Podatki dochodowe od osób fizycznych stanowiły ponad połowę całkowitych dochodów zebranych przez rząd USA w 2025 r. Ogółem wynoszące 2,6 biliona dolarów stanowią większość dochodów rządowych. Jednak podatek dochodowy nie zawsze odgrywał kluczową rolę w dochodach podatkowych. W rzeczywistości koncepcja ta została wprowadzona dopiero około 100 lat w historii kraju, po podpisaniu przez prezydenta Abrahama Lincolna pierwszego federalnego podatku dochodowego (zryczałtowany 3% podatek od dochodu powyżej 800 dolarów) w celu sfinansowania wojny secesyjnej. Tak jak podatek dochodowy nie istniał zawsze, tak też może nie trwać wiecznie.
Stanie się tak, jeśli postawi na swoim były kandydat na prezydenta i dyrektor generalny Noble Mobile, Andrew Yang. W wywiadzie dla Squawk Box stacji CNBC Yang powiedział, że nadszedł czas, aby Stany Zjednoczone obniżyły podatki od pracy na rzecz podatków od sztucznej inteligencji. Argumentował, że podatki są narzędziem zniechęcającym do pewnych zachowań, a w obliczu zagrożenia dla zatrudnienia ludzi rząd powinien zaprzestać karania zatrudniania ludzi.
„Będziemy w sytuacji, w której będziemy chcieli wzmacniać siłę roboczą w każdym kwartale, w każdej organizacji i środowisku” – powiedział. „Właściwie powinniśmy spróbować zaprzestać opodatkowania pracy” i zamiast tego zacząć opodatkowywać sztuczną inteligencję.
Yang nie jest pierwszą osobą, która podnosi pomysł obniżenia podatków od pracy. To sprawa, która przykuła uwagę zarówno miliarderów, jak i polityków. Senator Cory Booker (ze stanu New Jersey) przedstawił niedawno projekt ustawy, który zniesie podatek dochodowy od pierwszych 75 000 dolarów zarobków. Założyciel i miliarder Khosla Ventures Vinod Khosla powiedział w niedawnym wywiadzie redaktor naczelnej Fortune Alyson Shontell, że kandydaci na prezydenta powinni opierać się na założeniu zniesienia podatku dochodowego dla osób zarabiających poniżej 100 000 dolarów.
Jednak według zespołu doradców Bipparty Policy Center osoby zarabiające 100 000 dolarów lub mniej wygenerowały w ubiegłym roku jedynie około 15% całkowitych dochodów z podatku dochodowego. Liderzy biznesu i przedsiębiorcy zajmujący się sztuczną inteligencją przewidują, że sztuczna inteligencja wkrótce przejmie wiele stanowisk pracy wśród pracowników umysłowych, potencjalnie zwiększając bezrobocie do 20% (według dyrektora generalnego Anthropic, Dario Amodei). Szef sztucznej inteligencji Microsoftu, Mustafa Suleyman, uważa, że większość prac administracyjnych można by wymienić w ciągu 18 miesięcy. Niedawno Yang przedstawił podobną prognozę. Jego ostrzeżenia pochodzą z jego własnych obserwacji branży AI.
„Właśnie wróciłem z konferencji AI na zachodzie i cholera!” – powiedział, zaraz po przyjęciu pytania gospodarza, potwierdzając swoje stanowisko w sprawie przeniesienia podatku na AI. „Powiedzieli mi, że to, co zobaczymy w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, przewyższa to, co widzieliśmy w ciągu ostatnich dziesięciu lat, ponieważ kurs wymiany to kij hokejowy i rośnie”.
Choć sytuacja na rynku pracy w ostatnich miesiącach utrzymuje się na stałym poziomie, wykazuje oznaki osłabienia: w zeszłym miesiącu bezrobocie wzrosło do 4,4%, a pracodawcy odnotowali utratę 91 000 miejsc pracy. Kilka dużych firm technologicznych przypisało sztuczną inteligencję masowe zwolnienia. W zeszłym miesiącu Jack Dorsey’s Block zwolnił prawie połowę siły roboczej, powołując się na wzrost produktywności dzięki sztucznej inteligencji. Na początku tego tygodnia australijsko-amerykańska firma technologiczna Atlassian zwolniła 10% swojej siły roboczej na całym świecie. (Chociaż Sam Altman z OpenAI ostrzegł, że niektóre firmy „prają sztuczną inteligencję” lub obwiniają sztuczną inteligencję za zwolnienia, podczas gdy w rzeczywistości są one spowodowane czymś innym).
Poza erą sztucznej inteligencji: system podatkowy dla robotów humanoidalnych
Pomimo myśli Yanga o przeniesieniu systemu podatkowego z pracowników na firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, niektórzy liderzy technologiczni uważają, że opodatkowanie sztucznej inteligencji jest niewykonalne. Niektórzy jednak uważają, że zagrożenie w pracy nie wynika z chatbotów, ale z robotów, i że Stany Zjednoczone powinny zaplanować opodatkowanie pracy, którą mogłyby wykonywać roboty humanoidalne.
Założyciel firmy AskHumans, zajmującej się technologią wykorzystującą sztuczną inteligencję, Zak Kidd, proponuje podatek zadaniowy, w ramach którego firmy pobierają opłatę za każdą konkretną czynność wykonaną przez humanoidalnego robota zastępującego człowieka. Według Kidda, z aplikacji AskHumans korzystają Bank Światowy, Fidelity i The Ned, aktywnie promując swój pomysł podatkowy wśród gubernatorów w całym kraju. Ten model „opodatkowania zadania” ma na celu zastąpienie rządowych dochodów podatkowych utraconych w przypadku, gdy pracodawca zdecyduje się przejść z pracownika na system mechaniczny.
„Chcemy tak naprawdę nałożyć podatek na każdą działalność, która jest zwracana państwu, aby zastąpić tę lukę podatkową” – powiedział Kidd Fortune, odnosząc się do zadań, które pewnego dnia będą mogły wykonywać roboty i które zastąpią pracę ludzką.
Kidd do zilustrowania swojej propozycji powołuje się na hotel taki jak Marriott, wskazując, że zastąpienie ludzkiej gospodyni zarabiającej 28 dolarów za godzinę robotem zarabiającym 2 dolary za godzinę powoduje znaczną utratę dochodów podatkowych. Jednak nawet przy niewielkim podatku nałożonym na firmę poniesione koszty byłyby nadal niższe niż koszty pracownika ludzkiego.
W przeciwieństwie do Yanga Kidd uważa, że opodatkowanie sztucznej inteligencji rodzi zbyt wiele pytań logistycznych, ponieważ w miarę jak coraz więcej firm włącza sztuczną inteligencję do przepływów pracy, trudniej jest wskazać, gdzie kończy się sztuczna inteligencja, a zaczyna interpretacja człowieka. Uważa, że choć sztuczna inteligencja zagraża pracy umysłowej, roboty mogą przychodzić do pracy fizycznej.
„Postrzegam sztuczną inteligencję jako usprawniającą pracę związaną z wiedzą” – powiedział. „Ale widzę robotykę, humanoidalną robotykę, jako substytut pracy fizycznej”.

