Rynki prognostyczne Kalshi i Polymarket podają się za maszyny prawdy, które oferują informacje na każdy temat, od wyborów po stopy procentowe. Ale to także coś innego: ogromne platformy zakładów sportowych. Z ostatnich raportów wynika, że zakłady sportowe stanowiły ponad 85% wszystkich zakładów na Kalshi i że w ciągu czterech dni platforma zarobiła 25 milionów dolarów z tytułu samych marcowych szaleństw. Rynki prognostyczne mogą mieć wiele obiecujących zastosowań, ale na razie sport to bez wątpienia złota gęś młodej branży, gęś, której grozi bardzo realna możliwość śmierci.
Zagrożenie pochodzi ze strony rządów stanowych i plemion indiańskich, które złożyły szereg skarg prawnych, zarzucając Kalshi prowadzenie nielegalnej działalności związanej z grami. Sędziowie w co najmniej trzech stanach zgodzili się z tą argumentacją, ale inni stanęli po stronie Kalshiego i uznali, że jego zakłady sportowe stanowią jedyny rodzaj umowy dopuszczony przez prawo federalne.
Na początku tego miesiąca federalny sąd apelacyjny po raz pierwszy wydał orzeczenie w tej sprawie, stając po stronie Kalshiego w stanie New Jersey. Jednak w tym tygodniu inna grupa sędziów wysłuchała argumentów apelacji złożonej w Nevadzie i przedstawiła uwagi, które sugerowały, że dojdą do innego wniosku. Jeśli tak się stanie lub jeśli inny sąd apelacyjny wyda wyrok przeciwko Kalshiemu, sprawa trafi do Sądu Najwyższego w przyszłym roku – uważają prawnicy branży gier hazardowych, którzy uważają, że jest to prawdopodobny wynik.
Jak zatem Sąd Najwyższy może orzec w sprawie branży rynku prognoz sportowych, której obrót ma w tym roku wzrosnąć do około 200 miliardów dolarów? Na razie obserwatorzy uważają wynik – zestawienie władzy stanowej z federalną oraz sposób stosowania prawa stworzonego w następstwie kryzysu finansowego w 2008 r. – za prawdziwy skok. Tymczasem spory prawne skłoniły także członków Kongresu do zajęcia stanowiska w walce, która zadecyduje nie tylko o losie rodzącej się branży rynku prognostycznego, ale także o przyszłości hazardu w Stanach Zjednoczonych.
Kiedy gra nie jest grą?
„Podstawowe rozumowanie dotyczące uprowadzenia mówi nam, że jeśli coś wygląda na hazard, mówi jak hazard i nazywa siebie hazardem, jest to hazard” – napisała sędzia okręgowy USA Jane Roth, wyrażając sprzeciw wobec wydanego w tym miesiącu orzeczenia Trzeciego Okręgu z Wydziału ds. egzekwowania gier w New Jersey.
Na nieszczęście dla organów regulacyjnych z New Jersey Roth został pokonany przez dwóch innych sędziów sądu apelacyjnego, którzy zauważyli, że choć zakłady na Kalshi mogą sprawiać wrażenie hazardu, z technicznego punktu widzenia są to „umowy związane z wydarzeniami”, które zgodnie z prawem federalnym są klasyfikowane jako zamiany.
Idea swapu jest dość znana, ale słowo to nabrało bardzo specyficznego znaczenia po kryzysie finansowym w 2008 roku. Wtedy właśnie implodował ogromny stos swapów ryzyka kredytowego (umowy ubezpieczeniowe między gigantycznymi firmami finansowymi niewidocznymi dla szerszego rynku), powodując kryzys na Wall Street. W odpowiedzi Kongres przyjął serię reform znanych jako Dodd-Frank, które obejmowały zasadę czyniącą swapy nową formą instrumentu pochodnego pod nadzorem Komisji ds. Handlu Kontraktami Terminowymi Towarowymi.
W oczach większości Trzeciego Okręgu Kalshi uzyskał uczciwą licencję na tak zwany rynek kontraktów wyznaczonych, co oznacza, że ma prawo prowadzić forum handlowe, na którym użytkownicy obstawiają między sobą niemal wszystko, łącznie ze sportem.
Innym ważnym pytaniem dla Trzeciego Okręgu i kilkunastu innych sądów w całym kraju jest to, czy status Kalshiego jako podmiotu zajmującego się transakcjami swapowymi, który jest podzbiorem handlu kontraktami futures, oznacza, że może on ignorować państwowe organy ds. gier hazardowych. Agencje te korzystają z tak zwanych uprawnień policyjnych zastrzeżonych przez konstytucję stanom i od dawna korzystają z tych uprawnień do nadzorowania gier hazardowych lub ich zakazywania.
Problemem New Jersey i innych stanów jest koncepcja wywłaszczenia, doktryna mówiąca, że rząd federalny, wykonując zgodnie z prawem swoje uprawnienia, ma pierwszeństwo przed agencjami stanowymi działającymi w tej samej dziedzinie. Typowymi przykładami są dziedziny takie jak imigracja lub regulacje farmaceutyczne, w których federalni całkowicie wyprzedzili władze stanowe.
Sprawa Kalshiego jest mniej oczywista, ale Trzeci Okręg przynajmniej doszedł do wniosku, że status platformy jako operatora giełdy oznacza, że władze odpowiedzialne za hazard w New Jersey również nie mogą jej regulować. Sędzia wyrażający zdanie odrębne nie zgodził się jednak z tym założeniem i oskarżył swoich kolegów o angażowanie się w „akty alchemii”, które przekształciły tradycyjne zakłady sportowe w handel kontraktami terminowymi.
Dotychczasowy wynik meczu.
Nie trzeba dodawać, że wyceny te zostałyby poważnie zniszczone, gdyby sądy ostatecznie orzekły, że status Kalshiego jako podmiotu zajmującego się transakcjami swapowymi nie chroni go przed władzami państwowymi. I istnieje wyraźna możliwość, że tak się stanie.
Z doniesień wynika, że podczas przesłuchania przed Dziewiątym Okręgiem w tym tygodniu sędziowie wydawali się faworyzować argumenty stanu Nevada zamiast Kalshi, a także Robinhood i Crypto.com, które uruchomiły własne rynki prognostyczne. (Główny rywal Kalshi, Polymarket, nie jest objęty postępowaniem sądowym, ponieważ obecnie nie prowadzi działalności w USA).
Orzeczenie tego sądu apelacyjnego spodziewane jest w nadchodzących tygodniach i jeśli będzie sprzeczne z przewidywaniami firm rynkowych, spowoduje taki podział obwodu, że sprawa dojrzała do rozpatrzenia przez Sąd Najwyższy. W międzyczasie jednak sąd najwyższy prawdopodobnie poczeka na pojawienie się większej liczby orzeczeń apelacyjnych w innych sądach.
„Jeśli chodzi o rynki prognostyczne, celem jest wszczęcie sporów sądowych na jak największej liczbie torów, aby poszerzyć pas startowy” – powiedział prawnik ds. gier Daniel Wallach, wyjaśniając, że przedłużająca się batalia prawna da Kalshiemu i innym czas na dalsze oferowanie zakładów sportowych.
Tymczasem perspektywa szeroko zakrojonych postępowań sądowych na innym froncie rynków prognostycznych stała się już rzeczywistością. Komisja ds. Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary, przez długi czas stosunkowo mała i mało znana agencja, podjęła niezwykły krok i zwróciła się do sądów o wydanie orzeczeń uniemożliwiających Arizonie, Connecticut i Illinois (z których wszystkie niosą ze sobą główne interesy hazardowe) wydawanie nakazów przeciwko Kalshi.
