Thursday, April 2, 2026

Azja Południowo-Wschodnia musi „myśleć na szeroką skalę”, jeśli chce konkurować na tym samym poziomie, co największe firmy na świecie | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Azja Południowo-Wschodnia powinna mieć dobrą pozycję, aby móc prosperować w bardziej złożonym geopolitycznie świecie. Region jest bogaty w zasoby naturalne, ma młodą i coraz zamożniejszą populację oraz utrzymuje powiązania gospodarcze i handlowe z ważnymi potęgami gospodarczymi, takimi jak Stany Zjednoczone, Chiny, Indie i Rada Współpracy Zatoki Perskiej.

Jednak we wtorek podczas Forum Innowacji Fortune w Kuala Lumpur współzałożyciel Asia Partners Nicholas Nash rzucił wyzwanie przedsiębiorcom z Azji Południowo-Wschodniej, aby osiągnęli znacznie ambitniejsze cele.

„Nie myślimy wystarczająco szeroko” – stwierdził w odpowiedzi na pytanie o to, jak talent porusza się wokół rozumu. „Jeśli talenty z Azji Południowo-Wschodniej uda się powiązać ze spółkami, które mogą osiągnąć kapitalizację rynkową przekraczającą 40, 50 lub 100 miliardów (w wartości dolarów), pozostaną.”

Nash argumentował, że jedynym sposobem na osiągnięcie tego poziomu jest konsolidacja. „Żaden z naszych krajów ASEAN nie jest wystarczająco duży, aby stworzyć wielomiliardową firmę” – powiedział, zauważając, że mniej niż dziesięć firm w Azji Południowo-Wschodniej ma wartość rynkową wartą zaledwie 1% z 4,6 biliona dolarów Nvidii.

Najcenniejszą spółką w Azji Południowo-Wschodniej jest singapurski bank DBS, którego wartość rynkowa wynosi 116 miliardów dolarów. To tylko ułamek całkowitej wartości najcenniejszej azjatyckiej firmy, tajwańskiego producenta chipów TSMC. Tylko siedem firm z Azji Południowo-Wschodniej znalazło się na tegorocznej liście Global 500, corocznym rankingu światowych firm według przychodów magazynu Fortune. Dla porównania, w Chinach na liście znajdują się 124 firmy.

„Biorąc pod uwagę naszą krótką żywotność, czy wolałbyś dołączyć do firmy, która mogłaby stać się firmą wartą trzy lub cztery biliony dolarów, czy firmę, która mogłaby stać się firmą wartą dwa lub trzy miliardy dolarów?” – zapytał Nash.

Obawy Nasha dotyczące talentów podzielał Dato’ Seri Wong Siew Hai, prezes Malezyjskiego Stowarzyszenia Przemysłu Półprzewodników. Ten kraj Azji Południowo-Wschodniej jest częścią łańcuchów dostaw półprzewodników od dziesięcioleci, odkąd Intel otworzył w 1972 roku swoją pierwszą fabrykę poza Stanami Zjednoczonymi w Penang. (Niektórymi z największych na świecie producentów chipów, takimi jak Broadcom i Intel, zarządzają obecnie dyrektorzy generalni mający korzenie w Malezji).

„Singapur przyznaje stypendia ASEAN, a nasi ludzie po prostu tam jeżdżą. Nawet jeśli nie przyjmujemy stypendiów, i tak zatrudniają nasze malezyjskie talenty” – powiedział Wong. „Dzisiaj mamy nie tylko Singapur, ale także Chiny, Tajwan i resztę świata, które próbują wykorzystać nasz talent”.

Wong pozytywnie nastawił te zawody: „To mówi mi, że mamy talent” – powiedział. „Jak możemy stworzyć „malezyjski sen”, podobny do „amerykańskiego snu”, dzięki któremu w Malezji można uzyskać wszystkie te możliwości?”

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł