Drony zmieniają sposób prowadzenia działań wojennych, a armia, aby dotrzymać kroku, wycofuje się z handlu elektronicznego, tworząc sklep internetowy, który pozwala szybciej udostępnić żołnierzom najnowsze technologie.
We wtorek serwis zaprezentował rynek systemów bezzałogowych statków powietrznych opracowany we współpracy z Amazon Web Services i Army Enterprise Cloud Management Agency.
Według armii cyfrowy punkt kompleksowej obsługi umożliwi jednostkom armii, partnerom rządowym i krajom sojuszniczym zakup sprawdzonych systemów UAS, dodając, że nowy sklep będzie również wyposażony w funkcje umożliwiające użytkownikom porównywanie dronów, przekazywanie opinii i łatwe składanie zamówień.
„Obniżając bariery wejścia i współpracując z szerszą gamą innowatorów przemysłowych, budujemy odporniejszą i responsywną bazę przemysłu obronnego, która jest niezbędna do wyposażenia naszych sił i odstraszania naszych przeciwników” – powiedział w oświadczeniu szef przejęć armii Brent Ingraham.
Proces pozyskiwania broni przez Pentagon jest notorycznie powolny i kosztowny. Przez dziesięciolecia kolejne administracje walczyły o zreformowanie systemu, który jest obecnie zdominowany przez zaledwie garstkę gigantycznych wykonawców z branży obronnej.
Tymczasem warstwy biurokracji w Departamencie Obrony muszą rozważyć nowe wymagania dotyczące prowadzenia działań wojennych i kandydatów, którzy je spełnią, a także określić, w jaki sposób przydzielić pieniądze. Kongres ma także ostatnie słowo w sprawie finansowania, często faworyzując broń i budżety, z których korzystają określone dzielnice.
Żołnierze przygotowują się do obsługi dronów w Fort Carson w Kolorado.
Zdjęcie armii amerykańskiej autorstwa Spc. Daniela Kennedy’ego
Jednak charakter działań wojennych zmienia się dramatycznie, co pokazały Iran i Ukraina, gdzie duże fale tanich dronów pokonały tradycyjną obronę.
Aby przeciwdziałać bombardowaniom Iranu, rakiety kosztujące miliony dolarów każdy zestrzeliwują drony kosztujące dziesiątki tysięcy dolarów. I chociaż skuteczność baterii przeciwlotniczych Patriot i THAAD przekracza 90%, przedostaje się wystarczająca liczba pocisków, aby spowodować znaczne zniszczenia.
Podczas czteroletniej wojny na Ukrainie broń bezzałogowa jest obecnie odpowiedzialna za zdecydowaną większość ofiar na polu bitwy, ponieważ małe drony z widokiem pierwszoosobowym polują na żołnierzy lub pojedyncze pojazdy. Na Ukrainie rozwinął się także tętniący życiem przemysł obronny, który zaczął masowo produkować niedrogie drony, które mogą zestrzelić irańskie Shahedy wystrzelone przez Rosję.
Kiedyś ten dron, P1-Sun, kosztował nieco ponad 1000 dolarów i mógł latać na wysokości ponad 5000 metrów (16 400 stóp) dzięki drukarkom 3D, które produkują je w ukraińskich fabrykach.
„Przyszłością działań wojennych jest produkcja przez Ukrainę 7 milionów dronów rocznie” – powiedział na początku tego miesiąca były dyrektor CIA i emerytowany generał David Petraeus. „W zeszłym roku wyprodukowali 3,5 miliona. To w zasadzie pozwoliło im używać od 9 000 do 10 000 dronów dziennie”.
Ze swojej strony armia wskazała na nowy rynek dronów jako główne odejście od tradycyjnych praktyk nabywania, które pomogą zmienić sposób pozyskiwania broni.
Przekonywał, że konkurencyjność i przejrzystość sklepu internetowego pobudzi innowacyjność, poszerzy bazę przemysłową i zapewni szerszą gamę możliwości dronów.
„Wspierając konkurencję i innowacje, zapewniamy żołnierzom dostęp do najbardziej zaawansowanych technologii, aby spełnić wymagania ich misji” – stwierdziła w ogłoszeniu płk Danielle Medaglia, kierownik projektu wojskowego dla UAS. „Ta strategia polega na zapewnianiu wydajności na dużą skalę i z dużą szybkością”.

