Ceny ropy poszybowały w górę. Giełdy wyprzedały się. Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowych dostaw ropy, faktycznie utknęła w martwym punkcie, ponieważ groźba ataków odstraszała statki od przepływania przez nią.
Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wstrząsnął rynkami w sposób, którego nie da się zignorować.
Bank of America zajmuje jednak bardziej wyważone stanowisko. W notatce badawczej analityk BofA Meghan Swiber stwierdziła, że podstawowe perspektywy firmy dla amerykańskiej gospodarki nie zmieniły się istotnie. Jego zdaniem ryzyko jest realne, ale ograniczone, chyba że wydarzy się coś konkretnego.
To wzrost cen ropy. A dokładne zrozumienie, co Swiber ma na myśli, może całkowicie zmienić sposób, w jaki inwestorzy postrzegają ten konflikt.
Co Bank of America naprawdę powiedział o ropie i amerykańskiej gospodarce
Przesłanie Swibera do klientów było bezpośrednie. „Ryzyko makroekonomiczne w USA jest prawdopodobnie ograniczone, chyba że nastąpi gwałtowne odbicie cen ropy” – napisał, według Investing.com.
Dodał, że główny wpływ w perspektywie krótkoterminowej będzie dotyczył terminu obniżek stóp procentowych Rezerwy Federalnej i kursu dolara amerykańskiego, a nie samej szerszej ekspansji gospodarczej.
Jest to niezwykle spokojna ocena, biorąc pod uwagę skalę tego, co się dzieje. Amerykańskie i izraelskie ataki na Iran rozpoczęły się 28 lutego, zabijając Najwyższego Przywódcę Alego Chameneiego i wywołując irańskie odwetowe ataki rakietowe na kraje Zatoki Perskiej, w których przebywają siły amerykańskie. Ropa Brent wzrosła w ciągu kilku dni o 10% do 13%, na krótko osiągając poziom 82 dolarów za baryłkę. Rynki szybko wyceniły strach.
Więcej ropy i gazu:
Energy Giant wysyła wiadomość o silnym wzroście dywidendy o wartości 20 miliardów dolarów 147-letni gigant naftowy właśnie podniósł dywidendę o 4% w 2026 roku Najpopularniejsze akcje spółek energetycznych do kupienia pośród chaosu w Wenezueli
Bank of America nie wyklucza tej obawy. To umieszczenie tego w kontekście. Stany Zjednoczone posiadają znaczną krajową produkcję energii, co łagodzi bezpośrednie skutki. Arabia Saudyjska ma znaczną nadwyżkę mocy produkcyjnych.
Z analizy banku wynika, że jest mało prawdopodobne, aby konflikt sam w sobie wykoleił cykl gospodarczy, chyba że dojdzie do dramatycznej eskalacji.
Ropa naftowa to jedyny kanał przesyłowy, który ma znaczenie
Powód, dla którego Bank of America tak bardzo skupia się na cenach ropy, jest prosty. Ropa naftowa jest głównym mechanizmem, poprzez który konflikt na Bliskim Wschodzie dociera do gospodarki USA.
Praktyczna zasada Bank of America sprawia, że matematyka staje się konkretna. Wzrost ceny ropy naftowej o 10 dolarów podnosi inflację osobistych wydatków konsumpcyjnych o około 0,1 punktu procentowego i obniża wzrost PKB o podobną kwotę. Przy obecnym poziomie cen jest to wykonalne.
Niepokój budzi to, co się stanie, jeśli ceny znacząco wzrosną i utrzymają się na tym poziomie, zauważyło CNBC.
Przedłużające się zamknięcie Cieśniny Ormuz to scenariusz całkowicie zmieniający kalkulacje. Globalni analitycy energetyki szacują, że w najgorszym przypadku zakłócenie może spowodować, że cena ropy Brent przekroczy 100 dolarów za baryłkę.
Na tym poziomie Rezerwie Federalnej trudniej jest analizować wpływ inflacji, a hamulce wzrostu stają się trudniejsze do wchłonięcia.
Jak gwałtowny wzrost cen ropy przekłada się na gospodarkę USA: Wyższe ceny ropy naftowej zwiększają koszty benzyny i energii dla konsumentów, skutecznie działając jako podatek od wydatków gospodarstw domowych i zmniejszając dochód do dyspozycji. Według analizy Bank of America każde 10 dolarów wzrostu cen ropy naftowej zwiększa inflację PCE o około 0,1 punktu procentowego i powoduje zmniejszenie wzrostu PKB o podobną kwotę. Utrzymujące się wysokie ceny ropy utrudniają Rezerwie Federalnej możliwość obniżania stóp procentowych, zmuszając decydentów do utrzymywania bardziej rygorystycznej polityki przez dłuższy czas, nawet w przypadku spowolnienia wzrostu gospodarczego. Niepewność co do kosztów energii wstrzymuje decyzje dotyczące wydatków kapitałowych przedsiębiorstw, szczególnie w branży logistycznej, produkcyjnej i transportowej. Co to oznacza dla Rezerwy Federalnej?
Zanim konflikt nasilił się, rynki wyceniały wyraźną ścieżkę do obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Ta ścieżka stała się teraz bardziej mroczna.
Swiber powiedział, że Rezerwa Federalna prawdopodobnie przyjmie podejście wyczekujące, gdy decydenci ocenią, czy wyższe ceny ropy przełożą się na szerszą inflację, czy na wolniejszy wzrost.
To delikatne stanowisko. Jeśli ropa naftowa podniesie inflację, a konflikt jednocześnie zaważy na zaufaniu konsumentów i na wzroście gospodarczym, Rezerwa Federalna stanie w obliczu presji stagflacyjnej, której nie będzie mogła łatwo uniknąć poprzez obniżki stóp procentowych.
Rezerwa Federalna będzie obserwować, czy wyższe ceny ropy przełożą się na szerszą inflację lub wolniejszy wzrost.
Zdjęcie: seksan Mongkhonkhamsao w serwisie Getty Images
Była sekretarz skarbu Janet Yellen jasno ujęła problem.
„Sytuacja z Iranem sprawia, że Rezerwa Federalna pozostaje w jeszcze większym zawieszeniu i jest bardziej niechętna do obniżek stóp procentowych niż przedtem” – powiedział.
Inflacja w USA wyniosła już 2,4% w styczniu, powyżej celu Rezerwy Federalnej na poziomie 2%, zanim ceny ropy wzrosły.
Scenariusze cenowe, które inwestorzy energetyczni muszą zrozumieć
Podstawowym założeniem Bank of America jest to, że konflikt będzie stosunkowo ograniczony, ponieważ krajowa produkcja energii w USA zapewnia znaczny bufor.
Polityczna zachęta dla administracji Trumpa, aby uniknąć trwałego wzrostu cen ropy, jest realna. Długotrwałe wysokie ceny gazu zaszkodziłyby poparciu prezydenta przed wyborami śródokresowymi.
Podobne stanowisko zajmuje Oxford Economics, argumentując, że rynek ropy jest dobrze przygotowany do opanowania skutków Iranu i że konflikt prawdopodobnie nie potrwa dłużej niż dwa miesiące.
Zaleca sprzedaż wszelkich ekstremalnych ruchów w zakresie ropy, akcji spółek energetycznych, złota i spółek obronnych, wierząc, że te skoki wygasną, jeśli konflikt nie przerodzi się w przedłużającą się wojnę regionalną.
Dwa scenariusze kształtujące perspektywy rynkowe: Przypadek podstawowy: zakłócenia w Cieśninie Ormuz są krótkotrwałe, wolne moce produkcyjne Arabii Saudyjskiej pochłaniają straty w dostawach, ceny ropy stabilizują się, a Rezerwa Federalna utrzymuje stopy procentowe na stałym poziomie przed wznowieniem ścieżki obniżek w dalszej części roku. Przypadek niekorzystny: konflikt przeradza się w przedłużającą się wojnę regionalną, zamknięcie Cieśniny trwa tygodnie lub miesiące, ropa Brent przekracza 100 dolarów, inflacja ponownie przyspiesza, a Rezerwa Federalna nie jest w stanie dokonywać cięć nawet przy osłabieniu wzrostu gospodarczego. Prezydent USA mówi, że inwestorzy powinni obserwować ceny ropy
Sygnał, do naśladowania którego Bank of America zwraca się do inwestorów, nie jest nagłówkiem wojskowym: jest to cena ropy.
Dopóki ropa naftowa pozostanie w granicach możliwych do wchłonięcia przez gospodarkę, podstawowe perspektywy banku zostaną utrzymane. Jeśli ceny gwałtownie wzrosną i pozostaną wysokie, matematyka ekonomiczna zmieni się w sposób istotny dla każdej klasy aktywów.
Na razie komunikat banku to ostrożna stabilność. Gospodarka amerykańska przystąpiła do tego konfliktu z pozycji względnej siły. Wydatki konsumentów pozostają takie same. Wyniki spółek przekroczyły szacunki. Rynek pracy, choć marginalnie się osłabia, nie pękł.
Nie oznacza to jednak, że inwestorzy mogą ignorować to, co się dzieje. Oznacza to spojrzenie na właściwą zmienną.
Bank of America wyraził swoją opinię jasno. Ryzykiem nie jest sama wojna, ale cena ropy.
Powiązane: Bank of America wymienia amerykańskie akcje samochodowe, które powinieneś posiadać

