Taylor Swift złożyła trzy nowe zgłoszenia znaków towarowych w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych. Według teorii eksperta prawnego chodzi o ochronę jej głosu i wizerunku przed potencjalnym niewłaściwym wykorzystaniem przy użyciu sztucznej inteligencji.
Dwa z wniosków złożonych w piątek dotyczą znaków dźwiękowych zakrywających jej głos: jeden mówi „Hej, jestem Taylor Swift”, a drugi „Hej, jestem Taylor”.
Trzeci wniosek dotyczy wizualnego znaku towarowego, opisanego w zgłoszeniu jako „zdjęcie Taylor Swift trzymającej różową gitarę, z czarnym paskiem i ubranej w wielokolorowe opalizujące body i srebrne buty. Stoi na różowej scenie przed wielobarwnym mikrofonem z fioletowymi światłami w tle”.
Zgłoszenia dokonano w imieniu działu TAS Rights Management firmy Swift. Wszystkie trzy zostały zatwierdzone i obecnie oczekują na przydzielenie prawnikowi rozpatrującemu sprawę.
Associated Press skontaktowała się z przedstawicielem Swift, a także z Rebeccą Liebowitz, wspólnikiem w kancelarii prawnej Venable, która jest wymieniona w aktach jako prawniczka. Prośby o komentarz nie zostały natychmiast odesłane.
W swoim poście Gerben wyjaśniła, że przepisy dotyczące „prawa do reklamy”, które chronią celebrytów przed wykorzystywaniem ich wizerunków lub podobizny do sprzedaży produktów bez ich zgody, zapewniają pewną ochronę przed nieuprawnionym wykorzystaniem wizerunku celebryty, ale zgłoszenia znaków towarowych, takie jak znak Swift, mogą zapewniać dodatkową ochronę.
Swift był w przeszłości celem niewłaściwego wykorzystania sztucznej inteligencji. W Internecie krążyły jej fałszywe zdjęcia pornograficzne, przez co piosenkarka stała się najsłynniejszą ofiarą plagi, z którą platformy technologiczne i grupy przeciwdziałające nadużyciom usiłują zaradzić. W innym przypadku supergwiazda pojawiła się w fałszywym poparciu dla prezydenta Donalda Trumpa podczas jego kampanii w 2024 r., które ówczesny kandydat ponownie opublikował i udostępnił jako autentyczne.
Piosenkarka „The Life of a Showgirl” nie jest jedyną gwiazdą, która zabiega o tego typu marki. W styczniu prawnicy aktora Matthew McConaugheya uzyskali od Urzędu Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych osiem znaków towarowych, w tym dźwiękowy znak towarowy dla jego hasła „W porządku, w porządku, w porządku”.
Prawnicy z kancelarii prawnej zajmującej się rozrywką Yorn Levine, którzy reprezentowali McConaugheya, powiedzieli Variety, że znaki towarowe zostały zgłoszone w celu ochrony jego głosu i wizerunku przed nieuprawnionym użyciem przez sztuczną inteligencję oraz w celu ochrony go w rozwijaniu nowych możliwości przy użyciu sztucznej inteligencji.
W zeszłym roku McConaughey zawarł umowę z firmą ElevenLabs zajmującą się klonowaniem głosu, która umożliwi jej technologii sztucznej inteligencji replikowanie jego głosu.


