Saturday, February 21, 2026

AMZN, MSFT, NVDA i SFTBY podpaliły 100 miliardów dolarów

Koniecznie przeczytaj

Amazon (AMZN), Microsoft (MSFT), Nvidia (NVDA) i SoftBank (SFTBY) szykują się do wrzucenia dużych pieniędzy do piekarnika, czyli OpenAI.

Według Bloomberga, pierwsza faza ostatniej rundy finansowania spółki jest prawie ukończona i jeśli spółki zainwestują w wyższe przedziały, o których mowa, łączna inwestycja wyniesie prawie 100 miliardów dolarów.

Według Bloomberga Amazon ma zainwestować do 50 miliardów dolarów, SoftBank do 30 miliardów dolarów, a Nvidia 20 miliardów dolarów, ale Reuters podaje, że Nvidia zainwestuje 30 miliardów dolarów.

Dlaczego porównuję OpenAI do piekarnika, który spala pieniądze? Cóż, jest to po prostu nieopłacalne i nie ma jasnej ścieżki do rentowności, są po prostu śmieszne plany wydatków.

Aby zrozumieć, dlaczego to finansowanie przypomina podpalenie pieniędzy, musimy przyjrzeć się OpenAI, a następnie zbadać konkretne problemy w przypadku każdej z inwestujących firm.

Na utrzymanie bańki AI zostanie wydane prawie 100 miliardów dolarów.

Shutterstocka

Plany wydatków OpenAI nie mają sensu

Zacznijmy od zdefiniowania absurdalnych planów wydatków.

„Spodziewamy się zakończyć ten rok powyżej 20 miliardów dolarów rocznych przychodów i wzrosnąć do setek miliardów do 2030 roku” – napisał dyrektor generalny OpenAI Sam Altman na X (dawniej Twitterze) w listopadzie 2025 roku. „Przewidujemy zobowiązania na kwotę około 1,4 biliona dolarów na następne 8 lat”.

Tomasz Tunguz, komplementariusz w Theory Ventures, obliczył ten plan. Zaczęło się od założenia, że ​​OpenAI zobowiązało się wydać 1,15 biliona dolarów na infrastrukturę sprzętową i chmurową w latach 2025-2035, bo informacje publikowane przez Altmana nie były jeszcze dostępne. Wiemy więc, że Altman stara się wydawać więcej pieniędzy w krótszym czasie. Pamiętaj o tym.

Szacunki Tunguza sugerują, że przychody OpenAI będą musiały wzrosnąć z około 10 miliardów dolarów w 2024 r. do 577 miliardów dolarów w 2029 r. Odpowiada to mniej więcej wielkości przychodów Google w tym samym roku, zauważa, a wszystko to przy bardziej optymistycznych ramach czasowych i mniejszych całkowitych wydatkach.

Jak podaje Yahoo Finance, wewnętrzne prognozy OpenAI przewidują, że nastawiona na zysk część firmy osiągnie do 2029 r. roczne przychody na poziomie 100 miliardów dolarów.

Istnieje ogromna różnica pomiędzy tym, co wygeneruje OpenAI, a tym, ile będzie potrzebować. Trzeba by wierzyć w jednorożce, żeby sądzić, że OpenAI osiągnie wydatki rzędu 1,4 biliona dolarów. Oczywiste jest, że spółkę czeka renegocjacja istniejących kontraktów infrastrukturalnych.

OpenAI nie ma drogi do rentowności

Jak długo rozsądnie byłoby czekać, aż firma zacznie przynosić zyski? Według magazynu Fortune OpenAI zostało założone w 2015 r., a HSBC Global Investment Research twierdzi, że do 2030 r. OpenAI nadal nie będzie rentowne.

Czy 15 lat braku rentowności to dobry wynik? Razem z planami wydania 1,4 biliona dolarów? Nie sądzę.

Firma niedawno zmieniła swoje plany, aby ChatGPT była wolna od reklam. To pokazuje, że model abonamentowy nie rozwija się wystarczająco szybko.

Jest duży problem z nową zmianą. Użytkownicy serwisów, które wyświetlają również reklamy, często je tolerują, bo oczekują pewnego poziomu jakości i niezawodności, który „wciągnie” ich w usługę.

OpenAI miało asa w rękawie dzięki ChatGPT 4o, ponieważ dzięki niemu model był bardzo pochlebny. Kiedy modelka została wypuszczona na rynek, w krótkim poście Altmana na temat X zawarto po prostu „ona”. Wydawało się sugerować, że 4o zostało zbudowane, aby wspierać relacje takie jak sztuczna inteligencja w filmie „Ona”.