Oczywiście najważniejsze jest to, w jaki sposób Sąd Najwyższy może orzec, a na razie prawnicy twierdzą, że jakikolwiek wynik wydaje się naprawdę niepewny.
„To klasyczny przypadek zastosowania starych narzędzi do najnowocześniejszych technologii i jest zbyt wcześnie, aby określić, jakie będą orzeczenia sądów w tej kwestii” – powiedział Austin Evers, partner w Freshfields w Waszyngtonie.
Jest to zgodne z opinią innych prawników, w tym Kayvana Sadeghi, partnera w kancelarii Jenner & Block w Nowym Jorku. Zauważa, że chociaż administracja Trumpa i niektórzy Republikanie wspierają rynki prognostyczne, konserwatywni sędziowie często sympatyzują z argumentami dotyczącymi praw stanowych, co może mieć wpływ na silnie konserwatywny Sąd Najwyższy.
Prawnicy zauważają, że Kalshi i jego sojusznicy również będą musieli zmierzyć się z dwoma stosunkowo niedawnymi orzeczeniami Sądu Najwyższego, które raczej nie pomogą ich sprawie. Pierwszym z nich jest orzeczenie z 2018 r., znane jako Murphy przeciwko NCAA, które unieważniło wyłączną władzę rządu federalnego nad zakładami sportowymi, potencjalnie podważając twierdzenie CFTC, że jej władza nad giełdami sportowymi zamraża stany. Druga to sprawa znana jako Loper Bright z 2024 r., w której sędziowie orzekli, że sądy nie powinny szanować wiedzy agencji, co mogłoby ponownie podważyć stanowisko CFTC.
Nawet gdyby Sąd Najwyższy wydał wyrok przeciwko Kalshiemu (co nie jest wcale pewne), nie oznaczałoby to końca sprawy. Nawet gdy pociąg sporny zbliża się do Sądu Najwyższego, rynkiem prognostycznym interesuje się inna gałąź rządu.
Niezwykłe koalicje
Podczas gdy Republikanie w Kongresie zazwyczaj maszerują krok w krok z prezydentem Trumpem, kilku członków próbowało już zjednoczyć rynki prognostyczne, w tym senator John Curtis (Utah), współautor dwupartyjnego projektu ustawy wraz z senatorem Adamem Schiffem (ze stanu Kalifornia) zatytułowanego „Ustawa o przewidywaniu rynków to hazard”. Projekt ustawy proponuje zamknięcie tego, co prawodawcy uważają za „lukę” CFTC.
Evers, prawnik Freshfields, twierdzi, że rynki prognostyczne są wciąż na tyle nowe, że opinia publiczna nie zjednoczyła się jeszcze wokół tego, jak je regulować, i że nawet jeśli Demokraci odzyskają kontrolę nad Kongresem w perspektywie średnioterminowej, wprowadzenie odpowiednich przepisów nie będzie automatyczne.
„Zawsze można się założyć, że Kongres nie będzie w stanie uchwalić prawa” – mówi Evers. Dodaje jednak, że rynki prognostyczne stanowią nową, ważną debatę na temat polityki publicznej, więc prawodawcy prawdopodobnie się w nią zaangażują.
Tymczasem na znak płynności opinii na temat rynków prognostycznych Blanche Lincoln, ówczesna senator z Arkansas, ostrzegła podczas debaty Dodd-Frank w 2010 r., że regulowane swapy nie powinny obejmować zakładów na Masters ani Super Bowl. Dziś jest zarejestrowaną lobbystką Kalshi i twierdzi odwrotnie.
Choć los rynków prognoz związanych ze sportem pozostaje niepewny, istnieje narzędzie, które może zapewnić cenny wgląd w to, czy pozostaną one legalne. Niestety, obecnie na Kalshi nie ma żadnych kontraktów eventowych, które pozwalałyby użytkownikom obstawiać losy firmy w Kongresie lub sądach.

