
Źródło obrazu: Getty Images
O tej porze roku trudno nie wspomnieć o zbliżającym się terminie ISA. Dzieje się tak co roku pod koniec roku podatkowego, który przypada w najbliższy weekend (5 kwietnia). To ludzie wpłacają pieniądze na swoje akcje i udziały ISA.
Po upływie tego terminu tegoroczna alokacja składek przepadnie bezpowrotnie.
Jednak gdy jedne drzwi się zamykają, otwierają się inne. Z wybiciem północy w dniach 5-6 kwietnia kończy się ulga na składki ISA w bieżącym roku podatkowym, ale natychmiast rozpoczyna się kolejna.
Mając to na uwadze, łatwo jest zadać sobie pytanie, o co to całe zamieszanie. Jednak brak działań w nadchodzących dniach może być kosztownym błędem. Oto dlaczego!
Opakowanie ISA oferuje korzyści podatkowe, które mogą się kumulować
Mówiąc najprościej, pieniądze przechowywane na giełdzie akcji i udziałów ISA są chronione przed fiskusem. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś zarobi na akcjach swojego ISA, sprzedając je, nie podlega opodatkowaniu. Dywidendy uzyskane w ramach ISA również nie podlegają opodatkowaniu.
Należy pamiętać, że traktowanie podatkowe zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. Treść tego artykułu ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie jest to porada podatkowa ani nie stanowi ona żadnego rodzaju porady podatkowej. Czytelnicy są odpowiedzialni za przeprowadzenie własnego badania due diligence i uzyskanie profesjonalnej porady przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych.
Jeszcze lepiej dla inwestora długoterminowego, takiego jak ja, te wolne od podatku dywidendy mogą pozostać w opakowaniu ISA. Mogliby w ten sposób na przykład sfinansować większe zakupy akcji.
Skutek jest taki, że chociaż typowy inwestor może zainwestować w swój ISA jedynie 20 000 funtów rocznie, w rzeczywistości może każdego roku zwiększyć kwotę inwestycji o więcej dzięki utrzymywaniu dywidend w opakowaniu wolnym od podatku.
Koszty bierności
Czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Zdecydowanie z dwóch kluczowych powodów.
Po pierwsze, prawna ochrona inwestycji przed podatkami, takimi jak podatek od zysków kapitałowych i podatek dochodowy, może oznaczać znaczne oszczędności.
W zależności od wyników tych inwestycji może to oznaczać znaczną kwotę pieniędzy, która może pozostać u posiadacza konta ISA, a nie zostać przymusowo przejęta przez podatnika.
Po drugie, potencjalnie oferuje to coś nawet dla skromnego podatnika. Przy tak dużej dyskusji skupionej na standardowej kwocie 20 000 funtów rocznej składki wielu z nas może pomyśleć: „Nie mam zbyt dużo dodatkowych pieniędzy, które mógłbym umieścić na giełdzie, więc nie przejmuję się tym”.
Pamiętaj jednak: kwota 20 000 funtów to limit. Nawet dla kogoś, kto ma znacznie mniej do zainwestowania (powiedzmy kilkaset funtów), skorzystanie z ulgi ISA może pomóc w legalnym obniżeniu podatku, za który w przeciwnym razie byłbybyś zobowiązany.
Jestem podekscytowany tym zapasem!
Może się to wydawać akademickie. Ale co się stanie, jeśli akcje wzrosną i w związku z tym mogą zostać naliczone wysokie podatki od zysków kapitałowych nawet w przypadku skromnej inwestycji?
Jedną z akcji, która poszybowała w górę, jest agencja reklamy cyfrowej S4 Capital (LSE: SFOR). W ciągu półtora roku wzrosła o 455%, osiągając ponad 8 funtów na akcję. Jednak to było wiele lat temu! Teraz sprzedaje się za grosze.
Mimo to, jako długoterminowy inwestor w S4 Capital, uważam, że obecnie może ona być bardzo niedowartościowana. W tym miesiącu ogłosiła podwyżkę dywidendy o 10%. Dług netto został radykalnie zmniejszony. Cyfrowe podejście firmy może pomóc jej przeprowadzić klientów przez transformację AI.
Z drugiej strony może tak nie być. Przychody spadają i istnieje ryzyko, że sztuczna inteligencja może zjeść lunch agencji reklamowej, co zaszkodzi przychodom i zyskom.
To ryzyko jest realne. Planuję jednak trzymać akcje S4 Capital w moim ISA, ponieważ uważam, że poprawiający się bilans i silne możliwości cyfrowe zasługują na znacznie wyższą wycenę.


