Monday, June 15, 2026

Gigant branży użyteczności publicznej Duke Energy planuje wydać rekordową kwotę 103 miliardów dolarów na rozwój, ponieważ centra danych i przystępność cenowa zajmują centralne miejsce | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Gigant z sektora użyteczności publicznej Duke Energy nie jest może powszechnie znaną nazwą, ale znajduje się w epicentrum boomu na centra danych opartego na sztucznej inteligencji i debaty na temat przystępności cenowej, ponieważ planuje wydać rekordowe w branży 103 miliardy dolarów na rozwój w ciągu zaledwie pięciu lat – a dyrektor generalny Harry Sideris nie boi się powiedzieć, że spodziewa się wzrostu tej zdumiewającej liczby.

„Nasze prawdopodobnie wzrosną w miarę wybiegania w przyszłość, ponieważ wzrost nie zwalnia” – powiedział Sideris w niedawnym wywiadzie dla magazynu Fortune, powołując się na rozwój sztucznej inteligencji. „Dopiero zaczynamy. To nie jest chwilowy moment; będzie to trwało przez jakiś czas w dającej się przewidzieć przyszłości”.

Duke z siedzibą w Charlotte zamierza w ciągu dekady dodać około 20 gigawatów nowej generacji energii poprzez elektrownie gazowe, energię słoneczną, magazynowanie baterii, modernizację sieci i wzrost wydajności. To wystarczy, aby obsłużyć około 15 milionów domów. Porównaj to z prawie 17 milionami mieszkańców Karoliny razem wziętych. Nie dotyczy to energii jądrowej nowej generacji, którą Duke ma zamiar wprowadzić w odpowiednim czasie.

Duke zalicza Amazon, Microsoft, Google i Meta do głównych klientów centrów danych i ma jedne z najszybciej rozwijających się stanów pod względem liczby ludności w swoim obszarze usług na południu i środkowym zachodzie. Duke z siedzibą w Charlotte, przedsiębiorstwo użyteczności publicznej zajmujące najwyższe miejsce na liście Fortune 500, zajmujące 144. miejsce, jest liderem regulowanej branży usług użyteczności publicznej w zakresie wytwarzania energii i skali sieci. 125-letnia firma nosi imię przemysłowca tytoniowego i energetycznego Jamesa Buchanana „Bucka” Duke’a, od którego rodziny pochodzi także nazwa Duke University.

„To dobry czas na działalność w branży usług użyteczności publicznej. Mówię, że jesteśmy teraz fajnymi dzieciakami” – powiedział Sideris, który właśnie zakończył pierwszy rok na stanowisku dyrektora generalnego po karierze w firmie Duke i jej poprzednikach. „Wszyscy inni to zauważyli”.

Ale nawet gdy Duke zachwala nacisk na przystępność cenową i podwyżki stawek w porównaniu z innymi firmami z branży, stawki nadal rosną. Centra danych odpowiadają tylko za ułamek wzrostu cen, ale ogólna sytuacja wywołała spór z demokratycznym gubernatorem Karoliny Północnej, Joshem Steinem i innymi osobami.

Na początku kwietnia Stein skarżył się, że Duke żąda podwyżki stawki o 15% i dodatkowych 800 milionów dolarów kosztów paliwa, argumentując, że Duke przenosi „koszty energii elektrycznej z dużych odbiorców przemysłowych na barki zwykłych ludzi, zwiększając ich rachunki za media”.

Sideris odpowiada, że ​​umowy Duke’a dotyczące centrów danych wymagają od hiperskalerów płacenia za własną infrastrukturę. Podwyżki stawek Duke’a są konieczne, jego zdaniem, ze względu na wzrost liczby ludności i ulepszenia sieci, w tym wzmocnienie infrastruktury w celu zwalczania coraz częstszych poważnych zjawisk pogodowych wynikających ze zmian klimatycznych. Według Duke’a Floryda i Karoliny to trzy stany z najszybciej rosnącą liczbą ludności w kraju, podczas gdy Ohio, Kentucky i Indiana wykazują bardziej umiarkowany wzrost. Wszystkie one przyciągają więcej projektów związanych z centrami danych.

