Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Rio Tinto (LSE:RIO) wzrosły w ciągu ostatnich sześciu miesięcy o 66%. Czy wyniki za cały rok opublikowane w czwartek rano (19 lutego) pokazują nam dlaczego? Jest coś, co od razu rzuca mi się w oczy.
Dyrektor naczelny Simon Trott powiedział: „Nasze dobre przepływy pieniężne i bilans pozwalają nam utrzymać wskaźnik wypłat na poziomie 60% przy zwykłej dywidendzie w wysokości 6,5 miliarda dolarów, co oznacza, że jest to 10. rok z rzędu na najwyższym poziomie”.
Rio Tinto brzmi jak dojna krowa. Firma rozpoczęła działalność w 1873 roku od zakupu kopalni na rzece o tej samej nazwie w Hiszpanii, miejsca, w którym od czasów starożytnych wydobywano miedź, srebro i złoto. I od tego czasu dobrze nagradza inwestorów, choć zdarzają się wzloty i upadki na bardzo cyklicznym rynku.
Pomimo entuzjastycznych słów prezesa, akcje Rio Tinto spadły we wczesnych notowaniach o ponad 3%. Zobaczmy dlaczego.
Dolna linia pozostaje płaska
Bazowa EBITDA w 2025 roku wzrosła o 9% rok do roku. Wolne przepływy pieniężne spadły jednak o 28%, a zysk po opodatkowaniu o 14%.
Podstawowy zysk na akcję nie uległ zmianie. I choć całkowita wypłata dywidendy mogła znajdować się na najwyższym poziomie, jaki można było sobie wyobrazić, w przeliczeniu na akcję pozostała niezmieniona.
To nie był dobry rok dla rudy żelaza, gdyż cena spadła między grudniem 2024 r. a rokiem później. Wzrosły także koszty za tonę w zakładzie Pilbara w Rio. Jednak z drugiej strony ceny miedzi miały za sobą dobry rok, napędzany wysokim popytem wynikającym z rozbudowy centrów danych wykorzystujących sztuczną inteligencję.
Generalnie tego właśnie powinniśmy się spodziewać kupując akcje producenta górnictwa czy innego surowca. Nasze zyski będą rosły i spadały wraz ze światowymi cenami produktów, które produkują. Nie widzę tu żadnego zasadniczego problemu z firmą; Po prostu robił to, co powinien robić, przez kolejny raz w ciągu długiej serii lat.
Co dalej?
Widzę pewne czynniki bardzo przemawiające na korzyść Rio. Ale niektóre rzeczy działają również przeciwko temu. Podoba mi się podejście globalne: jeśli Stany Zjednoczone chcą nałożyć cła na import metali, Chiny chętnie będą dalej kupować. Jednak nawet z perspektywy globalnej istnieje spora zależność od dwóch największych gospodarek świata, a obie mogą być niepewne politycznie.
Ponadto krótkoterminowe ceny metali i minerałów mogą ulegać znacznym wahaniom. A to oznacza, że prawie na pewno nadejdzie kilka lat spadku cen, a tym samym zysków.
Prognozy patrzą na wzrost zysków i dywidend w ciągu najbliższych kilku lat. Rzecz w tym, że może się to zmienić w krótkim okresie, jeśli rynki surowców zaczną spadać. A uzależnienie dochodów firmy w tak dużym stopniu od czynników pozostających poza jej kontrolą zawsze wiąże się z ryzykiem.
Źródło dochodu czy nie?
Myślę, że inwestorzy obserwujący ostatnie wzrosty cen akcji i spodziewający się zysków do 2026 r. powinni rozważyć inne możliwości. W moich pieniądzach jest zbyt dużo miejsca na krótkoterminową zmienność.
Ale dla tych, którzy widzą długoterminowe przepływy pieniężne, po stopie dywidendy wynoszącej 4% do 2025 r., pokryte 1,7-krotnie przez zyski bazowe? Bardzo cenię akcje Rio Tinto jako inwestycję wartą rozważenia na nadchodzące dziesięciolecia.

