Monday, March 30, 2026

Wyceny akcji AI nie są złe, są po prostu niezbyt dobre… Jednak, mówi dyrektor ds. aktywów JPMorgan | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Entuzjazmowi inwestorów wobec rozwoju sztucznej inteligencji coraz częściej towarzyszy ostrzeżenie: ryzyko dla ich portfeli (i światowej gospodarki), jeśli zakład się nie opłaci. Pytania dotyczące bańki AI były w pewnym stopniu nieuniknione (wystarczy spojrzeć na erę Dotcomów), ale w ostatnich miesiącach nasiliły się, gdy nowe dane ukazują zaskakujące wydatki kapitałowe w sektorze.

W rezultacie wyceny zajmują centralne miejsce (wskaźnik PE S&P 500 wynosi obecnie 31,50), a analitycy niedźwiedzi obawiają się, że ceny akcji wzrosły powyżej ich prawdziwego potencjału.

W poniedziałek na światowym forum Fortune w Riyadzie Mary Callahan Erdoes, dyrektor naczelna działu zarządzania aktywami i majątkiem JPMorgan, argumentowała, że ​​niektóre akcje spółek AI charakteryzują się „zbyt dużą koncentracją”.

Nie umniejsza to jednak potencjału samej technologii AI – stwierdził. „Wszyscy pytają: «Czy istnieje bańka AI?» To jakby powiedzieć: „Czy istnieje bańka komputerowa?” „To szalone pytanie”.

Wyjaśnił: „Sztuczna inteligencja nie została nawet nigdzie wdrożona w takim stopniu, w jakim będzie. Mniej niż 10% firm faktycznie twierdzi, że jest ona zintegrowana z oferowanymi obecnie przez nich usługami i produktami. Możliwości są ogromne”.

„Dlatego widzisz, że wielokrotności są takie, jakie są” – dodał Callahan Erdoes. „Pytanie brzmi, jak szybko uda nam się osiągnąć te wielokrotności? Nie chodzi o to, że mnożniki są błędne, w końcu będą prawidłowe, mogą nie być odpowiednie dla każdej firmy”.

Prawdziwe korzyści ze sztucznej inteligencji są jeszcze odległe, ponieważ firmy na nowo wyobrażają sobie swoje sposoby pracy i dostępną efektywność. Dane Morgan Stanley potwierdzają tę tezę: z wrześniowego raportu wynika, że ​​pełne przyjęcie tych zasad przez spółki z indeksu S&P 500 mogłoby zwiększyć roczne korzyści netto w wysokości 920 miliardów dolarów.

„W dłuższej perspektywie potencjalnie przekłada się to na wzrost kapitalizacji rynkowej o od 13 do 16 bilionów dolarów w przypadku samego indeksu S&P 500, czyli od 24% do 29% w stosunku do obecnego poziomu” – czytamy w raporcie.

Duża część konsternacji wokół bańki na akcjach AI skierowana jest na rynek amerykański, dodał Tan Su Shan, dyrektor i dyrektor generalny DBS Group z siedzibą w Singapurze. Dodał, że mnożniki dla spółek technologicznych w Azji są zwykle niższe (na przykład w Japonii od 12 do 14), zatem „przypuszczam, że między Azją a Stanami Zjednoczonymi doszło do arbitrażu w zakresie sztucznej inteligencji”.

Zauważył, że przypadki użycia sztucznej inteligencji w Azji również różnią się od priorytetów Stanów Zjednoczonych, koncentrując się na małych modelach językowych oraz połączeniu sprzętu i oprogramowania, a nie na LLM. Dodał: „Dzięki Bogu, że rynek amerykański jest otwarty, więc klienci z całego świata mogą uczestniczyć w rynku amerykańskim i czerpać korzyści z tamtejszej dynamiki”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł