Friday, February 13, 2026

Czołowy analityk ostrzega, że ​​gospodarka odkrywa, jak się rozwijać bez tworzenia nowych miejsc pracy, pozostawiając wielką podatność na zagrożenia Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Zeszłego lata Bank of America Research przewidział „całkowitą zmianę” w gospodarce, w miarę jak firmy wykazywały coraz większe oznaki uczenia się, jak być produktywnym przy mniejszej liczbie pracowników, przedkładając procesy nad ludzi. Sześć miesięcy później analitycy widzą kolejny rok wzrostu PKB, a nie nowych miejsc pracy. Rymuje się to z inną prognozą Goldman Sachs, że „wzrost bez zatrudnienia” może stać się nową normą w latach dwudziestych XXI wieku.

Michael Pearce, główny ekonomista USA w Oxford Economics, napisał w środę, że PKB powinien wzrosnąć o 2,8%, przyspieszając w stosunku do prognoz wzrostu na 2025 r., ponieważ poprawa produktywności w coraz większym stopniu napędza zyski.

Dzieje się tak dlatego, że w nadchodzących latach siła robocza zasadniczo utrzyma się na stabilnym poziomie, a starzejąca się ludność tubylcza i ograniczenia imigracji wprowadzone przez prezydenta Donalda Trumpa spowodują napływ netto zaledwie 160 000 pracowników rocznie, w porównaniu z ponad 3 milionami kilka lat temu. Jest to zgodne z inną projekcją z sierpnia ubiegłego roku, kiedy strateg JPMorgan Asset Management David Kelly stwierdził, że jest bardzo prawdopodobne, że w ciągu najbliższych pięciu lat „nie będzie wzrostu liczby miejsc pracy”.

Pearce stwierdził, że w obliczu stagnacji liczebności siły roboczej wzrost gospodarczy będzie w większym stopniu zależał od wyższej produktywności, która postępuje w obliczu cyklicznej siły roboczej i bardziej dynamicznego otoczenia biznesowego, podczas gdy wcześniejsze inwestycje w badania i rozwój zaczynają przynosić owoce. Pod koniec tej dekady sztuczna inteligencja będzie odgrywać większą rolę w zwiększaniu produktywności.

„To oznaczałoby, że graniczna stopa wzrostu płac, czyli liczba miejsc pracy, które gospodarka musi utworzyć, aby utrzymać stopę bezrobocia na stabilnym poziomie, byłaby bliska zeru” – dodał.

Pearce stwierdził, że wskaźnik aktywności zawodowej ludności tubylczej utrzymuje się w długoterminowej tendencji spadkowej, pomimo niedawnego odbicia. Chociaż podaż pracy pozostaje słaba, popyt również spada z powodu dużej niepewności politycznej i nadmiernego zatrudniania w przeszłości, a przyjęcie sztucznej inteligencji może również mieć wpływ na płace.

Oxford Economics spodziewa się, że do 2026 r. wzrost liczby miejsc pracy będzie wynosić średnio mniej niż 40 000 miesięcznie, co powinno wystarczyć, aby utrzymać stopę bezrobocia na stabilnym poziomie. Taki anemiczny wzrost oznaczałby kolejny rok na rynku pracy charakteryzującym się trendem „niskiego zatrudnienia i niewielkiej liczby zwolnień”. Po ostatnich rewizjach Departament Pracy obniżył odczyt dotyczący tworzenia miejsc pracy w 2025 r. do zaledwie 181 000, w porównaniu z początkową liczbą 584 000 i wzrostem w 2024 r. wynoszącym 1,46 mln.

W ujęciu miesięcznym średni wskaźnik zatrudnienia w zeszłym roku wyniósł zaledwie 15 000 osób, ale stopa bezrobocia na koniec 2025 r. wyniosła 4,4%, niewiele różniąc się od 4% na początku roku.

„Produktywność jest podstawowym źródłem trwałej poprawy płac realnych, może jednak w krótkim okresie wywrzeć presję na spadek wzrostu zatrudnienia, ponieważ firmy są w stanie osiągnąć więcej przy mniejszej liczbie pracowników” – stwierdził Pearce.

Gad Levanon, główny ekonomista w Burning Glass Institute, oszacował, że w szczególności liczba stanowisk pracy umysłowych kurczy się, a jednocześnie staje się bardziej produktywna, osiągając szczyt zatrudnienia w listopadzie 2022 r. (w tym samym miesiącu, w którym opublikowano ChatGPT).

W obszarze finansów, ubezpieczeń, informacji i usług profesjonalnych zauważył wyraźne odejście od wzorców historycznych po 2022 r.: zatrudnienie osiągnęło szczyt, a następnie spadło, podczas gdy realny PKB nadal rósł, a w niektórych okresach nawet przyspieszał.

„Dlatego automatyzacja oparta na sztucznej inteligencji może wnieść wiarygodny wkład, nawet jeśli dane nie mogą wyizolować jej konkretnej funkcji” – napisał.

Ze swojej strony Pearce porównał go do wzrostu bezrobocia na początku XXI wieku, kiedy gospodarka również wychodziła z okresu nadmiernego zatrudnienia, ponieważ postęp technologiczny pomógł zwiększyć produktywność.

Obecnie potencjał sztucznej inteligencji w zakresie oszczędzania pracy może również zwiększyć zyski przedsiębiorstw jako część gospodarki, przy czym pracownicy stanowią mniejszą część, powiedział. Ale to oznacza kolejne ryzyko.

„To sprawia, że ​​gospodarka jest podatna na wstrząsy, ponieważ rynek pracy jest główną zaporą chroniącą przed recesją” – ostrzegł Pearce. „Wydatki gospodarstw domowych o niskich i średnich dochodach zależą w dużej mierze od kondycji rynku pracy”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł