Dramatyczne uratowanie oficera systemu uzbrojenia F-15, który został zestrzelony nad Iranem, wymagało od armii amerykańskiej utworzenia prowizorycznego lotniska w głębi kraju, w górzystym regionie w pobliżu Isfahanu.
Tak zwany wysunięty punkt uzbrojenia i tankowania (FARP) pomógł w realizacji skomplikowanej misji, w którą według doniesień zaangażowane były setki żołnierzy operacji specjalnych i innego personelu wojskowego, a także dziesiątki samolotów.
Wyższy rangą urzędnik wojskowy USA powiedział „New York Times”, że misja była jedną z najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych w historii amerykańskich operacji specjalnych ze względu na górzysty teren, obrażenia lotnika i siły irańskie próbujące go odnaleźć.
Z raportu wynika, że komandosi Navy SEAL Team 6 w końcu dogonili lotnika, który przez ponad dzień unikał schwytania, a nawet wspiął się na grań o wysokości ponad 2000 metrów.
Jednak według „Los Angeles Times” tuż przed wydobyciem dwa samoloty transportowe C-130 przeznaczone do misji specjalnych zostały uwięzione w FARP, co opóźniło ich ucieczkę.
Aby wszystkich uratować, trzeba było wysłać dodatkowe samoloty, co zmusiło Stany Zjednoczone do zniszczenia własnych C-130, które utknęły na mieliźnie, aby zapobiec wpadnięciu ich w ręce Iranu.
Zdjęcia wraku FARP wydają się również wskazywać, że inne samoloty, w tym małe helikoptery, musiały zostać pozostawione i zniszczone – podaje The War Zone.
Wrak samolotu pokazano w miejscu, które według irańskiej telewizji państwowej znajdowało się zestrzelony amerykański samolot transportowy i dwa helikoptery biorące udział w akcji ratunkowej, w prowincji Isfahan w Iranie, kwiecień 2026 r.
Sepahnews za pośrednictwem AP
Choć misja zakończyła się sukcesem i nie zgłoszono dotychczas żadnych ofiar poza obrażeniami lotnika F-15, nastąpiła ona po pierwszych stratach bojowych amerykańskich samolotów w wojnie w Iranie.
Oprócz zestrzelonego F-15, samolot A-10 zapewniający bliskie wsparcie powietrzne podczas akcji poszukiwawczo-ratowniczych również został uszkodzony w wyniku irańskiego ognia i rozbił się po tym, jak pilot wyleciał z irańskiej przestrzeni powietrznej.
Straty nastąpiły pomimo zapewnień prezydenta Donalda Trumpa, że irańska obrona powietrzna nie stanowi już zagrożenia dla amerykańskich samolotów, ponieważ rozważa się możliwy atak naziemny w celu ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.
„Ostatnie 48 godzin dają wgląd w to, co mogą wiązać się z operacjami naziemnymi Stanów Zjednoczonych w Iranie pod względem irańskich możliwości, ryzyka i perspektyw osiągnięć” – Gregory Brew, analityk w Eurasia Group, która koncentruje się na ropie i Iranie, opublikował w niedzielę w X.
W przypadku długotrwałej misji naziemnej, obejmującej ewentualną operację odzyskiwania wysoko wzbogaconego uranu z Iranu, prawdopodobnie ponownie pojawi się możliwość utworzenia FARP.
Od dawna stanowią część amerykańskich zdolności wojskowych i powstały podczas poprzednich wojen. Budują go także żołnierze, w tym w ostatnich dniach jednostka piechoty morskiej.

Zdjęcie korpusu piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych: kpr. Seferino Gamez
W zeszłym miesiącu Pierwsza Dywizjon Broni i Taktyki Marine Aviation była gospodarzem ćwiczeń FARP w bazie lotniczej piechoty morskiej Yuma w Arizonie. Podczas siedmiotygodniowego wydarzenia 1 kwietnia żołnierze piechoty morskiej przeprowadzili podobne szkolenie FARP w pobliżu Gór Czekoladowych w Kalifornii.
Oddzielnie żołnierze z 31. Morskiej Jednostki Ekspedycyjnej przybyli na Bliski Wschód w ubiegły weekend, a 11. MEU jest w drodze wraz ze spadochroniarzami z 82. Dywizji Powietrznodesantowej armii.
Ponieważ w nadchodzących tygodniach w regionie zgromadzą się tysiące żołnierzy, Trump może rozmieścić ich w celu zajęcia wyspy Kharg, z której eksportuje się 90% irańskiej ropy, lub innych małych wysp w pobliżu Cieśniny Ormuz, aby osłabić kontrolę Iranu nad wąską drogą wodną, która ma kluczowe znaczenie dla światowego handlu ropą.
Na razie nie jest jasne, czy pomyślne uratowanie lotnika F-15 po wstrząsającej operacji zmniejsza prawdopodobieństwo przyszłego ataku naziemnego.
„Z jednej strony koszty tego odcinka (cztery, do siedmiu samolotów) mogą sugerować, że ryzyko takich operacji jest po prostu zbyt duże, aby je brać pod uwagę” – dodał Brew. „Z drugiej strony administrator może postrzegać pomyślną naprawę sytuacji po operacjach na terytorium Iranu jako dowód, że takie operacje są wykonalne”.

Zdjęcie korpusu piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych: kpr. Seferino Gamez

