Źródło obrazu: Getty Images
Wiele brytyjskich akcji wypłaca dywidendy. Zasadniczo jest to sposób, w jaki firmy, które generują więcej środków pieniężnych, niż potrzebują do prowadzenia swojej działalności, nagradzają swoich inwestorów.
To pomaga wyjaśnić, dlaczego dywidendy nigdy nie są gwarantowane. Firmy mogą nie wygenerować wystarczającej ilości dodatkowej gotówki lub przeznaczyć ją na inne cele.
Jednak wiele akcji w Wielkiej Brytanii wypłaca dywidendę. W rzeczywistości tylko 100 największych spółek notowanych na rynku londyńskim (FTSE 100) wypłaca średnio ponad 1 miliard funtów tygodniowo w formie dywidend.
Może to być lukratywne źródło dochodu pasywnego. Co zatem ktoś musi zrobić, żeby coś z tego otrzymać?
Dostosuj metodę do swoich możliwości
Myślę, że tutaj robi się ciekawie!
Poza posiadaniem akcji ktoś nie musi robić nic, aby otrzymać wypłacane dywidendy. Mogą więc wpłacić pieniądze w akcje, usiąść wygodnie, a następnie pozwolić na wypłynięcie dywidend (w zależności od tego, czy dana spółka je wypłaci).
To jest zatem to, co nazwałbym pasywnym strumieniem dochodu.
Co więcej, zainwestowana kwota może się różnić w zależności od środków każdej osoby. Mogą wnieść tyle, ile chcą.
Pięć dolarów dziennie może bardzo pomóc!
Załóżmy na przykład, że ktoś chce zainwestować 5 funtów dziennie w brytyjskie akcje dywidendowe.
Mogliby to zrobić za pośrednictwem platformy inwestycyjnej, takiej jak rachunek do obrotu akcjami lub ISA Stocks and Shares.
Ponieważ dywidendy nigdy nie są gwarantowane (a akcje również niosą ze sobą ryzyko utraty kapitału), mądry inwestor rozłoży tę kwotę na różne akcje.
Wyobraźmy sobie, że utrzymują nawyk inwestowania pięciu dolarów dziennie, kapitalizując (reinwestując) dywidendy w wysokości 6% rocznie.
Jeśli zrobimy to w ciągu dziesięciu lat, portfel powinien być wart około 24 000 funtów. Przy stopie zwrotu wynoszącej 6% oznaczałoby to roczny dochód pasywny w wysokości około 1443 funtów, czyli prawie 28 funtów tygodniowo.
W poszukiwaniu akcji dochodowych do kupienia
Oprócz dywersyfikacji ważne jest, jakie akcje inwestor kupuje i ile za nie płaci.
Jedną z udziałów w przychodach w Wielkiej Brytanii, która moim zdaniem zasługuje na uwagę, jest firma Standard Life (LSE: SDLF), świadcząca usługi finansowe, notowana na giełdzie FTSE 100, niedawno przemianowana na Phoenix Group.
Model biznesowy firmy jest zarówno prosty, jak i złożony.
Jest to proste, ponieważ zasadniczo polega na zarządzaniu kontami emerytalnymi i rentowymi milionów ludzi (w rzeczywistości około jednej na pięciu dorosłych Brytyjczyków).
Jest to jednak również złożone, ponieważ zarządzanie aktywami wartymi setki miliardów funtów wiąże się z ryzykiem.
Na przykład Standard Life ma duży portfel kredytów hipotecznych. Jeśli zatem rynek mieszkaniowy nagle się osłabi, być może będzie musiał spisać część wycen, co odbije się na jego zyskach.
Mimo to Standard Life to wyrafinowana organizacja z głębokim doświadczeniem na rynkach finansowych. Pomogło to spółce zwiększyć w ostatnich latach coroczną dywidendę na akcję i zamierza to kontynuować.
Duża baza klientów i potężne marki mogą pomóc Ci w osiągnięciu tego celu. Nawet na obecnym poziomie stopa dywidendy wynosi soczyste 7,1%.

