Temat taryf powraca, podobnie jak pierwiastki ziem rzadkich, a na rynku panuje tendencja niedźwiedzia, co odzwierciedla piątkowe straty na giełdzie.
Indeks S&P 500 spadł w tym tygodniu o 2,4%, pomimo pozytywnych raportów o wynikach, które nie uchroniły go przed wpływem zagrożeń celnych. Zaawansowany technologicznie indeks Nasdaq Composite, pomimo osiągnięcia 52-tygodniowego maksimum w ciągu dnia, zamknął się w piątek o 3,6% niżej, a w ciągu tygodnia spadł o 2,5%. Indeks Dow Jones Industrial Average nie radził sobie dobrze w tym miesiącu ze względu na zmienność rynku i spadł w tym tygodniu o 2,7% i 1,4%. na miesiąc. Najmocniej ucierpiała spółka Russell 2000 o małej kapitalizacji, która w tym tygodniu spadła o 3,3%, co odzwierciedla 3% stratę w samym piątkowym handlu.
Nad rynkiem wisi groźba nowych ceł. Jeśli nie słyszeliście, w piątek pojedynczy post prezydenta Donalda Trumpa w serwisie Truth Social wywołał szał na rynku.
Indeksy, które były coraz bliżej ustanowienia nowych rekordów i utrzymywały kilka z najwyższych poziomów z zeszłego piątku, wzrosły natychmiast po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa 100% dodatkowych ceł na Chiny.
W odpowiedzi na ogłoszenie Chin o nałożeniu kontroli na eksport metali ziem rzadkich na dużą skalę ze skutkiem od 1 listopada, prezydent Trump napisał w poście w mediach społecznościowych:
„Od 1 listopada 2025 r. (lub wcześniej, w zależności od innych działań lub zmian wprowadzonych przez Chiny) Stany Zjednoczone Ameryki nałożą na Chiny 100% cło, oprócz wszelkich obecnie płaconych przez nie ceł”.
Dodano także, że od 1 listopada Stany Zjednoczone „nałożą kontrolę eksportu na całe krytyczne oprogramowanie”.
Kontrole te ograniczają wolny handel, w tym danymi technicznymi, i wpływają na stosunki handlowe, co spowodowało załamanie rynku, niepokojąc inwestorów nowymi bitwami, z których ostatnia miała silny wpływ na rynki w kwietniu, w okolicach Dnia Wyzwolenia.
Tydzień rozpoczął się pozytywnie, a główne indeksy osiągnęły nowe maksima pomimo trwającego od dwóch tygodni zawieszenia działalności rządu.
Jak to często bywa na niestabilnym rynku, inwestorzy często szukają schronienia w aktywach materialnych. W tym przypadku złoto będące metalem szlachetnym osiągnęło najwyższy w historii poziom 4000 dolarów i poza niskim poziomem jednego dnia na poziomie 1%, w tym tygodniu zyskało 3,2%.
Akcje NVIDIA wzrosły w tym roku jak dotąd o 36%.
Źródło obrazu: Cheng/AFP za pośrednictwem Getty Images
Indeks zmienności CBOE, znany również jako Indeks Strachu, który mierzy nastroje i ryzyko na rynku oraz dynamikę rynku, wzrósł w tym tygodniu o 30%, co wskazuje, że po miesiącach spokoju rynek może przygotowywać się na spadki.
Koncentrując się na akcjach, które utrzymały rynek na rynku lub zostały dotknięte szaleństwem taryfowym i zmiennością rynku, uwzględniliśmy Pepsi, która w tym tygodniu wzrosła o 5,7% po pozytywnych raportach o zyskach.
Tilray, firma zajmująca się pakowaniem towarów konsumpcyjnych z marihuaną, zyskała w tym tygodniu 6,2%, pomimo piątkowej straty o 18%. Tymczasem Nvidia, która jest liderem w przestrzeni AI i dzięki temu zyskuje na popularności, straciła w tym tygodniu 2,4%.
Dlaczego akcje Nvidii spadły pomimo lukratywnej transakcji?
Nvidia dołączyła do klubu o wartości 4,5 biliona dolarów w zeszłym miesiącu, wykorzystując kilka korzystnych inwestycji, w tym strategiczną inwestycję w producenta półprzewodników Intel i inwestycję o wartości 100 miliardów dolarów w OpenAI.
Więcej NVIDIA:
Goldman Sachs zmienia cenę docelową akcji Nvidii za pomocą menedżera funduszu Twist publikuje wybuchowe wezwanie na akcje Nvidii Nowa funkcja Alexa firmy Amazon wpływa na Nvidię
Niedawno Stany Zjednoczone zatwierdziły transakcję o wartości 1 miliarda dolarów na eksport chipów Nvidia do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, która znajdowała się w martwym punkcie przez ostatnie pięć miesięcy.