Więcej spółek technologicznych:

Morgan Stanley wyznacza oszałamiającą cenę docelową za Micron po wydarzeniu Problem z chipami Nvidii w Chinach nie jest tym, co większość inwestorów sądzi, że obliczenia kwantowe generują ruch o wartości 110 milionów dolarów, którego nikt się nie spodziewał

Na nieszczęście dla OpenAI jego pochlebczy model sztucznej inteligencji wywołał serię procesów sądowych. Najnowsze, złożone w styczniu, pochodziło od studenta, który twierdził, że ChatGPT „przekonał go, że jest wyrocznią” i „wpchnął go w psychozę”, jak donosi Ars Technica.

Firma zamknęła model 13 lutego.

Oznacza to, że firma nie ma już modelu, według którego ludzie tolerowaliby oglądanie reklam. Tymczasem jego konkurent, firma Perplexity, rezygnuje z planów umieszczania reklam w swojej wyszukiwarce opartej na sztucznej inteligencji, aby uniknąć wzbudzania nieufności ludzi – podaje Wired.

Jak podaje Reuters, inny konkurent OpenAI, Anthropic, wydał niedawno miliony, aby kpić z planu OpenAI polegającego na wprowadzeniu reklam.

Nawet jeśli wprowadzenie reklam na ChatGPT nie spowoduje migracji użytkowników do innych LLM, nie oznacza to, że reklamy nagle zmienią OpenAI w dochodową firmę. „Ścieżka do wygenerowania kilku miliardów dolarów przychodów z reklam w 2026 r. i osiągnięcia ponad 25 miliardów dolarów w 2030 r. wydaje się rozsądna” – powiedział analityk Evercore ISI Mark Mahaney, jak donosi Business Insider.

Kwota 25 miliardów dolarów byłaby naprawdę imponująca, gdyby OpenAI nie musiało wydawać tak dużo na infrastrukturę i szkolenie swoich modeli sztucznej inteligencji oraz gdyby nie miało konkurencji.

Aby zrozumieć, jak bezużyteczne jest to wszystko, musimy pomyśleć o marżach zysku. Jak słusznie zauważa na swoim blogu krytyk AI Ed Zitron, firmy zajmujące się sztuczną inteligencją nie uwzględniają na marginesie szkoleń z zakresu sztucznej inteligencji, co, jak pisze, „jest z natury mylące”.

Nie ma wystarczających danych dla OpenAI, ale Zitron przeprowadził obliczenia, korzystając z danych z Anthropic.

Według Zitron marża brutto Anthropic w 2025 r. wyniosła 40%, ale po dodaniu kosztów szkoleń marże gwałtownie spadły do ​​ujemnych 53%. To jest prawdziwa cena LLM.

Marże OpenAI są prawdopodobnie na tym samym negatywnym etapie. Dzieje się tak dlatego, że LLM muszą być stale aktualizowane, aby wykryć każdą możliwą wiadomość, która może być złośliwa lub powodować niebezpieczne „halucynacje”.

Zasadniczo modele należy trenować do końca czasu, ponieważ nieskończona liczba podpowiedzi może je złamać. Oznacza to także stale rosnące rachunki za energię.

Najgorsze może być to, że wielkie modele językowe osiągnęły swój szczyt i moim zdaniem nawet nie działają zbyt dobrze.

Zdecydowana większość z 6000 menedżerów nie widzi żadnego wpływu sztucznej inteligencji

Narodowe Biuro Badań Ekonomicznych przeprowadziło niedawno ankietę wśród prawie 6000 dyrektorów finansowych, dyrektorów generalnych i kadry kierowniczej przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Australii.

Oto, co odkryli naukowcy.

„Średnio ponad 90% menedżerów przedsiębiorstw w czterech krajach szacuje, że sztuczna inteligencja nie będzie miała wpływu na ich zatrudnienie w ciągu ostatnich trzech lat. 89% twierdzi, że sztuczna inteligencja nie będzie miała wpływu na ich wydajność pracy (mierzoną jako wielkość sprzedaży na pracownika) w ciągu ostatnich trzech lat”.

Czy potrzebujesz więcej dowodów?

Centrum Bezpieczeństwa i Skali AI opublikowało w październiku 2025 r. artykuł „Remote Work Index: Measuring Remote Work Automation with AI”, który przedstawia ciekawe statystyki.

Wykorzystali tak zwany wskaźnik pracy zdalnej (RLI), wielosektorowy punkt odniesienia obejmujący rzeczywiste, ekonomicznie wartościowe projekty pracy zdalnej.

Zaktualizowali wyniki od czasu opublikowania artykułu i według najnowszych danych najlepiej działającym modelem jest Opusa 4.5 firmy Anthropic, który osiągnął stopień automatyzacji wynoszący zaledwie 3,75%.

„To pokazuje, że współczesne systemy sztucznej inteligencji nie realizują przeważającej większości projektów na poziomie jakości, który można by uznać za pracę najemną” – piszą naukowcy.

Oto jak rosną wskaźniki automatyzacji systemów AI

Model

Stopień automatyzacji%

Praca 4.5

3,75

GPT-5.2

2,50

Manus 1.5

2,50

Grok 4

2.08

Sonet 4.5

2.08

GPT-5

1,67

Bliźnięta 3Pro

1,25

Bliźnięta 2.5 Pro

0,83

Jeśli chcesz przekonać, że modele osiągnęły już szczyt, przeczytaj artykuł w czasopiśmie Futurism „Naukowcy poważnie się martwią, że osiągnęliśmy już szczyt sztucznej inteligencji”.

Jest jedna rzecz, w której LLM wyróżniają się i przyznaję to. Zwiększają się zagrożenia dla cyberbezpieczeństwa. Morgan Stanley zgadza się z tym i napisałem o tym w moim artykule „Morgan Stanley flaguje ukrytą szansę na cyberbezpieczeństwo o wartości 45 miliardów dolarów”.

A teraz musimy przyjrzeć się samym inwestorom.

Bańka AI musi nadal rosnąć

Amazon inwestuje w OpenAI, ale także w swojego konkurenta, firmę Anthropic. Dodatkowo Amazon pracuje nad swoimi modelami AI.

Jaki jest sens inwestować w dwie nierentowne firmy i jednocześnie produkować konkurencyjny produkt? Najlepsze jest to, że Amazon będzie musiał w tym roku zadłużyć się, jeśli naprawdę chce zrealizować swoje plany wydatków. Wyjaśniłem to w moim artykule „Bank of America resetuje docelową cenę akcji Amazona po zarobkach”.

Powiązane: Analitycy podwyższają cenę akcji Palantir

Po opublikowaniu mojego artykułu analityk Citi również przeprowadził obliczenia i doszedł do tego samego wniosku. Przeczytaj artykuł „Pięciogwiazdkowy analityk wskazuje wyraźny kontrast między akcjami Amazon i Google” autorstwa Moz Farooque z TheStreet, aby bliżej zgłębić ten temat.

Dyrektor generalny Microsoft ds. sztucznej inteligencji, Mustafa Suleyman, powiedział, że firma szuka „prawdziwej samowystarczalności” w zakresie sztucznej inteligencji, budując własne, potężne modele i zmniejszając zależność od OpenAI, podaje Financial Times. Powtórzę jeszcze raz: jaki jest sens inwestowania w nierentowną konkurencyjną firmę?

Plany Nvidii i Microsoftu dotyczące inwestycji w Anthropic opisałem w moim artykule „Umowa Nvidia-Microsoft przenosi finansowanie o obiegu zamkniętym na zupełnie nowy poziom”. Sytuacja Nvidii jest więc mniej więcej taka sama: inwestuje w dwie nierentowne firmy i jednocześnie produkuje ten sam produkt, co konkurencja.

Dla niewtajemniczonych Nvidia oferuje linię otwartych modeli Nemotron skierowanych do organizacji, które chcą suwerennej sztucznej inteligencji.

SoftBank jest tutaj jedynym podmiotem bez konfliktu interesów, ale bardziej przypomina hazardzistę, który postawił naprawdę zły zakład i teraz inwestuje jeszcze więcej pieniędzy, mając nadzieję, że wszystko się zmieni.

Szalone jest to, że firma sprzedała swoje udziały w Nvidii, aby dokończyć inwestycje w OpenAI w 2025 roku. Według raportu zysków za trzeci kwartał SoftBank posiadał środki pieniężne i ich ekwiwalenty na dzień 31 grudnia 2025 roku o wartości 11,5 miliarda jenów (74,1 miliona dolarów).

Po sprzedaży Nvidii nie zdziwiłbym się, gdyby firma sprzedała teraz swoje udziały w Intelu, aby sfinansować tę „dużą” okazję.

Być może zastanawiasz się: po co te firmy inwestują, jeśli nie jest to mądre?

To całkiem proste. Jeśli odmówią inwestycji, inni inwestorzy będą przestraszeni, a OpenAI zabraknie pieniędzy.

Jeśli OpenAI zbankrutuje, magiczne 1,4 biliona dolarów zostanie usunięte z zaległości w AMZN, MSFT, NVDA, ORCL, AMD, AVGO i CRWV. To prawie całkowita zagłada, a kolejna runda założycielska Anthropic nie nastąpi również po porażce OpenAI, ponieważ paniki będzie nie do powstrzymania.

Spowodowałoby to utratę wszelkich środków znajdujących się w portfelu Anthropic i nagle prognozy dotyczące przychodów nie wyglądają już tak różowo, a reakcja łańcuchowa trwa.

Załatanie dziury w bańce AI to okropne posunięcie, ponieważ im dłużej bańka będzie się utrzymywać, tym większe będą konsekwencje dla gospodarki, gdy pęknie.

Powiązane: Bank of America resetuje prognozę akcji Nvidii

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł