W zeszłym miesiącu ponad 100 zamożnych młodych założycieli, spadkobierców i liderów branży przyleciało z całego świata do luksusowego górskiego miasteczka Aspen w Kolorado. Podczas corocznej imprezy At the Helm organizowanej przez Goldman Sachs zamożni klienci banku opadli i zrobili pompki dla żołnierza Navy SEAL, pokazali swoje relacje z guru bogactwa Sahilem Bloomem i wspólnie z Mindy Kaling opracowali strategię dotyczącą swojego dziedzictwa. Ale jedną z najbardziej porywczych prób było zwrócenie się do słonia w pokoju: sztucznej inteligencji.
Sztuczna inteligencja jest w centrum uwagi wszystkich – od pracownika biurowego ubolewającego nad automatyzacją swojej roli po dyrektora generalnego ds. technologii, który stara się dotrzymać kroku konkurencji. Jest to branża warta 280 miliardów dolarów, która wyniosła liderów takich jak Dario Amodei z Anthropic do majątku netto wartego miliardy dolarów i całkowicie zmienia sposób, w jaki poruszamy się w życiu zawodowym i osobistym. Zatem oczywiście cała zamożna klientela, która uczestniczyła w corocznym szczycie Goldman Sachs, była skupiona na słuchaniu. Uczestnicy – od trzydziestu do czterdziestu kilku członków oddziału banku Private Wealth Management (PWM), którego średnia wielkość konta wynosi ponad 75 milionów dolarów – zebrali się, aby wyrazić swój niepokój i podekscytowanie.
Podczas trzydniowego szczytu uczestnicy i liderzy Goldman omawiali wszystkie kwestie związane ze sztuczną inteligencją, od najbardziej lukratywnych inwestycji po wpływ technologii na środowisko i jej potencjał w zakresie innowacji w branżach. Jednak oprócz dyskusji na temat najgorętszych start-upów w dziedzinie sztucznej inteligencji i nowych osiągnięć Goldman Sachs musiał wyjaśnić jedno pytanie. Mimo że dyrektor generalny OpenAI Sam Altman i Mark Zuckerberg z Meta dokonali porównań do boomu internetowego, wart 238 miliardów dolarów bank stwierdził, że nie żyjemy w bańce sztucznej inteligencji.
„Rozmawialiśmy o rynkach i o tym, czy naszym zdaniem znajdujemy się w bańce”, mówi Fortune Brittany Boals Moeller, regionalna dyrektor oddziału PWM Goldman Sachs w San Francisco. „Nie uważamy, że jesteśmy w bańce i zwracamy na to szczególną uwagę”.
„Czy na sztucznej inteligencji będą zwycięzcy i przegrani? Oczywiście. Z pewnością będą miejsca, w których wyceny będą zawyżone, a czas pokaże, gdzie są te luki. Dlatego mądrze jest, aby klienci ostrożnie inwestowali w sztuczną inteligencję”.
Jak zamożna klientela Goldman Sachs podchodzi do sztucznej inteligencji
Uczestnicy Helm mieli wiele do powiedzenia na temat sztucznej inteligencji. Grupa, w skład której wchodzą głównie milenialsi i przedstawiciele pokolenia X, dorastała w epoce Internetu i zdaje sobie sprawę, jak technologia może zmienić status quo. Boals Moeller twierdzi, że niedawny rozwój sztucznej inteligencji nie różni się od innych. Klienci znają technologię, od skutecznego aktywowania chatbotów, na które firmy falują.
„To grupa pierwszych użytkowników, pełnych energii ludzi z dostępem do nowych technologii, dlatego ogólna dyskusja na temat sztucznej inteligencji była bardzo pozytywna” – wyjaśnia. „Jestem pewien, że niektórzy są zaniepokojeni kierunkiem, w jakim zmierza ta innowacja, ale było wiele osób, które były bardzo podekscytowane innowacją”.
Wszystkie te złożone modele językowe wymagają zasilania, a milionerzy w At the Helm doskonale zdawali sobie sprawę z utraty mocy. Według Lawrence Berkeley National Laboratory oczekuje się, że w ciągu zaledwie trzech lat ponad połowa energii elektrycznej dostarczanej do centrów danych zostanie wykorzystana na potrzeby sztucznej inteligencji. Do 2028 r. sama sztuczna inteligencja mogłaby zużywać taką samą ilość energii elektrycznej, jaka jest potrzebna do zasilenia 22% wszystkich amerykańskich domów. Boals Moeller twierdzi, że uczestnicy obawiają się wpływu na środowisko, ale także tego, w jaki sposób mogą we właściwy sposób inwestować w energię związaną ze sztuczną inteligencją.
„Energia pojawiła się dość często w kontekście sztucznej inteligencji jako interesująca możliwość inwestycyjna dla klientów, a także w celu zrównoważenia tego z pytaniami społecznymi dotyczącymi energii (jako) skończonego zasobu” – kontynuuje Boals Moeller, dodając, że jest to sposób na dostęp do tworzenia wartości AI z „stycznego” miejsca. „Jak naprawdę myśleć o tym odpowiedzialnie w odniesieniu do potrzeb energetycznych?”
Sztuczna inteligencja to także niewątpliwie jedna z największych możliwości inwestycyjnych tego stulecia. A ponieważ klienci PWM Goldman Sachs posiadają aktywa o wartości od 10 milionów do 1 miliarda dolarów, mają dostęp do gotówki, aby wykorzystać odpowiednią okazję na wszystko. Akcje Nvidii zostały nazwane „producentem milionerów”, a agresywne przyjęcie przez firmę Adobe narzędzi sztucznej inteligencji sprawiło, że są one najlepszym długoterminowym wyborem dla inwestorów. Uczestnicy wydarzenia również chcą wziąć udział w akcji.
„Ludzie byli podekscytowani bliskością (technologii)” – mówi Boals Moeller.

