Źródło obrazu: Getty Images
W tym tygodniu wykonałem tylko jeden ruch na moim rynku akcji i udziałów ISA. Ale jest to coś, co mnie bardzo ekscytuje.
Jest jedna akcja, którą prawdopodobnie powinienem był kupić dawno temu, ale tego nie zrobiłem. I w końcu miałem (i skorzystałem) okazję, aby to naprawić.
Tło: nadmierne myślenie
Jednym ze wspaniałych pomysłów Warrena Buffetta na temat inwestowania jest to, że nie ma punktów trudności. Nie ma znaczenia, czy firma jest łatwa do zrozumienia, czy skomplikowana, sławna czy mało znana.
Ostatecznie liczą się tylko dwie rzeczy. Po pierwsze, ile gotówki firma wyprodukuje w czasie, a po drugie, ile inwestor zapłaci za posiadanie jej części.
Czasami najlepsze akcje do kupienia to nazwy, które krążą poza radarem i są trudne do znalezienia. Ale nie zawsze tak jest i zdecydowanie przeoczyłem pewne możliwości ukryte w przeszłości.
Na szczęście dla mnie w tym tygodniu dostrzegłem możliwość rozwiązania tego problemu. I dlatego dodałem nową nazwę do mojego funduszu Stocks and Shares ISA.
co kupiłem
Akcje spółki to Microsoft (NASDAQ:MSFT). Prawie wszyscy wiedzą, czym jest ta firma i czym się zajmuje, ale to nie powstrzymuje jej od bycia wyjątkową inwestycją w przeszłości.
Kiedy to piszę, akcje spółki spadły o 1,76% w porównaniu z 12 miesiącami temu. Jednak w ciągu ostatnich pięciu lat istniało wiele okazji do zakupu go poniżej obecnej ceny.
Myślę jednak, że teraz jest rzadka okazja. W ciągu ostatnich pięciu lat akcje spółki nie były notowane po niższym wskaźniku ceny do wartości księgowej (P/B), a wskaźnik ceny do zysków (P/E) był niższy raz na krótko, w 2022 r.
Inwestorzy, którzy wówczas kupili akcje, zarobili obecnie 70% na swojej inwestycji, w porównaniu do 57% wzrostu w przypadku S&P 500. I spodziewam się podobnego sukcesu w przyszłości.
Perspektywiczny
Nie bez powodu akcje Microsoftu są obecnie tanie. Giełda martwi się sztuczną inteligencją (AI), a firma jest w centrum wszystkiego, co niepokoi inwestorów.
Firma zobowiązała się zainwestować w tym roku 150 miliardów dolarów w infrastrukturę AI i istnieje ryzyko, że to się nie zwróci. Sztuczna inteligencja może wygenerować nowych konkurentów dla swoich produktów programowych.
Microsoft ma jednak swój własny produkt oparty na sztucznej inteligencji: Copilot. A ponieważ Office ma ogromny udział w rynku, stworzenie znaczącego konkurenta, który mógłby przekonać klientów do zmiany, byłoby niezwykle trudne.
Duże inwestycje mają także wzmocnić tę pozycję. Budowa centrów danych obsługujących produkty AI zapewnia firmie przewagę integracyjną, z którą może się równać niewielu konkurentów.
Lepiej późno niż wcale?
Prawdopodobnie powinienem był kupić akcje Microsoftu już dawno temu. Trudno mi jednak było zrozumieć, jak akcje tak dobrze oceniane przez analityków mogą być okazyjne (poza krachem na rynku).
Na szczęście w tym tygodniu udało mi się to naprawić. I cieszę się, że udało mi się uzbroić w cierpliwość i poczekać na swoją szansę, zamiast narzucać jej wskaźnik P/E na poziomie 38.
Bardziej niż wcześniej jestem świadomy rady Warrena Buffetta, aby nie komplikować niepotrzebnie spraw. Myślę jednak, że w przypadku Microsoftu lepiej późno niż wcale.