Po tej wiadomości akcje spółki poszybowały w górę, osiągając nowy najwyższy poziom w piątek, zanim prezydent Trump ogłosił cła i kontrole eksportu na spółki technologiczne; Akcje spółki spadły jednak na piątkowym zamknięciu o 4,9%.
Jednak w obliczu doniesień o dochodzeniach i chińskich sankcjach celnych wobec procesorów Nvidia akcje spółki spadły w tym tygodniu o 2,4%.
Nieuchronne jest także dochodzenie w sprawie relacji Nvidii z singapurską firmą Megaspeed, która według raportu New York Timesa stała się „zaniepokojeniem Waszyngtonu”.
Prowadzone jest dochodzenie w sprawie powiązań Megaspeed z chińskimi firmami technologicznymi w związku z obawami, że pomaga przedsiębiorstwom w Chinach obchodzić ograniczenia nałożone na eksport z USA.
Jednak pomimo problemów Nvidia zyskała w tym roku dotychczas 36%. Analitycy przewidują, że bańka na sztuczną inteligencję nie jest przejściowa, a biorąc pod uwagę wpływ Nvidii na wiodące spółki technologiczne i AI, pozostaje ona kluczowym graczem w wyścigu AI.
Silna obecność PepsiCo w trzecim kwartale
W czwartek PepsiCo opublikowało swój raport zysków za trzeci kwartał 2025 r., a akcje spółki wzrosły o 4%, co plasuje ją na jednym z najlepszych wyników na liście S&P 500. W piątek spółka kontynuowała swój szczyt i zakończyła sesję wzrostem o 3,7%.
PepsiCo odnotowało wzrost całkowitych przychodów o 2,6%, do 23,94 miliarda dolarów. W swoim oficjalnym oświadczeniu prezes i dyrektor generalny Ramón Laguarta powiedział: „Nasz odnotowany wzrost dochodu netto przyspieszył i odzwierciedla odporność naszej międzynarodowej działalności, lepszą dynamikę sprzedaży North America Beverages oraz korzyści płynące z działań w zakresie zmiany kształtu naszego portfolio”.
Laguarta zastanawia się także nad swoimi oczekiwaniami na przyszłość,
„W rezultacie w roku finansowym 2025 w dalszym ciągu spodziewamy się niskiego, jednocyfrowego wzrostu organicznego przychodów przy stałym podstawowym EPS walutowym, który będzie w przybliżeniu taki sam jak w roku poprzednim”.
W rezultacie spółka Wells Fargo podniosła cenę docelową PepsiCo do 154 dolarów ze 150 dolarów, utrzymując tę samą rekomendację wagową akcji.
PepsiCo ogłosiła również zmianę władzy, mianując byłego dyrektora finansowego Walmart w USA na nowego wiceprezesa wykonawczego i dyrektora finansowego ze skutkiem od 10 listopada 2025 r.
Tilray wyrusza na szaloną przejażdżkę
Akcje Tilray ostatnio zyskały na popularności po tym, jak prezydent Donald Trump opublikował w zeszłym miesiącu w serwisie Truth Social film, w którym zalecał używanie konopi indyjskich jako środka zapobiegawczego dla seniorów.
W czwartek wraz z Delta Air Lines, PepsiCo i Levi Strauss opublikował raport zysków za pierwszy kwartał 2026 roku. Przy odnotowanych przychodach w wysokości 210 milionów dolarów akcje spółki wzrosły o 12% w notowaniach przed otwarciem giełdy, co pomogło jej osiągnąć najwyższy w historii poziom 2,30 dolara.
„Wkraczając w rok finansowy 2026, wyniki Tilray za pierwszy kwartał podkreślają skuteczność naszej strategicznej wizji i zdyscyplinowanej realizacji” – powiedział dyrektor generalny Irwin Simon, dodając: „Nasza globalna platforma sprawia, że Tilray Brands nie tylko uczestniczy, ale także wiodąc w ewolucji światowych sektorów konopi indyjskich, napojów i wellness”.
Simon wydawał się pewny sukcesu firmy i zmieniającego się krajobrazu konsumpcji konopi indyjskich w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, co wzmocni pozycję Tilray.
Jednak w piątek zamknął się o 18%, co rodzi pytania dotyczące zmienności akcji. Pomimo spadku, akcje spółki zyskały w tym miesiącu 62%, a w tym roku wzrosły już o 29%.
Według raportu Grand View Research amerykański rynek konopi indyjskich szacuje się na 38,5 miliarda dolarów w 2024 r. i oczekuje się, że w latach 2025–2030 będzie rósł w tempie CAGR wynoszącym 11,5%, głównie ze względu na rosnącą legalizację konopi indyjskich i większą akceptację do celów medycznych.
Powiązane: Dane o zatrudnieniu w Bank of America mogą mieć wpływ na zakłady Fed na obniżki stóp procentowych

