnym raporcie pokazała główna ekonomistka KPMG, Diane Swonk, wojna wywołała „efekt motyla” w całej gospodarce światowej.

Teraz właściciele domów w miastach w całych Stanach Zjednoczonych odczuwają zakłócenia spowodowane wojną w Cieśninie Ormuz.

Oprocentowanie 30-letnich stałych kredytów hipotecznych wzrosło w zeszłym tygodniu do 6,43%. To o ponad 30 punktów bazowych więcej niż pod koniec ubiegłego miesiąca i najwyższy poziom od października 2025 r., wynika z danych z cotygodniowego badania wniosków hipotecznych Mortgage Bankers Association (MBA). Oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych wynosi w czwartek 6,4%.

Joel Kan, wiceprezes i zastępca głównego ekonomisty w MBA, powiedział, że wysokie ceny ropy naftowej, spowodowane konfliktem z Iranem i wynikającym z niego kryzysem żeglugowym w Cieśninie Ormuz, przyczyniają się do wzrostu stawek.

„Zagrożenie wzrostem cen ropy naftowej przez dłuższy czas utrzymywało rentowność obligacji skarbowych na wysokim poziomie, a oprocentowanie kredytów hipotecznych zakończyło się w zeszłym tygodniu na wyższych poziomach” – stwierdził Kan w oświadczeniu. „Wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych w połączeniu z ograniczeniami przystępności cenowej i niepewnością gospodarczą pozostawiły część potencjalnych nabywców domów na uboczu”.

Ponieważ oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych jest odnoszone do oprocentowania 10-letnich obligacji skarbowych, oprocentowanie kredytów hipotecznych rośnie wraz ze wzrostem 10-letnich obligacji skarbowych. 10-letnie obligacje skarbowe wzrosły do ​​4,39% w porównaniu do 3,96% przed rozpoczęciem wojny.

Amerykański rynek mieszkaniowy był już pod presją

Rynek mieszkaniowy znajdował się pod presją już przed wybuchem wojny ze względu na poważny niedobór mieszkań i obawy o rynek pracy, zwłaszcza wśród młodszych potencjalnych nabywców. Nawet dyrektor generalny Zillow, Jeremy Wacksman, powiedział, że nabywcy domów nie powinni czekać na poprawę warunków.

„Nie spodziewamy się w najbliższym czasie żadnej ulgi” – powiedział w niedawnym wywiadzie dla Fortune. – Myślę, że to trochę potrwa.

Wzrost wpływa również na popyt na refinansowanie, a nie tylko na zakupy, ponieważ wyższe stopy zahamowały aktywność, która na krótko poprawiła się na początku miesiąca. Raport MBA (cotygodniowe badanie respondentów, w tym bankierów hipotecznych, banków komercyjnych, kas oszczędnościowo-kredytowych) również wykazał, że liczba wniosków o refinansowanie spadła o 15%. Stopa refinansowania, będąca miarą liczby wniosków o kredyt hipoteczny na refinansowanie istniejących kredytów, spadła o 15% w porównaniu z poprzednim tygodniem.

Nie chodzi tylko o oprocentowanie kredytów hipotecznych; Wpływ wojny na energię i inne surowce jeszcze bardziej szkodzi i tak już słabnącej amerykańskiej gospodarce. Jak zauważył Swonk w swoim raporcie, wyższe ceny ropy naftowej przez dłuższy czas mogą spowodować wzrost inflacji w krótkim okresie. Oczekuje się, że zmiany będą miały wpływ na ceny artykułów spożywczych. Według AAA właściciele samochodów w całych Stanach Zjednoczonych nie są zaskoczeniem, że ceny benzyny wykraczają poza schematy i osiągają średnią krajową wynoszącą nieco poniżej 4 dolarów za galon. Niektórzy ekonomiści przywołują nawet budzące strach słowo na M: stagflację.

Niepewność marginalizuje potencjalnych nabywców domów

Potencjalni nabywcy domów są przerażeni niepewnością gospodarczą wywołaną wojną, a także innymi czynnikami, w tym pojawiającym się zagrożeniem apokalipsą miejsc pracy wywołaną sztuczną inteligencją. Według raportu Redfin opublikowanego na początku tego miesiąca, oprócz wyższych oprocentowania kredytów hipotecznych, rosnące koszty energii i zmienność na giełdzie związane z wojną spowodowały, że 1 na 4 Amerykanów wstrzymał się z dużymi zakupami, takimi jak domy i samochody. Jednak w raporcie zauważono również, że konflikt nie zraża większości Amerykanów.

Ta niepewność wisi w powietrzu na Wall Street, gdy inwestorzy próbują dostosować się do zmieniających się sygnałów z Waszyngtonu. Prezydent Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Stany Zjednoczone i Iran prowadzą rozmowy mające na celu zakończenie wojny, co wywołało wzrost na giełdzie o wartości 1,7 biliona dolarów i krótkotrwały spadek cen ropy poniżej 100 dolarów za baryłkę. Jednak minister spraw zagranicznych Iranu powiedział później, że chociaż między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nastąpiła wymiana wiadomości, nie odbyły się żadne rozmowy pokojowe. Dziś cena ropy wzrosła z powrotem do 105 dolarów za baryłkę, mierzona na podstawie benchmarku Brent, czyli o około 6 dolarów więcej w ciągu zaledwie jednego dnia.

Z opublikowanego w czwartek raportu Redfin wynika, że ​​ciągłe powtarzanie transakcji sprawia, że ​​niektórzy nabywcy domów schodzą na dalszy plan.

„W tym tygodniu rynki przeżywają ożywienie, ponieważ inwestorzy starają się nadążać za mieszanymi komunikatami na temat konfliktu na Bliskim Wschodzie” – czytamy w raporcie. „W poniedziałek akcje i obligacje wzrosły po tym, jak Biały Dom poinformował, że Stany Zjednoczone i Iran przeprowadziły produktywne rozmowy, ale nie jest jasne, kiedy konflikt się zakończy”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł