Przez dziesięciolecia przepis na sukces wydawał się jasny: pójść na studia, zdobyć dyplom i znaleźć stałą pracę. Ale dla wielu członków pokolenia Z to równanie już się nie sprawdza. W obliczu rosnących czesnego, wysokiego zadłużenia studentów i niestabilnego rynku pracy coraz więcej młodych pracowników ponownie rozważa czteroletnie studia i wybiera szybsze i tańsze drogi do stabilnej kariery.
Bianca Miller była jedną z nich.
Początkowo zapisał się na czteroletni program, mając nadzieję na zbudowanie kariery przy maszynach i silnikach. Jednak w miarę jak przybywało zajęć, zaczęła czuć się wyrwana ze snu.
„Studiowałem inżynierię mechaniczną i nie podobało mi się, że połowa moich zajęć nie była związana z karierą, którą chciałem wykonywać” – Miller powiedział Fortune. „To mnie rozczarowało”.
Nawet uczniowie, którzy wytrwali, nie radzili sobie dużo lepiej. Powiedział, że nawet niektórzy z najzdolniejszych studentów inżynierii mechanicznej, których znał, mieli trudności ze znalezieniem pracy i czasami nie dostali nawet bezpłatnych staży.
Potem przejął kontrolę nad swoją karierą. Zamiast spędzać lata na spełnianiu ogólnych wymagań edukacyjnych i gromadzeniu długów, skierował wzrok na rzemiosło wykwalifikowane. Miller rzucił studia i na początku 2022 roku zapisał się na 21-miesięczny program techniczny w północnym kampusie Instytutu Obsługi Lotnictwa w New Jersey.
Po ukończeniu studiów nie miał problemu ze znalezieniem pracy. W rzeczywistości stwierdził, że firmy praktycznie „żebrzą” o pracowników. Teraz pracując dla United Airlines jako technik awioniki na międzynarodowym lotnisku Newark Liberty, naprawiając silniki lotnicze i systemy elektryczne, 25-latka podwoiła już swoją inwestycję w program i zarabia ponad sześciocyfrowe zarobki. Dodatkowo, w przeciwieństwie do wielu pracowników biurowych, ich praca nie jest zagrożona zastąpieniem przez sztuczną inteligencję.
„Możliwości są nieograniczone” – powiedział Miller. „W ostatecznym rozrachunku naprawdę nie dzieje się nic złego”.
Dlaczego wykwalifikowani specjaliści wygrywają z pokoleniem Z
W miarę jak liczba podróży po pandemii stale się ożywia, przemysł lotniczy kwitnie. Tymczasem starzejąca się flota samolotów i fala przechodzenia na emeryturę stworzyły pilne zapotrzebowanie na nowych techników.
Według najnowszej prognozy CAE Aviation Talent Forecast w ciągu najbliższych ośmiu lat branża będzie potrzebować około 416 000 nowych techników zajmujących się konserwacją samolotów. Według Bureau of Labor Statistics, w Stanach Zjednoczonych średnie wynagrodzenie na tych stanowiskach wynosi około 79 000 dolarów. Miller powiedział jednak, że nadgodziny mogą podnieść sześciocyfrową pensję, a w niektórych przypadkach nawet ponad 300 000 dolarów.
Ścieżka Millera odzwierciedla rosnącą tendencję wśród pokolenia Z wybierającego szkolenia oparte na umiejętnościach zamiast czteroletnich studiów. Według National Student Clearinghouse od wiosny 2020 r. liczba zapisów do instytucji zorientowanych na biznes wzrosła o prawie 20%.
To powiedziawszy, tradycyjne szkolnictwo wyższe nie jest przestarzałe. Pomimo wyzwań, jakie stwarza obecny rynek pracy, miliony absolwentów co roku wciąż znajduje pracę. W ciągu całego życia tytuł licencjata zapewnia średni zwrot z inwestycji na poziomie 682%, co podkreśla jego długoterminową wartość. Jednocześnie alternatywne ścieżki edukacyjne okazują się szybsze, tańsze i bardziej dochodowe.
„(Szkoła handlowa) po prostu nie mówi się wystarczająco dużo. Nie jest przedstawiana jako pomysł ze względu na sposób, w jaki zostaliśmy wychowani. Chodzi o pójście do college’u; szkoła handlowa nie wchodzi w grę” – powiedział Miller. „Ale rynek pracy jest fantastyczny”.