„W niektórych częściach kraju (centra danych) zwiększają koszty na niektórych z tych rynków. To nie jest nasze terytorium” – powiedział Sideris, wskazując północny wschód i inne części Środkowego Zachodu.

„Nie oznacza to, że (stawki) nie wzrosną, ponieważ jest wiele do zbudowania. Centra danych za swoje płacą, ale jest wiele do zrobienia w związku z migracją ludności. Każdego roku na nasz obszar usług wprowadza się 200 000 osób. Wymaga to infrastruktury rozproszonej dla wszystkich” – powiedział Sideris. „Potem jest druga część, która polega na utwardzaniu i zwiększaniu odporności systemu. To wartość dodana, ale inwestowanie w to kosztuje. Zastępujemy nasze drewniane słupki, podobnie jak na Florydzie, stalą i betonem”.

Harry Sideris, dyrektor generalny Duke Energy

Wielki wyścig wytwarzania energii

Z planu wydatków kapitałowych Duke’a wynoszącego 103 miliardy dolarów (i wciąż rosnących), około 60% przeznaczono na budowę nowych źródeł energii, a reszta na rozbudowę i ulepszenia sieci (głównie słupy i przewody).

Według organizacji non-profit PowerLines Duke stanowi największy kawałek tortu dla przedsiębiorstw użyteczności publicznej będących własnością inwestorów w całym kraju, które do 2030 r. zamierzają wydać co najmniej 1,4 biliona dolarów. W ten sposób przedsiębiorstwa użyteczności publicznej zażądały rekordowej podwyżki stawek w wysokości 31 miliardów dolarów w 2025 r., czyli ponad dwukrotnie więcej niż w stosunku do niemal rekordu w 2024 r.

Szybkość wydawania tych bilionów ma kluczowe znaczenie dla zaspokojenia potrzeb twórców hiperskalerów AI, którzy kładą nacisk na wyścig z Chinami o globalną dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Sideris utrzymuje, że bycie narzędziem zintegrowanym pionowo jest zaletą w grze AI.

„Mówią nam to hiperskalownicy” – powiedział Sideris. „Uwielbiają do nas przychodzić, ponieważ wiedzą, że jest osoba, z którą można sobie poradzić i że będą mogli mi służyć odtąd aż dotąd.

„Wiele problemów istniejących na rynkach nas nie dotyczy, ponieważ przeszliśmy od zupy do orzechów: od planowania sieci do planowania wytwarzania” – dodał. „Możemy dokładnie powiedzieć, jak długo to potrwa”.

Kolejną kluczową zaletą jest wczesne przyjęcie tak zwanego zarządzania popytem, ​​które zasadniczo wymaga, aby centra danych częściowo polegały na zasilaniu rezerwowym w najgorętsze i najzimniejsze dni w roku, kiedy zapotrzebowanie jest największe. Sideris powiedział, że Duke był pierwszym przedsiębiorstwem, które wymagało takich ograniczeń od hiperskalerów, aby szybciej wprowadzać je do sieci.

„Odkryliśmy, że przez 99,99% czasu mamy dużo energii, ale są to bardzo zimne poranki lub bardzo gorące popołudnia” – powiedział Sideris. „W naszych kontraktach mamy 50 godzin (rocznie), które możemy skrócić.

„Ich pierwszym i najważniejszym celem jest szybkość, dzięki czemu mogą połączyć się już teraz, zamiast czekać, tylko przez tak krótki czas, na pojawienie się aktualizacji w linii przesyłowej lub transformatorze”.

Aby zaspokoić zapotrzebowanie na energię, Duke dodaje dużo energii opalanej gazem. Duke zlecił firmie GE Vernova dostawę około 20 nowych turbin gazowych. Duke intensywnie inwestuje także w energię słoneczną i baterie. Dysponując dużą starą flotą nuklearną, Duke wydłuża żywotność swoich elektrowni jądrowych i modernizuje je, aby wytwarzały więcej energii.

I tak, plany obejmują utrzymanie niektórych z najbrudniejszych elektrowni węglowych przy zasilaniu podtrzymującym życie powyżej poprzedniego celu, jakim było wycofanie węgla do 2035 r.

„Zawsze to mówiliśmy, że przede wszystkim zadbamy o to, aby wszystko było niezawodne i niedrogie, a następnie coraz czystsze” – powiedział Sideris. „Ponieważ ten nowy ładunek tak bardzo urósł, faktycznie wyparł niektóre z tych (węgli drzewnych) daktyli”.

Część sporu z gubernatorem Steinem dotyczy ustawy przyjętej w zeszłym roku w Karolinie Północnej (unieważniającej sprzeciw gubernatora), która ma na celu wyeliminowanie niektórych stanowych mandatów dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych przez przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i umożliwienie większej elastyczności w przypadku niektórych podwyżek stawek.

Krytycy uznali to za niekorzystne dla podatników i środowiska, podczas gdy zwolennicy twierdzili, że jest to konieczne dla niezawodności i rozwoju sieci, zarówno dla ludzi, jak i centrów danych.

W końcu z 1,4 biliona dolarów wydatków kapitałowych na usługi publiczne w całym kraju większość wydatków przypada na południe (od Teksasu po Maryland), gdzie planuje się wydać 572 miliardy dolarów. Następny jest Środkowy Zachód z odnotowanymi wydatkami wynoszącymi 272 miliardy dolarów.

Duke Energy niedawno rozbudowało swoją elektrownię gazową Lincoln w Karolinie Północnej.

Zmiany klimatyczne i „banany”

Sideris stwierdził, że koszty wydatków wzrosną znacznie bardziej, jeśli przedsiębiorstwa użyteczności publicznej będą raczej reagować niż proaktywnie w swoich wysiłkach na rzecz wspierania wzrostu i wzmacniania sieci.

Obszar usług Duke’a został ostatnio mocno dotknięty przez huragan Helene w 2024 r. po Winter Storm Fern w styczniu.

„Przyjmujemy podejście oparte w dużym stopniu na danych. Wiemy, że burze są coraz częstsze i silniejsze i widzimy ich skutki w miejscach, w których normalnie ich nie zauważaliśmy” – powiedział Sideris, powołując się na powtarzające się problemy z awariami związanymi z pogodą w zachodnich Karolinach, które są zazwyczaj bardziej odporne na zjawiska pogodowe niż Floryda i regiony przybrzeżne.

„Gdzie są problemy? Floryda i wybrzeże Karoliny. Tam zaostrzyliśmy sytuację” – powiedział. „Ale potem mamy burzę, która całkowicie zniszczyła zachodnią Karolinę Północną, więc musimy ponownie przemyśleć, co powinniśmy tam zrobić”.

Po dziesięcioleciach ograniczonego lub stagnacji wzrostu energii elektrycznej w całym kraju, branża stoi w obliczu rekordowego wzrostu, a jednocześnie sieć wymaga poważnych modernizacji i napraw. Wszystko to kosztuje mnóstwo pieniędzy.

Sideris twierdzi, że jeśli chodzi o rozwój sztucznej inteligencji, istnieje wiele punktów widzenia: niektórzy z zadowoleniem przyjmują centra danych i dodatkowe przychody z podatków, podczas gdy inni są temu przeciwni. Zatem komunikacja jest kluczowa. „Za każdym razem, gdy będziesz chciał zbudować infrastrukturę w dowolnym miejscu, pojawią się pytania” – powiedział, a pytania te zasługują na uczciwe odpowiedzi od interesariuszy Duke, którzy żyją i pracują w tych samych społecznościach.

Z drugiej strony, powiedział, niektórzy ludzie po prostu sprzeciwiają się czemukolwiek nowemu, daleko wykraczającemu poza NIMBYizm, „nie na moim podwórku”.

„Teraz nazywam to BANAN. Nie buduj absolutnie niczego nigdzie (w pobliżu czegokolwiek)” – powiedział Sideris. „Wcześniej nie było tego na moim podwórku, ale teraz nawet ludzie, którzy tam nie mieszkają, nie chcą tego”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł