Thursday, April 2, 2026

Amerykański pływak olimpijski zarabia „wystarczająco”, aby pokryć czynsz; zwrócił się do sieci społecznościowych, aby zdobyć więcej pieniędzy | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Biorąc pod uwagę, że olimpijczycy trafiają na pierwsze strony gazet w związku z wręcz oburzającymi nagrodami, łatwo uwierzyć, że wszyscy medaliści są skazani na dożywocie. Jednak nie wszystkie rasy mistrzów są wypełnione złotem; zapytaj Daniellę Ramírez.

Mimo że Ramirez zajęła upragnione miejsce w amerykańskiej drużynie pływania synchronicznego kobiet i zdobyła dla swojego kraju srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 r., zaledwie kilka miesięcy później Ramirez musiała podjąć dodatkową pracę, aby opłacić rachunki.

„Otrzymuję wystarczająco dużo, aby pokryć miesięczny czynsz” – powiedział BBC. „Nie wystarczy być karierą, jest to praca na pełny etat”.

24-latka ujawniła wcześniej, że trenuje najwcześniej od 6:30 do 14:30, nawet w weekendy, więc nie ma miejsca na koncerty od dziewiątej do piątej.

Wejdź, wpływ.

Podobnie jak wielu członków pokolenia Z, Ramírez w czasie pandemii zajął się tworzeniem treści w mediach społecznościowych jako zajęciem pobocznym. Teraz jest to warte więcej niż bycie olimpijczykiem.

„W mediach społecznościowych mogę zarabiać co miesiąc ponad pięciokrotnie więcej niż jako olimpijczyk” – powiedział Ramirez Fortune.

„Zacząłem zarabiać jako sportowiec zaledwie trzy lata temu, a od ośmiu lat jestem w kadrze narodowej”.

Tylko na TikToku Ramirez zgromadziła prawie 550 000 obserwujących, a miliony ludzi oglądają tak zwane filmy „ASMR”, na których usuwa warstwę żelu ze swojej eleganckiej fryzury, gotową do występu.

„W tej chwili moją główną pracą, która zarabia najwięcej, jest zdecydowanie TikTok, Instagram i wszystkie moje media społecznościowe” – powiedział BBC.

„Możesz robić wszystko w swoim czasie, według własnego harmonogramu, związać koniec z końcem i uprawiać swój sport w pełnym wymiarze godzin”.

Większość olimpijczyków nie zarabia na swoim sporcie

Sportowcy głównego nurtu, tacy jak Simone Biles, mogą zarobić miliony na umowach sponsorskich. Tymczasem niektórzy mniej znani sportowcy, tacy jak filipiński gimnastyk Carlos Yulo, mogą otrzymać w pełni umeblowane mieszkanie o wartości 555 000 dolarów, ponad 200 000 dolarów w gotówce i dożywotni zapas ramenu do medali, jeśli znajdą się w gronie nielicznych medalistów w historii swojego kraju.

Jednak większość olimpijczyków nie pozwala sobie na obdarowywanie się tego typu ofertami.

Mimo że jest pierwszą Amerykanką, która zdobyła medal zarówno na letnich, jak i zimowych igrzyskach olimpijskich, gwiazda lekkoatletyki i bobslejów Lauryn Williams podzieliła się frustracją Ramireza, mówiąc, że jej telefon też nie jest pełen ofert pracy.

„Panuje błędne przekonanie, że ponieważ jestem pierwszą osobą, która to robi (i nikt inny tego jeszcze nie zrobił), mam zarezerwowany cały rok na wygłaszanie wykładów… Dostaję różne rzeczy to tu, to tam, ale nie mogę się z tego utrzymać” – powiedziała.

Podobnie jak Ramírez, aby związać koniec z końcem, musieli szukać alternatywnej pracy i nie są osamotnieni.

Badanie przeprowadzone w 2020 r. wśród 500 sportowców olimpijskich w 48 krajach wykazało, że 58% nie uważa się za „stabilnych finansowo”, a respondenci skarżyli się, że muszą zarabiać na życie „dorywczą pracą”, a nie sportem.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie zapewnia nagród pieniężnych uczestnikom ani zdobywcom medali. Zamiast tego przyznanie nagród pieniężnych, jeśli takie zostaną przyznane, leży w gestii każdego kraju i organów zarządzających ich dyscyplinami sportowymi.

Na przykład amerykańscy sportowcy, którzy zabiorą do domu złoty medal, otrzymają 37 500 dolarów, srebrny 22 500 dolarów, a brązowy 15 000 dolarów (brytyjscy sportowcy nie otrzymują żadnej premii pieniężnej za swoje zwycięstwa). Jednak te nagrody bledną w porównaniu ze stylem życia i etyką pracy wymaganą do osiągnięcia wyników na tym poziomie.

„Nagrody pieniężne w konkursie bardzo pomagają, ale często nie docierają do nas po pewnym czasie, czasem nawet po upływie 6 miesięcy od zakończenia konkursu” – Ramirez powiedział Fortune.

„Mogę współczuć każdemu innemu sportowcowi, który zmaga się z ciężarem finansowym związanym z pełnym treningiem” – dodał. „Moja rada jest taka, że ​​wykorzystaj media społecznościowe do zaprezentowania najfajniejszych, a nawet najbardziej szalonych rzeczy w swoim sporcie. Ludzie uwielbiają być za kulisami i nigdy nie wiadomo”.

Wersja tej historii pierwotnie opublikowana na Fortune.com 28 sierpnia 2024 r.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł