Eksperci twierdzą jednak, że kontrole prawdopodobnie wywołałyby inflację.
„Może to być swego rodzaju dziwna pętla sprzężenia zwrotnego, w której bodziec taryfowy uzasadnia przerzucenie większych kosztów taryfowych” – powiedział Fortune Chris Motola, analityk finansowy w National Business Capital, firmie zajmującej się rynkiem kredytów komercyjnych i usługami finansowymi.
Jeśli jednak raporty o inflacji lub zatrudnieniu z tego miesiąca, opóźnione z powodu zawieszenia działalności rządu, wskażą na poprawę sytuacji gospodarczej, wówczas kontrola dochodów z ceł może nagle „zacząć wyglądać znacznie lepiej i mniej inflacyjnie” – dodał.
Paul Johnson, profesor nadzwyczajny zajmujący się inwestowaniem w wartość w Gabelli School of Business w Fordham, powiedział Fortune, że zamiast lokować czeki w oszczędnościach, konsumenci prawdopodobnie zrobią to, co potrafią najlepiej: wydadzą.
Gdyby konsumenci byli „racjonalnymi podmiotami gospodarczymi”, unikaliby kontroli dochodów z ceł, powiedział. „Ale istnieje duża szansa, że odwrócą się i poczują, że to darmowe pieniądze”.
Dodatkowe pieniądze z potencjalnych kontroli dochodów z ceł mogłyby zrównoważyć obciążenia celne nakładane na konsumentów, ale tego rodzaju kontrole wprowadzane przez rząd są tradycyjnie wykorzystywane do zachęcania do wydatków, co stanowi inflacyjną politykę fiskalną – dodał Johnson.
Urzędnik Białego Domu powiedział Fortune: „Ponieważ nie ujawniliśmy jeszcze żadnych oficjalnych planów w tym zakresie, które należałoby odpowiednio przeanalizować, ekonomiści ci spekulują w oparciu o bezpodstawne założenia dotyczące hipotetycznego kształtowania polityki”.
Inna ekonomia
Chociaż Trump już wcześniej wiązał pakiety stymulacyjne w związku z pandemią za czasów Bidena wysłane na mocy amerykańskiej ustawy o planie ratunkowym z 2021 r. z wyższą inflacją, Motola stwierdziła, że kontrola dochodów z ceł może mieć podobny, ale słabszy efekt.
Zgodnie z ARPA Bidena osoby dorosłe, których skorygowany dochód brutto wynosił mniej niż 75 000 dolarów rocznie lub pary składające wniosek razem i których skorygowany dochód brutto wynosił mniej niż 150 000 dolarów, otrzymywały 1400 dolarów na każdą osobę dorosłą plus 1400 dolarów na każdą osobę pozostającą na utrzymaniu, niezależnie od wieku. Podobnie było z głowami gospodarstw domowych zarabiającymi poniżej 112 500 dolarów.
Chociaż Trump nie nakreślił planu ograniczenia dochodów z ceł, w sierpniu uruchomił finansowaną z ceł „dywidendę”, czyli wypłatę dla Amerykanów o niskich i średnich dochodach.
Teoretyczne kontrole dochodów z ceł na kwotę od 1000 do 2000 dolarów mogą być porównywalne pod względem kwoty w dolarach z czekami Bidena w ramach bodźców stymulacyjnych, ale dolary Covid i dzisiejsze dolary bardzo się różnią ze względu na wysoką inflację, która miała miejsce w ostatnich latach, przewyższającą wzrost płac.
Oznacza to, że realna siła nabywcza, skorygowana o inflację, spadła dla przeciętnego Amerykanina. Ich dolary nie sięgają już tak daleko jak kiedyś, więc inflacyjne skutki nowej rundy kontroli będą w porównaniu z nimi niewielkie, stwierdziła Motola.
Mimo to, zamiast ekonomicznie rozsądnej płatności na rzecz narodu amerykańskiego, profesor nadzwyczajny Johnson nazywa wzmiankę o czekach finansowanych z ceł głównie posunięciem politycznym i „wielką fikcją”.
„Nie ma tu prawdziwej gospodarki” – powiedział Johnson.
Fortune Global Forum powraca w dniach 26–27 października 2025 r. w Riyadzie. Dyrektorzy generalni i światowi liderzy spotkają się na dynamicznym wydarzeniu dostępnym wyłącznie na zaproszenie, które ukształtuje przyszłość biznesu. Poproś o zaproszenie.

